Jedynie prawda jest ciekawa

Łapiński: Andrzej Duda nie jest „notariuszem”

19.05.2017

„Na pewno prezydent Duda nie podpisze ustawy, jeśli będzie ona niekorzystna dla Polaków” - powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Krzysztof Łapiński, rzecznik prasowy prezydenta.

Wywiad z prezydenckim rzecznikiem zaczął się od ostrego zarzutu prowadzącego rozmowę, że prezydent Andrzej Duda, mimo swoich deklaracji, „przestał być prezydentem wszystkich Polaków”. Dziennikarz stwierdził, że głowa państwa podzielił obywateli m.in. wypowiedzią o  „potomkach zdrajców”. 

„Nawet jeśli takie wypowiedzi padają, to przecież dotyczą tylko wąskich grup ludzi albo jednostkowych sytuacji” - odparł prezydencki rzecznik.  

„Sytuacja jest taka, że od dziesiątek lat polskie społeczeństwo jest podzielone, bo podzielona jest też scena polityczna, która jest mocno zantagonizowana. Nie jest łatwo w kilkanaście tygodni, czy nawet miesięcy, zasypać rowów dzielących społeczeństwo” - stwierdził Krzysztof Łapiński.  

I jak dodał, wypowiedzi które nie budują jedności Polaków, padają ze strony opozycji, która agresywnie atakuje głowę państwa. 

Łapiński podkreślił też, że prezydent nie jest „notariuszem”.  

„Na pewno prezydent Duda nie podpisze ustawy, jeśli będzie ona niekorzystna dla Polaków. Na pewno nie zgodziłby się na wydłużenie wieku emerytalnego, jak zrobił to prezydent Komorowski. Jeśli niezależność prezydenta rozumiemy przez wetowanie ustaw, to żaden z prezydentów nie był niezależny. Prezydent Komorowski było nazywany notariuszem rządu PO-PSL, dlatego, że podpisywał szkodliwe dla obywateli ustawy” - dodał.  

Łapiński wyjaśniał też, że w sprawie zmian w konstytucji, prezydent chciałby zainicjować szeroką dyskusję ze wszystkimi Polakami, organizacjami społecznymi, politycznymi i samorządowymi. 

„To nie jest kwestia tego, co głowie państwa nie podoba się w ustawie zasadniczej” - stwierdził Łapiński.  

„Prezydent chce poznać opinię społeczeństwa na temat tego, co chcieliby  zmienić w konstytucji. Jak powinny być ułożone relacje między prezydentem a rządem, za jakim ustrojem się opowiedzieć… To będą pozytywne pytania” - mówił, przyznając także, że oznacza to, że pod głosowanie nie będzie oddany gotowy projekt ustawy zasadniczej, lecz żeby właśnie głos Polaków i konsultacje, zostały przełożone na ten projekt. 

Łapiński zwrócił też uwagę, że przeprowadzenie głosowania w dniu wyborów samorządowych jest możliwe dzięki wysiłkowi organizacyjnemu i zmianom w prawie. 

Pytany, czy prezydent chciałby wzmocnić rolę swojego urzędu, Łapiński stwierdził, że przy silnym mandacie głowy państwa pochodzącym z wyborów powszechnych, „powinny pójść równie silne kompetencje”, ale zaznaczył jednocześnie, że społeczeństwo może jednak wyrazić inne zdanie. 

„Nawet jeśli poprzedni prezydencki nie narzekali na konstytucję, to chyba każdy widzi dostrzegał jej niespójności i niekonsekwencję” - dodał Łapiński. 

ak/”Rz” 

[fot. YouTube/wSensie.tv]

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook