Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Lis w konwulsjach: Prezydent to funkcjonariusz PiS

21.08.2015

„Wyciągnięty z cylindra królik Kaczyńskiego musi spłacać długi. Żadnych złudzeń...”

Wsłuchanie się w głos 6 milionów Polaków i zarządzenie referendum w sprawach, które były przedmiotem społecznych inicjatyw, jest dla establishmentu III RP nie do przyjęcia. Elity krytykują prezydenta Dudę za pomysł nowego referendum.

Do boju ruszył pupil obecnego rządu, Tomasz Lis. Na swoim „parówkowym portalu” kpi z prezydenta Dudy. „Panie prezydencie, naprawdę dziękuję. Miał Pan szansę udowodnić, że jest Pan prezydent prezydentem wszystkich Polaków. I udowodnił Pan. Jest Pan prezydentem wszystkich Polaków. Wystąpienie cudowne, zabrakło mi tylko jednego, ale to drobiazg, to jakoś tam jednak usłyszeliśmy - Panie prezesie, melduje wykonanie zadania” - pisze Lis, którego polityczne zacietrzewienie pchnęło do antysemickich tekstów o rodzinie Andrzeja Dudy, czy prób wykorzystywania córki obecnego prezydenta do ataków na niego w czasie kampanii.

Lis w najlepsze kpi dalej. „Prezydent Duda słucha Polaków. Szczególnie tych co lubią PIS. I słucha swej partii. Wiadomo, legitymację można porzucić, ale serce nie sługa. Pan prezydent wsłuchał się wiec w głos pana Kaczyńskiego, pani Szydło, imć Mastalerka, w głos żyjących z mącenia Polakom w głowach państwa Elbanowskich i w głos dwóch leśników, po czym doszedł do wniosku, że referendum musi być. Bez sensu, głupiutkie, ale toć Duda sługą jest” - pisze Lis.

Dodaje z mentorskim przekonaniem, że „pytanie o obniżenie wieku emerytalnego jest idiotyczne”. „Polski na to nie stać. Pan prezydent Duda powinien to wiedzieć. No ale co tam wiedza i liczby. Gdyby Duda nie robił Polaków w konia przez kilka miesięcy, to nie byłby prezydentem, ale zwykłym Dudą” - pisze Tomasz Lis.

W jego ocenie i inne pytania są „idiotyczne”. „Pytanie o obniżenie wieku szkolnego albo dokładniej, powrót do dawnego rozwiązania jest idiotyczne. Rozumiem, że rodzina Elbanowskich literalnie z mącenia ludziom w głowach żyje, ale ich pomysły są albo niemądre albo skrajnie idiotyczne” - obraża Lis. W jego ocenie pytanie, czy rodzice chcą mieć wpływ na decyzje o rozpoczęciu nauki swoich dzieci jest pytaniem Polaków „czy są za debilizmem czy nie”. Przy czym debilizmem jest w ocenie Lisa powrót do starych rozwiązań...

Lis ma kolejne porcje jadu dla innych. „Nikt nie chce sprzedawać państwowych lasów. Ale PIS-owskie sługusy za pieniądze biedaków, które Bierecki wypompował do Luksemburga, od roku bełkoczą, że ktoś je chce sprzedać. No to zróbmy referendum, Proponuję dodać pytanie o polskie plaże, jeziora i Bałtyk. Równie idiotyczne” - uważa Lis.

Na koniec swojego tekstu, który można by za Lisem nazwać sto razy „idiotycznym” publicysta pisze: „Prezydent Duda mnie nie zawiódł”.

„Wyciągnięty z cylindra królik Kaczyńskiego musi spłacać długi. Wobec Kaczyńskiego, Dudy - bis, wobec rodzinki Elbanowskich. Za chwilę wobec episkopatu. I tak jest dobrze. Czyste sytuacje są najlepsze. Nie ma żadnego prezydenta wszystkich Polaków Dudy. Jest funkcjonariusz PIS, Andrzej Duda, którego pan prezes w swym kaprysie, oddelegował na stanowisko prezydenta, co Polacy przyklepali w stanie pomroczności jasnej. Tak jest lepiej. Żadnych wątpliwości, żadnych złudzeń” - pisze Lis.

Czytając jego teksty przesiąknięte nienawiścią, agresją i politycznym zacietrzewieniem rzeczywiście trudno mieć wątpliwości i złudzenia. Tomasz Lis dziennikarzem nie jest, zachowuje się raczej jak marny propagandysta, opłacany za publiczne pieniądze. Działa tak, jakby wiedział, że kroplówka napędzająca jego i jego media się kończy...

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook