Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Uroczyste otwarcie Gazoportu w budowie

13.10.2015

Wczoraj miała miejsce w Świnoujściu z udziałem premier Ewy Kopacz i ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego, uroczystość oddania do użytku Gazoportu, inwestycji niezwykle ważnej dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Pani premier nie omieszkała pochwalić się przed cała Polską wywiązaniem się jej rządu z kolejnej obietnicy tytle tylko, że zapomniała poinformować opinię publiczną, iż miano ją zakończyć w połowie 2014 roku.

Co więcej oddanie do użytku Gazoportu jest tak naprawdę fikcją ponieważ jak pisze na portalu "wPolityce.pl" ekspert w tej dziedzinie Janusz Kowalski (doradca śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego), komercyjne dostawy gazu LNG do Polski będą mogły się najwcześniej rozpocząć w II kwartale 2016 roku, a więc blisko 2 lata po planowanym terminie.

Wspomniany ekspert pisze także, że do tej pory nie zostało wydane pozwolenie na użytkowanie Gazoportu umożlwiające jego pełną komercyjną eksploatację czyli odbiór gazu LNG z przypływających do portu statków.

Co więcej dopiero 15 września polskie LNG S.A., podpisało umowę z Qatargas umowę na dostawę gazu służącą do schłodzenia instalacji terminalowych na grudzień 2015 albo styczeń 2016 roku, ponieważ dopiero na 11 grudnia przewidziano zakończenie montażu mechanicznego wszystkich systemów Gazoportu.

Dopiero przeprowadzenie testów takiego schłodzenia, umożliwia rozruch próbny poszczególnych instalacji (część z nich była zrealizowana 2-3 lata temu i nie ma pewności czy nie potrzebne będą ich remonty) i w konsekwencji próbę eksploatacyjną całego Gazoportu.

Przypomnijmy tylko, że decyzję w sprawie budowy terminalu LNG w Świnoujściu podjął jeszcze rząd Jarosława Kaczyńskiego pod koniec 2006 roku i przygotował program jej finansowania ze środków krajowych i unijnych ale rząd Tuska niestety przez parę kolejnych lat się wahał czy projekt ten kontynuować.

Sama budowa Gazoportu w Świnoujściu, została fizycznie rozpoczęta dopiero w marcu 2011 (a więc z ponad 3 letnim opóźnieniem), a kamień węgielny wmurował sam premier Donald Tusk.

Jak to miał w zwyczaju na zwołanej wtedy na placu budowy konferencji prasowej podkreślał, że harmonogram realizacji inwestycji został tak przygotowany aby zdążyć pod już zamówione dostawy gazu z Kataru.

Przypomnijmy także, że ówczesny minister skarbu Włodzimierz Karpiński w połowie 2013 roku po opracowaniu przez firmę Ernst&Young audytu dotyczącego stanu prac na budowie terminalu, przedłużył realizację tej inwestycji do początku 2015 roku.

Zgodnie z podpisaną umową w II połowie tego roku do Polski powinny już płynąć gazowce z Kataru ze skroplonym gazem, a nie mając terminalu, nie jesteśmy w stanie tego gazu w Polsce odebrać.

Co więcej za dostawy trzeba płacić, a ponieważ roczna wartość kontraktu to około 550 mln USD, to koszty zakupu poniesie PGNiG i w oczywisty sposób rozliczy to na każde przedsiębiorstwo i każde gospodarstwo domowe w Polsce korzystające z dostaw gazu.

PGNiG wynegocjował wprawdzie przesunięcie realizacji tego kontraktu na II połowę 2015 roku tyle tylko, że będzie musiał dopłacić Katarczykom różnicę pomiędzy ceną wynikającą z kontraktu, a ceną po jakiej sprzedadzą na wolnym rynku przeznaczony dla Polski gaz.

Teraz okazuje się, że te komercyjne dostawy będą możliwe dopiero w II połowie ale 2016 roku, wiec to dopłacanie Katarczykom trzeba będzie przedłużyć o kolejny rok.

Swego czasu premier Donald Tusk specjalizował się w oddawaniu do użytku inwestycji, które nie zostały do końca zrealizowane (np. kilka odcinków dróg, które oddano do użytku na Euro 2012, po mistrzostwach je zamknięto i dopiero wtedy przez wiele miesięcy je kończono), albo chwalił się realizacją przedsięwzięć, które były wręcz mistyfikacją (jak dowiercenie się do gazu łupkowego na Pomorzu w kampanii wyborczej 2011 roku i zapalenie flary, do której gaz doprowadzono z sąsiedniego miasteczka).

Premier Kopacz rozwija twórczo tę działalność mistyfikacyjną swojego poprzednika i uczestniczy w otwarciu Gazoportu, który będzie w budowie jeszcze przynajmniej przez pół roku i to pod warunkiem, że nie trzeba będzie remontować instalacji, które zbudowano 2-3 lata temu.

Zbigniew Kuźmiuk

 

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook