Jedynie prawda jest ciekawa

Lichocka: Względy PR podyktowały szacunek dla państwa

31.03.2017

Joanna Lichocka pisze w "Gazecie Polskiej Codziennie", że to względy PR sprawiły, iż Donald Tusk stawi się w prokuraturze.


-Wszystkie media obiegła, podana jako absolutny news, informacja, że Donald Tusk stawi się w prokuraturze w wyznaczonym przez nią terminie. Oczywista rzecz, że wiadomość, iż obywatel Tusk, a zarazem były premier Tusk, stawi się na wezwanie śledczych w postępowaniu prokuratorskim, urosła do rangi wydarzenia, bo media i elity były przekonane, że… może się nie stawić- pisze posłanka PiS. Lichocka twierdzi, że byłoby to "jak najbardziej naturalne", bo postkomuna od lat stara się niszczyć szacunek do państwa. Tym usilniej, gdy rządzą politycy zagrażający jej interesom. 

-Wystarczy wspomnieć ataki na urząd prezydencki, gdy funkcję tę pełnił śp. Lech Kaczyński. A gdy prezydent Aleksander Kwaśniewski odmówił stawienia się przed sejmową komisją śledczą, kpiąc, że może przed nią „zatańczyć i zaśpiewać”, miał pełne wsparcie postkomunistycznych elit- przypomina Lichocka. Jej zdaniem to był najmocniejszy chyba sygnał, jak ludzie systemu mogą traktować instytucję śledczą państwa. -I dziś, gdyby Tusk przed prokuratorem się nie stawił „z braku czasu”, miałby za sobą medialny chór postkomuny. Stało się inaczej – licząc się z normami demokracji zachodniej, nie zaryzykował stosowania zasad systemu III RP. Tym razem względy PR podyktowały szacunek dla państwa- kwituje Joanna Lichocka.

fot.[Fratria]

pc/'GPC"

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook