Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: Tusk nie ma sukcesów w RE

27.02.2017

Donald Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej nie ma specjalnych sukcesów, a jego premierowanie w Polsce jest związane z aferami, które, być może, za jakiś czas mogą skutkować postawieniem mu zarzutów - powiedział w poniedziałek Zbigniew Kuźmiuk (PiS).

Poseł do Parlamentu Europejskiego był pytany w Polskim Radiu 24 o to, jak zachowa się polski rząd ws. kandydatury Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. -Zobaczymy. Zwolennikami tej kandydatury, co tu się dużo oszukiwać, nie jesteśmy, ale może być niestety tak, że Donald Tusk - jako człowiek wygodny dla choćby Niemiec - zostanie wybrany wbrew naszej woli. Zwłaszcza że ostatnio miał parę pociągnięć, przy pomocy których chciał się przypodobać większości przywódców rządów" - powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości. Większość w Radzie -jak dodał - tworzą rządy socjalistyczne bądź liberalne.

-Uderzenie w administrację Donalda Trumpa w liście, który wysłał do uczestników szczytu (UE) na Malcie, było ewidentnym tego dowodem. Teraz spotkał się z wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych i podkreślał, jak Unia Europejska chce głęboko współpracować z nowa administracją. Zestawienie tych stwierdzeń z tym, co napisał wcześniej w liście, pokazuje, do czego ten człowiek jest zdolny - powiedział.

W liście do szefów państw i rządów wystosowanym przed szczytem UE na Malcie Tusk uznał za niepokojące niektóre deklaracje nowej administracji amerykańskiej. Wezwał do wykorzystania protekcjonistycznego zwrotu USA na korzyść UE. Na koniec szczytu - 3 lutego - Tusk mówił, że współpraca transatlantycka jest priorytetem dla UE, ale jednocześnie wobec zmian zachodzących na świecie Wspólnota musi odzyskać wiarę we własną siłę. Po spotkaniu z amerykańskim wiceprezydentem Mike'iem Pence'em - 20 lutego - Tusk powiedział, że UE liczy na jednoznaczne poparcie USA dla zjednoczonej Europy i przekonywał, że przeciwdziałanie dezintegracji Zachodu jest we wspólnym interesie.

Zdaniem Kuźmiuka, "Niemcom trudno byłoby przeforsować wprost swojego kandydata na szefa Rady, bo nie podobałoby się to pewnie większości krajów". Stąd - jak dodał - "forsowanie człowieka, który utożsamiany jest z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, a jednocześnie realizuje postulaty niemieckie, jest dla Niemców idealną sprawą". Polityk PiS ocenił, że Donald Tusk "potrafi się bardzo ładnie PR-owsko sprzedać". -Sprzedawał się przez siedem lat doskonale polskiej opinii publicznej i tak się sprzedaje przywódcom europejskim - oświadczył.

-Donald Tusk jako przewodniczący Rady nie ma specjalnych sukcesów. (...) Siedem lat jego premierowania jest związane z aferami, które, być może, za jakiś czas mogą skutkować postawieniem mu zarzutów. Zachowujemy się bardzo uczciwie - powiedział Kuźmiuk. Donald Tusk zadeklarował podczas nieformalnego szczytu przywódców UE na Malcie, że jest gotów kontynuować swoją pracę jako przewodniczący Rady Europejskiej, gdy w maju zakończy się jego pierwsza kadencja na tym stanowisku. 

Zdaniem europosła PiS „ludzie w państwach narodowych głosują przeciwko rozwiązaniom forsowanym przez Unię”. -Finiszuje kampania wyborcza w wyborach parlamentarnych w Holandii. Przewodniczący Frans Timmermans reprezentuje kraj, gdzie w sondażach bardzo wyraźnie prowadzi partia antyimigrancka. Partia o poglądach, które w Polsce nigdy nie zostałyby zaakceptowane – oznajmił. - Główne hasło tej partii głosi, że z Holandii trzeba wyrzucić wszystkich imigrantów, którzy przyjechali, a Holandię oddać Holendrom. Takie rzeczy dzieją się w kraju, którego reprezentantem w Komisji Europejskiej jest Timmermans – uzupełnił. Jego zdaniem „Frans Timmermans, jako zwolennik karania Polski za brak demokracji, uderzył głową w ścianę.”

fot.[Fratria]

pc/PAP/TVP Info

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook