Jedynie prawda jest ciekawa

Lech Wałęsa poczuł krew, znowu pluje jadem

19.07.2017

W Polsce trwa gorący spór o kształt reformy sądownictwa. Nie dziwi zatem fakt, że korzystając z zamieszania pragnie o sobie przypomnieć, jeden z naczelnych awanturników III RP - Lech Wałęsa. Były prezydent i domniemany agent peerelowskiej bezpieki TW Bolek w odrażający sposób postanowił zaatakować przewodniczącego Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego

To nie pierwszy atak Wałęsy na barci Kaczyńskich. Za każdym kolejnym razem noblista jest coraz bardziej ordynarny w swoich opiniach, a jego słowa są zwyczajnie coraz bardziej obrzydliwe. Kilka dni temu były prezydent namawiał do aresztowania kilku polityków i znanego księdza i nawet w zaprzyjaźnionej telewizji w wulgarny sposób zwrócił się do prowadzącej program nie kryjącej się z sympatią do swojego rozmówcy, Moniki Olejnik.

Tym razem postanowił zabłysnąć na swoim profilu na Facebooku, gdzie przekonuje, że to Jarosław Kaczyński jest odpowiedzialny za śmierć brata i wszystkich, którzy zginęli w Smoleńsku. Trudno o  większą obrzydliwość niż takie insynuacje.

 „Prawda Smoleńskiego nieszczęścia

Jarosławie Kaczyński zwracam Panu i nie tylko Panu, uwagę, że scenarzystą poczynań, postępowań, dążeń programów i wszelkich działań dziś dokładnie to widać, ale tak było od zawsze był Pan . Więc nieszczęście Smoleńskie i wszelkie błędy wtedy popełnione obciążają przede wszystkim Pana i Pańskie plany. Pan jest głównym winowajcą tego nieszczęścia i to na Pana umyśle jest krew Smoleńskich ofiar”.

 


Szkoda, że człowiek, który mógł być bohaterem okazał się, po ludzku, bydlakiem – bo jak inaczej i delikatniej można nazwać osobę wypowiadającą tak bezduszne i nieprawdziwe słowa?

 Piotr Filipczyk

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook