Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: Będą kręcić lody, ale bez rozgłosu

10.02.2014

W ostatni piątek w Sejmie doszło do głosowania rządowego projektu nowelizacji ustawy prawo zamówień publicznych i niektórych innych ustaw, który w kształcie przeforsowanym przez koalicję Platformy i PSL-u, jest wręcz zaproszeniem do już przysłowiowego „kręcenia lodów”.

Rządowy projekt zmian w zamówieniach publicznych wydawał się bezpieczny, wszak dotyczył głównie podniesienia progu zamówień publicznych z 14 tys. euro do 30 tys. euro, a w przypadku badań naukowych i przedsięwzięć z obszaru kultury 120 tys. euro.

Większość krajów UE takie rozwiązania zastosowała już jakiś czas temu, a w Polsce podniesienie progu zamówień publicznych z 6 tys. euro na wspomniane 14 tys. euro, miało miejsce blisko 7 lat temu, bo w 2007 toku.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w pracach nad tą ustawą popierali to rozwiązanie, wprowadzając poprawkę polegającą na tym, żeby mimo podwyższenia progu zamówienia publicznego, zamawiający miał obowiązek zamieszczenia ogłoszenia o zamiarze udzielenia zamówienia, o jego przedmiocie o raz o rozstrzygnięciu w Biuletynie Zamówień Publicznych.

Jakież było nasze zaskoczenie kiedy w czasie prac komisyjnych, poseł Platformy Marcin Święcicki (na początku lat 90-tych prezydent Warszawy), przyniósł poprawkę polegającą na tym aby w zamówieniach do wspomnianej kwoty 30 tys. euro jeżeli podmiot wykonujący zamówienie sobie to zastrzeże, nie były ujawniane o nim informacje (napisała o tym także Gazeta Polska Codziennie).

W szczególności nie ujawniane będą dane osobowe wykonawcy takiego zamówienia, a także wysokości wynagrodzenia wykonawcy zamówienia.

Niestety ta poprawka będąca swoistą wrzutką dokonaną podczas obrad komisji, została zaakceptowana przez większość koalicyjną Platformy i PSL-u pod czas ostatecznego głosowania nad projektem.

Zamówienia publiczne to w warunkach polskiej gospodarki olbrzymia kwota sięgająca w 2012 roku 45 mld zł, przy czym te poniżej 14 tysięcy euro stanowiły według Urzędu Zamówień Publicznych około 40 proc. czyli kwotę ponad 18 mld zł.

Po podwyższeniu progu do 30 tysięcy czyli kwoty ponad 120 tysięcy złotych netto, wartość zamówień publicznych realizowanych w uproszczonej formule, będzie więc jeszcze wyższa, a utajnienie danych wykonawcy i kwoty zamówienia jeżeli zażąda tego wykonawca zamówienia, jest wprost zachęceniem do korupcji.

Media były pełne takich doniesień w 2012 roku kiedy finiszowano z realizacją wielu przedsięwzięć związanych z Euro 2012 i zamówienia do 14 tysięcy euro trafiały do ludzi związanych z Platformą.

Szczególnie głośno mówiono o takim procederze przy pracach wykończeniowych Stadionu Narodowego, a także w związku z organizacją tam działalności gastronomicznej i handlowej.

Niedawno warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik (jakiś czas temu zastępca szefa CBA), napisał na portalu niezależna.pl, że właśnie dzięki istnieniu do tej pory tej jawności, na warszawskiej Woli wykryto aferę związaną z tym, że dyrektor zarządu Gospodarowania Nieruchomościami udzielał zleceń do 14 tysięcy euro firmom związanym z działaczami Platformy.

Korupcja jest w Polsce coraz większym problemem i wynika to zarówno z ocen instytucji zagranicznych jak i raportów pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli.

Tymczasem przy okazji rutynowej nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych, poseł Platformy przynosi na posiedzenie komisji gotową poprawkę, która ma na celu utajnienie wykonawcy i kwoty zamówienia.

Poprawka ta zgłoszona niejako „zza węgła” przechodzi głosami posłów Platformy i PSL-u zarówno na posiedzeniu komisji jak i na plenarnym posiedzeniu Sejmu.

Wygląda więc na to, że teraz lody mają być kręcone ale bez rozgłosu.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  2. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  3. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  4. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  5. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  6. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  7. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

  8. 1270szcheternuydziewczonka 29.11.2017

    Niesamowita scena w kościele. Ta dziewczynka wzruszyła wszystkich

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook