Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kuźmiuk: rządowi Tuska brakuje empatii

05.04.2014

Ile trzeba determinacji samych zainteresowanych aby rządzący łaskawie zechcieli przynajmniej rozpocząć realizowanie swoich zobowiązań wobec środowiska osób niepełnosprawnych, choć robią to z już ponad 5-letnim opóźnieniem - pisze poseł PIS, Zbigniew Kuźmiuk.

Wczoraj rodzice niepełnosprawnych protestujący od 17 dni w Sejmie w godzinach popołudniowych, poinformowali o zawieszeniu strajku w związku z zaproszeniem ich na posiedzenie senackiej komisji, która już w następnym tygodniu, ma zająć się  uchwaloną ustawą o świadczeniach pielęgnacyjnych.

Rzeczywiście prawie jednogłośnie (przy jednym głosie przeciwnym), Sejm uchwalił ustawę o świadczeniach pielęgnacyjnych dla rodziców dzieci niepełnosprawnych i ustawę o zasiłkach dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych.

Obydwie ustawy zostały uchwalone praktycznie w wersji przedłożonej przez rząd, mimo wielu poprawek złożonych przez wszystkie kluby opozycyjne, żadna z nich nie została przyjęta przez większość koalicyjną Platformy i PSL-u.

Przypomnijmy tylko, że propozycje podwyżek świadczenia pielęgnacyjnego dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, są dokładnie takie jakie premier Tusk, zakomunikował im w Sejmie podczas spotkania dokładnie 2 tygodnie temu.

Od 1 maja do końca tego roku świadczenie to ma wzrosnąć z 820 zł na 1000 zł, w roku 2015 ma ono wynosić 1200 zł, a w 2016 roku -1300 zł (wszystko kwoty netto), czyli wypłacane rodzicom jak się to mówi kolokwialnie, na rękę.

Źródłem sfinansowania tych dodatkowych 8 miesięcznych wydatków budżetowych w kwocie ok.180 mln zł, ma być rezerwa budżetowa przeznaczona na budowę i modernizację dróg lokalnych, która po słynnym „oskubaniu” Lasów Państwowych w tym roku na kwotę 800 mln zł wyniosła ostatecznie 900 mln zł.

Rodzice dzieci niepełnosprawnych, mówią nie tylko o braku empatii premiera Tuska w stosunku do tego środowiska ale nawet odrobiny dobrej woli, żeby wyjść naprzeciw jego oczekiwaniom.

Szef rządu bowiem kilkakrotnie deklarował im, że zbuduje system wsparcia dla osób niepełnosprawnych w ciągu 3 najbliższych lat.

Pierwsza taka deklaracja padła w 2009 roku, co oznaczało, że w 2011 roku rodzice tych dzieci otrzymają ówczesne najniższe wynagrodzenie, jeżeli nie będą podejmowali pracy, a całodobowo zajmą się swoim niepełnosprawnym dzieckiem.

Nic takiego się jednak nie stało i rodzice tych dzieci „przycisnęli” premiera Tuska jeszcze raz, podczas kampanii wyborczej do Sejmu na jesieni 2011 roku.

Podczas objazdu kraju „Tuskobusem”, premier Tusk na spotkaniu z nimi po raz drugi obiecał, że w ciągu 3 lat zbuduje system wsparcia dla tej kategorii osób niepełnosprawnych ale i to okazało się obietnicą bez pokrycia, ponieważ w budżecie na 2014 rok nie znalazły się środki przy pomocy których premier mógłby się z niej wywiązać.

W związku z tym w styczniu tego roku pod Kancelarią Premiera, zaczął się protest rodziców razem z dziećmi w tej sprawie. Po paru dniach takich protestów, premier znowu przyjął rodziców w swojej Kancelarii i tym razem obiecał, że w ciągu kilku tygodni projekt stosownej ustawy znajdzie w Sejmie.

Odczekali 2 miesiące i jak się zorientowali, że i tym razem premier Tusk nabił ich w przysłowiową butelkę, przyszli na spotkanie z marszałek Sejmu i po burzliwej z nią rozmowie, zdecydowali się na protest okupacyjny na korytarzu sejmowym.

Ten dramatyczny protest prowadzony na oczach opinii publicznej, pokazał całej Polsce jak w kraju, który zdaniem rządzącej Platformy i PSL-u jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się państw UE, traktowane są osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie.

Ile trzeba determinacji samych zainteresowanych aby rządzący łaskawie zechcieli przynajmniej rozpocząć realizowanie swoich zobowiązań wobec tego środowiska, choć robią to z już ponad 5-letnim opóźnieniem.

Gdyby premier Tusk i koalicja Platformy i PSL-u, wykazali choć odrobinę dobrej woli to już wczoraj można było znaleźć w tegorocznym budżecie dodatkowe 360 mln zł na świadczenia pielęgnacyjne w wysokości 1300 zł netto od 1 maja do końca tego roku, a także stabilne źródło ich finansowania w następnych latach.

Podczas sejmowej debaty dwukrotnie wskazywałem ministrowi pracy, że takim źródłem mógłby być Fundusz Pracy (wszak mówimy o uzawodowieniu rodzica opiekującego się niepełnosprawnym dzieckiem), który od kilku lat dysponuje skumulowaną nadwyżką dochodów nad wydatkami, wynoszącą już około 7 mld zł.

Minister pracy dał jednak do zrozumienia, że nadwyżką tą niepodzielnie dysponuje od paru lat minister finansów (finansuje deficyt sektora finansów publicznych) i nie ma najmniejszego zamiaru realizować przy pomocy tych środków jakiś dodatkowych zadań, ba nie chce nawet przeznaczać choćby części tej nadwyżki na finansowanie aktywnych form ograniczania bezrobocia.

Widać więc bardzo wyraźnie, że rządowi Tuska brakuje dla niepełnosprawnych i ich opiekunów, nie tylko empatii ale nawet odrobiny dobrej woli.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. PAP/Radek Pietruszka]
Słowa kluczowe:

Sejm ustawa

,

niepełnosprawni

,

protest

,

rodzice

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook