Jedynie prawda jest ciekawa

„List „GW” przeciwko takim osobom jak ks. Popiełuszko”

18.10.2014

O napaści „Gazety Wyborczej” na Kościół oraz kolejnej odsłonie nagonki na księży rozmawiali goście audycji Salon Dziennikarski Floriańska 3. W rozmowie z Marcinem Wikło do tej sprawy odnosili się ks. Henryk Zieliński, Ryszard Makowski, Piotr Zaremba oraz Łukasz Warzecha.

Piotr Zaremba wskazał, że nie czuje się zagrożony klerykalizmem, o czym pisze „Wyborcza”. Publicysta dodał, że GW manipuluje pojęciami. „Pewnie w podziale „Gazety Wyborczej” uchodzę za klerykała. Gdy ktoś zaczyna używać tego typu określeń, to mi się zapala czerwona lampka” - przyznaje dziennikarz.

Zwraca uwagę, że Kościół często zabiera głos w ważnych dla społeczeństwa sprawach. Jako przykład podał sprawę Konwencji mówiącej oficjalnie o przeciwdziałaniu przemocy, która prowadzi do demontażu ładu moralnego w Polsce. „Jeśli kościół się temu sprzeciwia, to nie dlatego, że wtrąca w walkę z przemocą, ale dlatego, że walczy o pewien ład moralny” - tłumaczył Zaremba. Zadał pytanie, czy „tylko jedna strona może się zajmować jakimś tematem?”

„O operacji na języku mówił również ksiądz Henryk Zieliński. „Tworzy się język nienawiści. Klerykalizm ma brzmieć ohydnie, piętnująco” - tłumaczy ksiądz. Dodaje, że „Wyborcza” próbuje zmienić środek debaty w tej sprawie. „W „Gazecie Wyborczej” Adam Szkostkiewicz skrytykował Adama Michnika za zbyt miękkie podejście do Kościoła. „GW” pokazuje, że stara się szukać środka między klerykalnymi, „skrajnymi” środowiskami, a tymi antyklerykalnymi, które chcą „bronić naszej wolności”. Świat bez Boga ma być jakimś dobrem publicznym. „Wyborcza” stawia się w roli arbitra, publikując list dotyczący aktyklerykalizmu, a z drugiej strony publikuje wywiad z jakimś dominikaninem, który żadnego z tych argumentów nie odeprze” - tłumaczy ks. Zieliński.

Łukasz Warzecha wskazuje, że na tego typu listy, jak ten zamieszczony w „GW” powinno się odpowiadać. „Ten list jest skonstruowany wedle tego samego schematu, jak każde wystąpienie, które konstruują ludzie walczący Kościołem. Kościół traktuje się jak każdą organizację społeczną, bez szczególnego znaczenia. Kościół może sobie mówić, ale już próby wywierania nacisku, by postulaty były wprowadzane, są niedopuszczalne. To jest absurdalny paradoks” - wskazuje publicysta. Dodaje, że zapewne żaden z postulatów Kościoła zdaniem środowisk antyklerykalnych nie powinien być wprowadzany w życie.

Ks. Henryk Zieliński wskazał, że widać w Polsce przyzwolenie na angażowanie się Kościoła jedynie w jedną stronę sporu cywilizacyjnego. „Kościół może się mieszać do polityki, ale jedynie po tej „słusznej” stronie. Pewien ksiądz, będący pracownikiem TVN, będący jednocześnie członkiem rady nadzorczej pewnej spółki, może działać i być aktywnym” - tłumaczył ks. Zieliński, nawiązując zapewne do działalności ks. Kazimierza Sowy.

Goście Salonu Dziennikarskiego odnosząc się do pozycji i postawy Kościoła w Polsce rozmawiali również o ks. Jerzym Popiełuszko. Piotra Zaremba wskazał, że jeśli duchowny by się nie zmienił, zapewne nie byłby częstym gościem TVN. „Ks. Jerzy Popiełuszko, gdyby pozostał takim człowiekiem, jak w czasie, gdy odprawiał „Msze za Ojczyznę”, szokowałby liberałów. On mówił, że chce Polski chrześcijańskiej. List „GW” jest de facto przeciwko takim osobom jak ks. Popiełuszko. O. Rydzyk mógłby uchodzić przy nim za liberała. To nie był człowiek, który tylko walczył z komuną, on miał pewien plan na przyszłość” - tłumaczył Zaremba.

Dodał, że „ksiądz Jerzy Popiełuszko mówiłby polskiemu społeczeństwu o oczekiwaniach, stawiałby zadania, jak papież w 1991 roku”.

Audycję prowadził Marcin Wikło.


TK
[Fot. M.Czutko/wPolityce.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook