Jedynie prawda jest ciekawa


Kwiatkowska: Nie wierzę w nic

17.11.2012

Dlaczego dla spokoju naszego ducha i spokoju kraju nie można zrobić wszystkiego, żeby było wreszcie jasno powiedziane, co stało się w Smoleńsku? - pyta Krystyna Kwiatkowska.

„Nasz Dziennik” publikuje rozmowę z wdową po gen. Bronisławie Kwiatkowskim. Krystyna Kwiatkowska przyznaje, że było jej przykro, gdy się okazało, że sprawa śledztwa smoleńskiego jest w rękach Rosjan.

„Pomyślałam: jakiemu krajowi służył mój Mąż, że po śmierci nikt nie zadbał o niego? Dlaczego nie wysłali nikogo z Polski, żeby zabezpieczyć i samodzielnie udokumentować dowody lub chociaż uczestniczyć w procedurach, a przynajmniej patrzeć na ręce Rosjanom?” - zaznacza.

Kwiatkowska wskazuje, że po odbyciu wielu spotkań i rozmowach z ekspertami zajmującymi się badaniem katastrof m.in. lotniczych widzi skalę nieprawidłowości w śledztwie smoleńskim. „Raport MAK, tak jak słyszałam, jest raportem psychologicznym: "był w kokpicie", "był pijany", "kłócił się", "niedoszkoleni piloci", "wywierał presję". Tymczasem pytam, gdzie są sprawy techniczne tego samolotu? Potem zostało to sprostowane, że nikogo w kokpicie nie było, ale pierwsze kłamstwa poszły w świat. I one wciąż są podawane przez większość portali internetowych i środowisk. Dlaczego polskie władze oficjalnie nie dementują tych nieprawdziwych informacji? Nigdy nie zgodzę się, jakoby piloci działali pod presją. Akurat ci piloci pracowali w takiej jednostce, że ciągle latali z VIP-ami. Żeby pomniejszyć swoją odpowiedzialność, najlepiej zrzucić winę na nieżyjących - tak zawsze robił minister Klich. A co on sam zrobił jako minister obrony? - wskazuje Kwiatkowska.

Zaznacza, że mimo presji nie przestanie pytać, dlaczego zginął jej Mąż. „Chciałabym wiedzieć, dlaczego generał będący dowódcą Brygady Desantowo-Szturmowej, która za jego kadencji pierwsza zdawała egzaminy i weszła do NATO, generał, który służył w ONZ i trzykrotnie został wysłany przez naszą Ojczyznę do Iraku, zginął w wolnej Polsce. Nigdy nie przestanę o to pytać. I do samego końca będę walczyła o prawdę. (…) Ale, jak widać, nie mam prawa nawet wiedzieć, dlaczego nie ma mojego Męża. Pan premier prawie wszystko utajnia, tak jakby mój Mąż był jego własnością” - zaznacza.

Dodaje, że „nie wierzy teraz w nic”, a całą sprawę może wyjaśnić jedynie międzynarodowa komisja.

TK,Naszdziennik.pl
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook