Jedynie prawda jest ciekawa

Legutko: Przedstawiciele Wyszehradu przeprosili

13.03.2017

„Była mocna presja na liderów państw Grupy Wyszehradzkiej. Przedstawiciele Wyszehradu przepraszali nas za brak poparcia. (…) To byli politycy z wyższych poziomów decyzyjnych” - zdradził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Ryszard Legutko, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Prof. Legutko podkreślił, że powołanie Donalda Tuska nie ma żadnego przełożenia na pozycję Polski w UE. „Nie mieliśmy w tym wyborze żadnego udziału. Tusk przez 2,5 roku niczego nie zrobił dla Polski” - stwierdził. 

Co zdaniem europosła PiS mógł zrobić dla swojego kraju Donald Tusk? 

„Mógł choćby pościągać Polaków do instytucji unijnych. Nie ściągnął ani jednego. Martin Schulz, będąc szefem PE, tuzinami ściągał swoich pobratymców do unijnych instytucji. Pozycja Polski nie wzmocniła się dzięki Tuskowi. Raczej osłabiła” - mówił. 

„Godził się na wszystko, zdobywając komplementy, nie dostając niczego w zamian. Polityka jest targiem, a nie zbieraniem pochwał. Nie dostaliśmy niczego w sprawie dla nas gardłowej, czyli energetycznej” - dodał. 

Prof. Ryszard Legutko zdradził również zakulisowe rozmowy z partnerami Polski po szczycie w Brukseli. 

„Była mocna presja na liderów państw Grupy Wyszehradzkiej. Przedstawiciele Wyszehradu przepraszali nas za brak poparcia. Obowiązuje mnie pewien poziom dyskrecji w tej sprawie. Mogę powiedzieć, że byłem świadkiem takich przeprosin” - powiedział. „To byli politycy z wyższych poziomów decyzyjnych” - zdradził poseł do PE. 

Europarlamentarzysta zarzucił też w rozmowie Donaldowi Tuskowi bezczynność ws. śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej. 

„W Smoleńsku okazało się, że król jest nagi. Donald Tusk nawet nie próbował włączyć Polski w śledztwo, tylko od razu się wycofał i przystał na wszelkie warunki Rosji” - powiedział. 

„Tusk jest na pewno odpowiedzialny za najbardziej skandaliczne śledztwo w historii katastrof lotniczych i co za tym idzie, za degradację polskiego państwa, które na takie śledztwo przystało” - dodał. 

Jak podkreślił prof. Legutko, Angela Merkel nie powinna ślepo ufać Donaldowi Tuskowi, który pojawia się „na obszarach rozmaitych postępowań”. 

„Z pewnością Tusk nie jest jak żona Cezara, to powinno było wystudzić zapał kanclerz Merkel w jego promowaniu, ale nie wystudziło” - stwierdził. 

„Tusk nie jest samodzielnym politykiem. Jest zależny od tych, którzy go tam wsadzili. W polityce wewnętrznej Tusk był rekinem ludojadem, a tam jest milusińskim, który przyklepuje interesy największych graczy. Jeśli tylko będzie mógł, to będzie szkodził polskiemu rządowi” - ocenił europoseł. 

Prof. Legutko wyraźnie zaznaczył, że nie ma wątpliwości, czyim kandydatem w rzeczywistości był Tusk. 

„Tusk bez wsparcia Angeli Merkel nie byłby tam, gdzie jest. A jego obecny stosunek do Polski jest kontynuacją poprzedniego. Jedynym celem jest walka z Prawem i Sprawiedliwością. Na tym zrobił karierę polityczną i tylko to potrafi robić” - powiedział europoseł.


ak/rp.pl

[fot. Flickr/cc by-nc-nd 4.0/European Parliament]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook