Jedynie prawda jest ciekawa

Lichocka: Film "Pucz" pokazał skalę agresji części PO

17.01.2017

Joanna Lichocka (PiS) podkreśliła w rozmowie z "Super Expressem", że film TVP "Pucz" "pokazuje skalę agresji części PO".

-Próba uniemożliwienia wyjścia marszałkowi Sejmu, pani premier czy panu prezesowi z parlamentu, blokowanie korytarzy sejmowych, wykręcanie ręki posłowi Suskiemu i przewracanie go na podłogę, napuszczanie ludzi na polityków PiS czy wezwania choćby Stefana Niesiołowskiego do agresji - to wszystko ma znamiona zamachu na demokratycznie wybraną władzę. To wszystko spełnia kryteria puczu- powiedziała posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Lichocka zauważyła, że pucz nie musi być wojskowy. To dokonanie zamachu w wolnych demokratycznych wyborach metodami niedemokratycznymi. Mogą do tego służyć bojówki. Posłanka zauważyła, że ze zdumieniem obserwuje, iż media idą śladem narracji opozycji, która próbuje drwić z tego, że mieliśmy próbę zamachu na legalnie wybrany rząd. -Jestem głęboko przekonana, że cała sekwencja zdarzeń z 16 grudnia była przez opozycję zaplanowana. Zaplanowano zablokowanie możliwości dalszej pracy tego parlamentu. Może pan mówić, że to nie był pucz. Może pan używać innych słów, ale próbowano doprowadzić do obalenia rządu, nieprzyjęcia budżetu i ustawy dezubekizacyjnej. Szefowie służb nie musieli mieć dokładnej wiedzy o scenariuszu, jaki rodził się w głowach posłów PO- mówiła w rozmowie z "SE".

Lichocka dodała, że opozycji nie udało się obalić rządu. Nie udało się jej zgromadzić tylu bojówek, żeby stanowiły rzeczywiste zagrożenie. -Bardzo się z tego cieszę. Uważam też, że policja ochroniła budynek Sejmu i w tym sensie szefowie wszystkich służb okazali się skuteczni- podkreśliła. Lichocka stwierdziła, że trzeba się zastanowić nad odpowiedzialnością za ewidentne łamanie prawa przez posłów opozycji. -Możemy pomyśleć o niewyciąganiu zbyt ostrych konsekwencji, ale na pewno musimy zrobić coś - mam nadzieję, że razem z opozycją - by uniemożliwić kolejne próby zamachu na demokratycznie wybrane władze. Żeby nie było możliwości bezkarnego blokowania prac Sejmu i zrywania jego obrad za zagraniczne pieniądze, jak miało to miejsce w XVII i XVIII w.- skwitowała posłanka PiS.

fot.[Fratria]

pc/”SE”

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook