Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Tusk z wozu, koniom lżej

31.08.2014

Przewodniczący Rady Europejskiej musi wyzbyć się narodowej wrażliwości, wszak reprezentuje 28 krajów członkowskich.Trudno wręcz sobie wyobrazić, aby Donald Tusk mógł być uczestnikiem krajowej polityki. Pewnie będzie zakulisowym graczem - pisze Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS.

Stało się, Donald Tusk mimo wielokrotnego zarzekania się, że najważniejsze jest dla niego rządzenie Polską, gdy tylko pojawiła się realna szansa aby się od tego uwolnić, bez wahania z niej skorzystał (jak to ujęto w zarejestrowanej na taśmach prawdy rozmowach ministra Pawła Grasia z prezesem PKN Orlen Jackiem Krawcem - „odseparował się od tego całego syfu”).

Powinniśmy odetchnąć z ulgą, po blisko 7 latach rządzenia, oddaje stery rządzenia w Polsce człowiek, który nie miał już na nie pomysłu, czego wyrazem było jego ostatnie, 5 czy 6 już expose, wygłoszone w Sejmie w poprzednim tygodniu.

Premier, który jeszcze wiosną tego roku nie był w stanie zaoferować matkom dzieci niepełnosprawnych protestujących w Sejmie, 1000 złotowych zasiłków, bo nie było na nie pieniędzy w budżecie (środki na ten cel trzeba było ostatecznie zabrać z dróg lokalnych w kwocie około 300 mln zł), teraz sypnął groszem emerytom i rodzicom rodzin wielodzietnych (wydatki rzędu 5 mld zł rocznie, które mają być pokryte z jakiejś wypracowanej mitycznej nadwyżki).

Donald Tusk został wczoraj wybrany na liczącą 2,5 roku kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej (z możliwością przedłużenia jej na kolejne 2,5 roku tak jak w przypadku Hermana Van Rompuya) i w związku z tym już w najbliższych tygodniach powinien zniknąć z polskiej polityki.

Wprawdzie wczoraj w programach telewizyjnych w których uczestniczyłem, przedstawiciele Platformy, panicznie trzymali się wersji, że z polityki krajowej Tusk nie musi odchodzić ale nie ulega wątpliwości, że standardy europejskie na to nie pozwalają.

Skoro jak wczoraj tłumaczono, przewodniczący Rady jest człowiekiem, który musi się wyzbyć narodowej wrażliwości, wszak reprezentuje 28 krajów członkowskich, to trudno wręcz sobie wyobrazić aby mógł być uczestnikiem krajowej polityki.

Pewnie Tusk będzie zakulisowym graczem w polskiej polityce ale już niedługo, będzie musiał zrezygnować nie tylko z fotela premiera ale także z fotela przewodniczącego Platformy.

Zdaje się, że już kilka dni temu wyznaczono w nocnym spotkaniu u prezydenta Komorowskiego jego następczynię w sprawowaniu obydwu funkcji ale o ile osadzanie marszałek Kopacz na fotelu premiera, przejdzie pewnie bezkolizyjnie (wszak Platforma i PSL mają ciągle większość w obecnym Parlamencie), to już jej rządzenie partią nie będzie takie bezproblemowe.

Jest ona wprawdzie pierwszą zastępczynią Tuska (taką zmianę w statucie Platformy przeprowadzono niedawno) ale mimo tego, że dokonał on wokół siebie znaczących czystek, głowę teraz podniesie jak się wydaje nie tylko Grzegorz Schetyna.

W Platformie zacznie się więc teraz brutalna walka o schedę (nomen omen) po Tusku i nawet zakulisowe działania prowadzone przez niego już z brukselskiego fotela, temu nie zapobiegną.

Ale spaloną ziemię, Tusk zostawia nie tylko w Platformie ale fatalne są także skutki jego 7 letnich rządów.

Ich kwintesencją, był „skok na kasę” w Otwartych Funduszach Emerytalnych i przejęcie na początek kwoty 150 mld zł (regularnie będą także przejmowane kolejne środki w związku z tzw. suwakiem), tylko dlatego, że bez tego zawłaszczenia, nie udało by się złożyć budżetu na 2014 rok.

Blisko bilionowy dług publiczny na koniec 2013 roku jest kolejnym dowodem, że rachityczny wzrost gospodarczy, osiągany w ostatnich latach, był realizowany tylko dzięki gigantycznemu zadłużaniu kraju, przy którym to gierkowskie (którego ostatnią ratę spłaciliśmy niedawno), wyglądało wręcz niewinnie.

Zniszczenie tysięcy miejsc pracy (choć w przemyśle stoczniowym), blisko 2 milionowe bezrobocie, masowe wyjazdy Polaków za granicę (od 2 do 3 milionów emigrantów), jedna z najniższych na świecie dzietność Polek (212 miejsce na świecie na 221 notowanych krajów), ponad 2,5 mln Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie, to kolejne „osiągnięcia” jego 7-letnich rządów.

Tusk więc z wozu, koniom lżej ale i „wóz i konie”, zostawia niestety w opłakanym stanie.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook