Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Latos: za ten spór odpowiada minister

03.01.2015

Rozmowa z lekarzem, posłem PiS Tomaszem Latosem.

Stefczyk.info: Pacjenci w wielu miejscach Polski odbijają się od drzwi zamkniętych przychodni. To skutek sporu ministra Arłukowicza z lekarzami. Co powiedziałby Pan pacjentom, którzy mają obecnie problemy z dostaniem się do lekarza?

Tomasz Latos: Przede wszystkim zwróciłbym uwagę na niekompetencję władzy. Rząd wie o ustawie wywołującej spory od 22 lipca. Wtedy to prawo zostało uchwalone. Było więc wiele tygodni, by podjąć rozmowy. Na to nakłada się problem ze statusem lekarza rodzinnego. 20 lat temu wprowadzając tych lekarzy do polskiego systemu nie zastanowiliśmy się, jak ma wyglądać w kolejnych latach ich funkcjonowanie, finansowanie oraz cały podsystem podstawowej opieki zdrowotnej. Rząd to zaniedbał. Pamiętam w zeszłym roku dyskusję na ten temat w komisji zdrowia. Alarmowaliśmy o tej sprawie. Jednak ministra Arłukowicza tradycyjnie na tej komisji nie było.

To ma związek z obecnym paraliżem?

Tak, to jest podstawą obecnej sytuacji. Widać jednak brak chęci do dialogu, na którym później cierpią pacjenci. Poszkodowani w tej chwili są pacjenci. W sytuacji, gdy oni oczekują pomocy, mają prawo jej oczekiwać, tej pomocy oni nie otrzymują. Skoro jednak minister zdrowia zmarnował trzy lata, a ten rząd zmarnował aż siedem lat, to nie powinien odchodzić od stołu negocjacyjnego 29 grudnia, tylko rozmawiać do końca, do sylwestra. Być może znalezienie porozumienia nie udałoby się, ale minister nawet tego nie próbował. Można mieć wrażenie, że ministrowi w ogóle na kompromisie w tej sprawie nie zależało.

Może lekarze prezentują zbyt twarde stanowisko?

I tego nie można wykluczyć. Należy oczywiście pytać, czy to jest właściwa postawa. Przede wszystkim należy się kierować dobrem pacjenta. Jednak, żeby wiedzieć, na ile lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego są otwarci na negocjacje i rozmowy, trzeba z nimi rozmawiać... Jeśli minister zrywa te rozmowy, nie chce prowadzić dialogu, to trudno, żeby można było zawrzeć jakiekolwiek porozumienie. Przypomnę, że w wyniku zmian ustawowych dotyczących „pakietu kolejkowego” i „pakietu onkologicznego” to właśnie minister zdrowia indywidualnie ponosi winę za wszystko, co dzieje się w służbie zdrowia.

Dlaczego?

To bowiem minister decyduje o tym, kto kieruje NFZem, zarówno na szczeblu centralnym, jak i w regionie. Minister zyskał nowe kompetencje, więc to on powinien podjąć ciężar prowadzonych rozmów.

Jednak on zdaje się nie radzi sobie.

Jeśli sobie nie radzi, to przypominam mu, że premierem polskiego rządu jest obecnie były minister zdrowia, jego poprzednik i lekarz Ewa Kopacz. Jeśli dwie strony nie potrafią się dogadać, to może wypada poprosić kogoś trzeciego, czyli premier, by ten spór pomogła rozstrzygnąć. Ogromnie żałuję, że w tej sprawie, wbrew interesom pacjentów premier Kopacz milczy.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Bartosz Arłukowicz

,

lekarze

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook