Jedynie prawda jest ciekawa

Leszku – Przyjacielu Drogi!

15.04.2015

Artur Górski wspomina dni żałoby bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej.

Uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich odbyły się 17 i 18 kwietnia 2010 r. 11 kwietnia 2010 o godzinie 15:03 samolot z ciałem prezydenta RP wylądował na lotnisku Okęcie.  Dwa dni później wróciła do Polski trumna z ciałem małżonki prezydenta Marii. Żegnani byli przez setki tysięcy rodaków wzdłuż trasy konduktu. W Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego oddało im cześć 180 tys. osób. 17 kwietnia 2010 r. na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie znów zebrały się tłumy żałobników. Pamiętamy też odlot z Warszawy do Krakowa i obraz machającego skrzydłami na pożegnanie stolicy samolotu CASA, pilotowanego przez kpt. Krzysztofa Dzido.

Dzień później w krakowskiej bazylice Mariackiej odbyła się uroczysta msza żałobna.

Poruszające, płynące z głębi serca pożegnanie Marii i Lecha Kaczyńskich wygłosił w bazylice ówczesny przewodniczący NSZZ "S" Janusz Śniadek.  Pamiętamy jego słowa: „Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Pani Mario Kaczyńska, Leszku – Przyjacielu Drogi!”

„Jak zawsze jest przy Tobie „Solidarność”, od której wszystko się zaczęło, której byłeś zawsze wierny. „Solidarność” upomniała się o wolność, o sprawiedliwość społeczną o obecność krzyża w życiu publicznym. Tym wartościom dochowałeś wierności jak nikt. Dlatego jak zawsze z dumą będziemy mówić o Tobie – Człowiek Solidarności (…). W czasie tych swoistych rekolekcji uświadamiamy sobie, że rezygnując z wartości, tracimy poczucie wspólnoty, tracimy Polskę! Nie ma wolności bez wartości” – mówił wzruszony Śniadek, dzisiaj poseł PiS.

Para prezydencka spoczęła na Wawelu w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

Artur S. Górski

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook