Jedynie prawda jest ciekawa


Lewandowski: Jesteśmy wkurzeni, nie damy się

27.03.2012

To, co proponuje rząd, to nie jest żadna reforma. To prosta, techniczna zmiana wydłużająca wiek emerytalny. Domagamy się prawdziwej reformy, ponieważ ona jest potrzebna. Jednak chcemy wziąć udział w tych pracach – mówi portalowi Stefczyk.info Marek Lewandowski, rzecznik przewodniczącego NSZZ „Solidarność”.

Stefczyk.info: Przed Kancelarią Premiera trwa protest związkowców z „Solidarności”. Dlaczego się Państwo zdecydowaliście na ten krok?

Marek Lewandowski: 14 lutego otrzymaliśmy do konsultacji projekt zmian dot. emerytur. Ten projekt zakładał wydłużenie wieku emerytalnego do 67. roku życia. Okazało się jednak, że to nie ten projekt rząd przedstawi parlamentowi, jako oficjalny projekt rządowy. Na nasze pytanie, zadane podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej 22 marca, czy ostateczny projekt rządowy zostanie również nam przesłany do konsultacji premier Tusk odpowiedział, że nie. Taki dialog należy uznać za fikcyjny i niepoważny. My niepoważnie traktować się nie pozwolimy.

Decyzja o strajku została podjęta dopiero po 22 marca?

Myśmy się oczywiście przygotowywali wcześniej do takiego scenariusza. Obawialiśmy się, że właśnie w taki sposób rząd będzie chciał z nami rozmawiać. Okazało się niestety, że nasze obawy były zasadne.

W poniedziałek zaczęliście Państwo protest przed KPRM. We wtorek nadal jesteście pod siedzibą Kancelarii. Co dalej?

Rozłożyliśmy obóz przed siedzibą Rady Ministrów. Potem, 28 marca, przenosimy się pod Sejm. Tam również powstanie nasze miasteczko. Będziemy się przyglądać pracom posłów, którzy będą procesować nasz wiosek o przeprowadzenie referendum. 30 marca ma się odbyć w Sejmie debata emerytalna, zaplanowano głosowanie ws. naszego wniosku. Postawimy więc przed parlamentem telebimy i będziemy na żywo transmitować obrady Sejmu. W piątek do Warszawy zjedzie kilkadziesiąt tysięcy związkowców.

Czego się Pan spodziewa po tym proteście?

Nasze stanowisko jest niezmienne. To, co proponuje rząd, to nie jest żadna reforma. To prosta, techniczna zmiana wydłużająca wiek emerytalny. Domagamy się prawdziwej reformy, ponieważ ona jest potrzebna. Jednak chcemy wziąć udział w tych pracach. Nie chcemy tylko konsultować propozycji rządowych. Oczekujemy, że ostateczna propozycja zmian będzie zawierała kilka naszych kluczowych propozycji. Chcemy również, by rząd dał wszystkim więcej czasu do namysłu. Władza powinna dać nam czas do końca roku, byśmy wspólnie mogli opracować propozycję reform emerytalnych. Dziś na pomysły rządu zgody nie ma. Nie spodziewam się jednak, żeby rząd był otwarty na nasz głos. Sądzę, że rząd dąży do konfrontacji. My do takiej konfrontacji jesteśmy przygotowani. Szykowaliśmy się od miesięcy. To będzie długi marsz, nie skończy się na 30 marca.

Będzie dalszy ciąg?

W związku z tą sprawą będzie jeszcze gorąco. Jesteśmy strasznie wkurzeni, uważamy, że jesteśmy pomijani i traktowani niepoważnie. O poważne traktowanie będziemy się bić.

Czy rozważacie Państwo strajk w czasie Euro 2012?

Jeśli będziemy protestować w czasie Mistrzostw Europy 2012, to w sposób, który nie zakłóci przeprowadzenia tej imprezy. Nie jest naszym celem psucie Euro. Jednak należy zauważyć, że Donald Tusk przyjął taki harmonogram i terminarz procedowania zmian, że ewentualne protesty muszą się zbiec z Mistrzostwami.

To przypadek?

Zadajemy sobie pytanie, czy premier robi to specjalnie. Być może uważa, że w czasie ME nie będziemy protestować, a może uznał, że jak będzie protest w tym czasie, to się skompromitujemy. Nie wiem, na co liczył premier. Wiem jednak, że my tej sprawy nie odpuścimy. Euro minie, a my zostaniemy z naszymi problemami. Będziemy walczyć bez względu na to, co będzie się działo w Polsce. Jednak nie będziemy przeszkadzać kibicom.

Platforma i premier często skłócają między sobą środowiska protestujące przeciwko decyzjom władz. Czy związki zawodowe są dziś zjednoczone czy też będą się dawały rozgrywać?

Od dawna mówimy sarkastycznie, że jedynym, co się udało rządowi, jest zjednoczenie ruchu związkowego przeciwko sobie. We wszystkich tych sprawach występujemy razem, protesty składamy wspólnie, popieramy swoje propozycje nawzajem. Panuje zgodna współpraca. Będziemy działać razem, jesteśmy w stałym kontakcie. Jesteśmy zdeterminowani, wkurzeni i nie pozwolimy się traktować niepoważnie. Będziemy walczyć o swoje postulaty.

Rozmawiał KL
[fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook