Jedynie prawda jest ciekawa


Lech Kaczyński był największym współczesnym politykiem

23.12.2013

To był mąż stanu, który miał wizję państwa polskiego” - mówi Andrzej Duda.

Stefczyk.info: Dzisiaj mija 8. rocznica zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego na prezydenta. Lech Kaczyński chciał pokazać, że instytucja prezydenta w Polsce nie jest tylko fasadą. Pana zdaniem udało mu się to?

Andrzej Duda, poseł PiS, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego: Moim zdaniem tak, w szczególności w latach 2005-2007, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Wtedy współpraca pomiędzy Prezesem Rady Ministrów, a prezydentem była taka, jaka jest opisana w konstytucji – żywa, w interesie narodowym. Zwłaszcza w aspekcie polityki międzynarodowej – wówczas pan prezydent odgrywał bardzo aktywną rolę na forum światowym, europejskim. Wielkość prof. Lecha Kaczyńskiego polega na tym, że on miał wizję państwa polskiego – dlatego określamy go mężem stanu. On wiedział jak powinny być realizowane zapisy konstytucyjne dotyczące polskiego ustroju, zasady społecznej gospodarki rynkowej, zrównoważonego rozwoju. 

Wspomniał pan tutaj o polityce wewnętrznej. Co w tej dziedzinie było celem Lecha Kaczyńskiego?

Uważał, że nie tylko wielkie metropolie powinny się rozwijać – także ta Polska nazywana „Polską B”, Polska powiatowa. To tam powinny przede wszystkim być dawane pieniądze, żeby wyrównać poziom życia, infrastrukturę. Ta zasada panu prezydentowi cały czas przyświecała. Zresztą zasada zrównoważonego rozwoju jest jedną z podstaw Unii Europejskiej. Pan prezydent mówił także o solidaryzmie społecznym, o przestrzeganiu zasad prawa pracy.

Wczoraj został wyemitowany film „Prezydent” Joanny Lichockiej, w którym pojawiają się natomiast elementy polityki zagranicznej Lecha Kaczyńskiego.

Lech Kaczyński zawsze mówił, że jesteśmy dużym narodem w Unii Europejskiej – on nie twierdził, że powinniśmy stać na czele UE, był realistą, ale podkreślał, że powinniśmy odgrywać taką rolę, na jaką zasługujemy – ze względu na nasz potencjał, powierzchnię kraju, liczbę ludności. Uważał, że to, że jesteśmy w NATO ma swoje znaczenie – mamy nie tylko wynikające z tego obowiązki, ale także prawa. To była jego wielkość – on akcentował twardo naszą pozycję, nie bał się, nie chodził na żadne dziwne kompromisy. To wszystko się zmieniło po roku 2007. Kiedy Platforma przejęła władzę w Polsce, to przystąpiła do zmasowanego niszczenia wizerunku Lecha Kaczyńskiego, a nawet urzędu prezydenta. Wszyscy pamiętamy tę sytuację jak chciano pozbawić prezydenta samolotu, aby nie leciał do Brukseli i nie był aktywny na forum europejskim. Donald Tusk miał chyba kompleks przegranych wyborów prezydenckich – cały czas próbował udowadniać, że jest ważniejszy od prezydenta. Kiedy tylko PO przejęła władzę i powiedziała lekceważąco, że „koniec machania szabelką” i „czas popłynąć w głównym nurcie międzynarodowym”, to to było wręcz zbrodnią w polskiej polityce zagranicznej. Wystarczy sobie uświadomić co znaczy „płynięcie w głównym nurcie”. Lech Kaczyński chciał zbudować sojusz państw w Europie Środkowo-Wschodniej: sojusz równych, ale współpracujących blisko krajów, które widzą w tym wspólny interes. Jednym z celów tego sojuszu byłoby twarde przeciwstawianie się coraz bardziej imperialistycznym ambicjom Rosji. Prezydent Kaczyński mówił głośno, że nie może być powrotu do czasów, kiedy to Rosja dyktuje innym państwom warunki i zagarnia je pod swoją strefę wpływów. Wyraźnie akcentował to w 2008 r. w Tibilisi, kiedy poleciał wraz z prezydentami państw środkowej i wschodniej Europy, aby zatrzymać rosyjski atak na Gruzję. 

Wtedy, w Gruzji, Lech Kaczyński powiedział: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a potem może i czas na mój kraj”. Czy pana zdaniem te słowa się powoli zaczynają spełniać?

Niestety. To co się dzieje dziś na Ukrainie – swoista niemoc Unii i zdecydowana postawa Rosji, dowodzą, że pan prezydent się nie mylił. On doskonale przewidywał, widząc ambicje rosyjskie i postawę unijną. Dostrzegał, że to było sprzeczne z polskimi interesami. Dlatego tak twardo stawał w obronie polskich interesów. Fakt, że w 2008 r. Lech Kaczyński był w Tibilisi, a kontynuując dzieło brata kilka tygodni temu Jarosław Kaczyński udał się na Majdan, pokazuje, że obydwaj doskonale rozumieją na czym polega polski interes i polska racja stanu. Ta natomiast jest taka, aby blokować imperialne ambicje Rosji i nie dopuszczać do tego, aby kraje ościenne ulegały tym planom. Donald Tusk i Radosław Sikorski są wobec tego całkowicie bierni.

Czy myśli pan, że Polacy z czasem, dzięki takim dziełom jak „Prezydent” zaczną rozumieć politykę, którą prowadził Lech Kaczyński?

Bardzo bym tego chciał. Cieszę się, że ten film jest wyświetlany właśnie w telewizji publicznej, która ma najszerszy zasięg w Polsce. Niezwykle istotne jest, aby wizerunek prezydenta pokazywany był w sposób prawdziwy. Przez 2,5 roku pracowałem z panem prezydentem, byłem w gronie jego najbliższych współpracowników i miałem okazję poznać jego wizję i ideę dotyczącą polskich interesów. Przekonałem się, że był wielką postacią. Nie mam żadnych wątpliwości, że był największym politykiem ostatnich czasów w Polsce. On rozumiał sytuację i potrafił przewidywać pewne zdarzenia – był doskonałym znawcą historii i umiał pokazywać pewną powtarzalność procesów politycznych. Wyciągał z tego wnioski. Jego wiedza pozwalała mu patrzeć w sposób dalekosiężny. To były też dla mnie, jako początkującego polityka wielkie lekcje. Bez wątpienia był mężem stanu. Dziś na nas spoczywa obowiązek realizowania tego jego wielkiego dzieła. Jego wizja jest jedyną opcją dla Polski jeżeli nasze państwo ma być suwerenne i rozwinięte.  

Dziękuję za rozmowę.

not. mc

[fot. ME/lechkaczynski.org]


Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook