Jedynie prawda jest ciekawa

Lichocka: Odeszły postacie kabaretowe

04.01.2016

"Po latach rządów cwaniacko-infantylnych znów możemy rozmawiać o Polsce na serio".

Joanna Lichocka komentuje zmiany polityczne, jakie zaszły w Polsce. "Rok 2015, przynosząc Polsce przełom polityczny spowodowany podwójnym zwycięstwem PiS-u, spowodował także powrót powagi do polityki. Po latach rządów cwaniacko-infantylnych znów możemy rozmawiać o Polsce na serio" - pisze na łamach "Gazety Polskiej".

I dodaje, że "z całą pewnością rok 2016 będzie rokiem na serio". "W ciągu najbliższych miesięcy decydować się będą fundamentalne dla kraju sprawy. Od bezpieczeństwa – gdy program PiS-u odbudowy polskiej armii będzie realizował szef MON-u Antoni Macierewicz, przez wielki proces przesunięcia środków od grup uprzywilejowanych w systemie III RP do zwykłych Polaków, czego symbolem, choć niejedynym, będzie program Rodzina 500+, aż po edukację, w której minister Anna Zalewska będzie wprowadzała fundamentalną reformę, mającą na celu przywrócenie odpowiedniego poziomu nauczania naszych dzieci - pisze Lichocka.

Dodaje, że zmiana to również zejście ze sceny wielu żenujących postaci. "Odeszły postacie kabaretowe – na szczęście Ewa Kopacz częściej jest widywana w sejmowym Barze za Kratą niż w miejscach, w których podejmuje się decyzje polityczne. I to z całą pewnością dla państwa jest zmiana pozytywna. Podobnie dobrą zmianą jest zmarginalizowanie w polskiej przestrzeni politycznej Donalda Tuska. Przyniósł nam to rok 2015, a symboliczną puentą tego procesu było ogłoszenie w sylwestra rezygnacji Tomasza Siemoniaka z kandydowania na szefa PO, a tym samym przesądzenie, że nowym liderem Platformy będzie Grzegorz Schetyna. Z punktu widzenia PiS-u nie jest to najlepsza wiadomość, bo Schetyna ma szanse zatrzymać upadek Platformy, ale dla spraw kraju to także nie najgorsza zmiana. Ta część opozycji zyskuje przynajmniej kogoś, kto jest w stanie pojąć, co się w ogóle w państwie dzieje, i może być partnerem do jakichkolwiek rozmów o Polsce" - wskazuje Lichocka.

Na koniec zaznacza, że "w istocie najpoważniejszym pytaniem stojącym przed nami w 2016 r., pytaniem do bólu na serio, jest to podobne do zdania wypowiedzianego podczas „nocnej zmiany” w czerwcu 1992 r. przez ustępującego premiera Jana Olszewskiego: Czyja będzie Polska? Dziś to pytanie sprowadzić można do alternatywy – rządy korporacji czy demokracji?"
ez
[Fot. Blogpress.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook