Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Łaniewska: Sytuacja z PKW zaczyna przypominać „pożar w burdelu”

25.11.2014

Sytuacja wygląda, jakby „zielone ludziki” z PSL wyrosły w Polsce nie wiadomo jak i nie wiadomo skąd – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info, aktorka Katarzyna Łaniewska.

Stefczyk.info: Jak pani ocenia zamieszanie wokół wyborów samorządowych i działalność Państwowej Komisji Wyborczej?

Katarzyna Łaniewska: Sytuacja wygląda, jakby „zielone ludziki” z PSL wyrosły w Polsce nie wiadomo jak i nie wiadomo skąd. To niewytłumaczalne. Bardzo niepokoi mnie kwestia wiarygodności wyborów samorządowych, bowiem zaistniała sytuacja podważa ich wiarygodność.

Państwowa Komisja Wyborcza nie poradziła sobie z systemem?

Jestem osobą starszą, ale gdy obserwowałam tych panów z PKW, którzy nie wiedzieli o co chodzi w systemie liczenia głosów, codziennie zapewniali, że wszystko jest dobrze, a okazało się inaczej – czułam złość. Przecież to są nasze głosy, nasz wybór i prawo. W tym wszystkim przerażająca jest postawa Głowy Państwa. Prezydent stwierdził, że „jakoś to się da policzyć”. Przepraszam bardzo, ale liczydła, to mieliśmy w podstawówkach. Prezydent zapomniał o tych wszystkich zaginionych karta do głosowania, brakujących protokołach, włamaniach na serwery itd. Wszystko przypomina przysłowiowy „pożar w burdelu”.

Wspomniała pani o postawie prezydenta. Czy Bronisław Komorowski odwraca się od narodu i opinii polskiego społeczeństwa, które wyraźnie deklaruje, że nie wierzy w wyniki wyborów?

Bronisław Komorowski broni PKW, broni swoich decyzji, bowiem za chwilę będzie wybierał jej nowy skład. Pamiętajmy, że w przyszłym roku są wybory prezydenckie w Polsce. Komorowski działa dobrze, ale tylko dla siebie. Wtóruje mu w tyn pani premier Kopacz, czy moje ulubiona, ucharakteryzowana na damę, poseł PO Iwona Śledzińska – Katarasińska, która przekonuje, że „nic się nie stało”.

Czy Unia Europejska – choć odrzuciła wniosek PiS – powinna zainteresować się wyborami w Polsce?

Oczywiście, że tak i uważam, że eurodeputowani popełniają wielki błąd. Dlaczego Europa nie zainteresowała się polską sprawą, gdy doszło do katastrofy smoleńskiej, a teraz tak żywo interesuje się zestrzeleniem malezyjskiego samolotu? Jeżeli Polacy się nie upominają o swoje, to nikt – żaden z polityków rządzących – nie upomni się o polskie sprawy. Dlatego Europa z nami się nie liczy, bo niby po co? Liczono się tylko z prezydentem Lechem Kaczyński, kiedy pojechał do Gruzji. To była krótka chwila, gdy naprawdę nas – jako naród – szanowano.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: blogpress]

Słowa kluczowe:

wybory

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook