Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Teraz kreatywna statystyka na rynku pracy

07.05.2013

1. Przyzwyczailiśmy się już do kreatywnej księgowości ministra Rostowskiego jeżeli chodzi o finanse publiczne, jakiś czas temu pojawiły się informacje, że Główny Urząd Statystyczny próbuje podrasować niektóre wskaźniki związane z gospodarką ale żeby kreatywną statystkę chciał stosować minister pracy i w ten sposób poprawiał sytuację na rynku pracy, to jest wydarzenie bez precedensu.


Jak doniosły ostatnio media w resorcie pracy trwają intensywne prace nad taką nowelizacją ustawy o zatrudnieniu, aby urzędnikom z powiatowych urzędów pracy, dać możliwość wykreślenia z rejestru bezrobotnych każdego bezrobotnego, który odmówi przyjęcia pierwszej zaproponowanej mu oferty.
To wykreślenie następowałoby aż na 9 miesięcy i w obecnym stanie prawnym pozbawiałoby taką osobę dostępu do systemu publicznej ochrony zdrowia.

2. Sytuacja na rynku pracy jest zła i wprawdzie przez najbliższe miesiące wiosenno-letnie bezrobocie zapewne trochę się zmniejszy ale już od miesięcy jesiennych znowu wzrośnie najprawdopodobniej do poziomu przynajmniej 15%. 

A więc poziom bezrobocia z roku na rok cały czas rośnie i niestety nie da się tego wytłumaczyć tylko czynnikami sezonowymi.

Takie właśnie tłumaczenia prezentuje nie tylko minister Kosiniak-Kamysz ale także minister Rostowski, który od 3 lat wykorzystuje środki zgromadzone w Funduszu Pracy na finansowanie deficytu sektora finansów publicznych.
Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), które co miesiąc publikuje wskaźniki wyprzedzające koniunktury informuje już od kilkunastu miesięcy, że Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) ciągle wzrasta, co oznacza pogłębienie kłopotów na rynku pracy.
Zdaniem ekonomistów BIEC, przyrosty bezrobocia w ostatnich miesiącach były blisko 2-krotnie wyższe od tego, który wynikałby tylko z czynników sezonowych.
3. Przypomnę także, że w Sejmie są procedowane dwa projekty (rządowy i poselski - złożony przez posłów Platformy), nowelizacji kodeksu pracy, które poważnie ograniczają prawa pracownicze.
Wprawdzie obydwie nowelizacje zostały zgłoszone pod ładnie brzmiącym hasłem uelastycznienia czasu pracy na czas kryzysu w polskiej gospodarce ale tak naprawdę ma się to obyć tylko i wyłącznie kosztem pracowników.
W projekcie rządowym, chodzi głównie o wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy i wprowadzenie możliwości stosowania tzw. ruchomego czasu pracy ale jednak za zgodą związków zawodowych albo innej reprezentacji pracowniczej w przedsiębiorstwie.
Posłowie Platformy poszli daleko dalej, proponując wprowadzenie nowej definicji doby pracowniczej, wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy, wprowadzenia przerywanego czasu pracy, obniżenia i to znacznie stawek za pracę w godzinach nadliczbowych (odpowiednio ze 100% do 80% i z 50% do 30%) i określonego rekompensowania pracy w dzień wolny, wszystko to jednak jednostronną decyzją pracodawcy jeżeli tylko stwierdzi pogorszenie warunków gospodarowania (a więc w zasadzie na każde żądanie pracodawcy).
Właśnie z tego powodu związek zawodowy „Solidarność” rozpoczął ogólnopolską akcję protestacyjną, która najprawdopodobniej doprowadzi do strajku generalnego jesienią tego roku.
4. Kolejny pomysł rządu Tuska aby tym razem statystyki bezrobocia wyraźnie poprawić kosztem bezrobotnych tylko zaogni atmosferę pomiędzy rządem i organizacjami związkowymi.
Próba eliminacji ze statystyk bezrobotnych, którzy odrzucili pierwszą ofertę pracy i pozbawienie ich w ten sposób dostępu do publicznej ochrony zdrowia na 9 miesięcy jest rozwiązaniem tak drastycznym, że zapewne znajdziemy się na cenzurowanym także w instytucjach europejskich.

To niestety jest kolejne przedsięwzięcie ekipy Tuska, które dobitnie pokazuje jaki sposób myślenia w niej obowiązuje. Piar i tylko piar, poprawić wskaźniki bezrobocia na papierze, a jak jest w rzeczywistości to już nikogo nie interesuje.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook