Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Rząd nie wspiera przemysłu

30.11.2013

Ponad miesiąc temu wprowadzając do porządku obrad Sejmu pytanie o przyszłość Stoczni Gdańskiej, doprowadziliśmy razem z posłem Andrzejem Jaworskim do tego, że minister skarbu i przedstawiciele Agencji Rozwoju Przemysłu, zaczęli znowu rozmawiać z inwestorem ukraińskim, większościowym właścicielem stoczni – pisze poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Niestety z wczorajszego komunikatu wydanego przez resort skarbu po tych rozmowach, a także z odpowiedzi na moją interpelację w tej samej sprawie, wynika, że rządzący położyli już przysłowiowy „krzyżyk” na przyszłości Stoczni Gdańskiej.

Rzeczywiście Stocznia, ma od ponad 2 lat poważne kłopoty finansowe ale w związku z tym, że ukraiński inwestor wyłożył na to przedsięwzięcie już blisko 0,5 mld zł, ciągle przedstawia nowe propozycje jej ratowania.

W odpowiedzi na moją interpelację, minister skarbu konsekwentnie przerzuca pełnię odpowiedzialności za kłopoty Stoczni na ukraińskiego inwestora i zdaje się bezradnie rozkładać ręce, choć w przypadku innych podmiotów w których ARP jest mniejszościowym inwestorem (np. w stoczni Crist, która powstała na gruzach stoczni Gdynia), podobne propozycje tych większościowych, akceptował bez zmrużenia oka.

Przypomnijmy tylko, że ukraiński współwłaściciel Stoczni Gdańsk nie chce żadnych rządowych dotacji czyli jak to formułuje ARP „dosypywania pieniędzy podatników”, a chce tylko aby Agencja odblokowała mu możliwość samodzielnego zasilenia stoczni w środki finansowe na sensownych zasadach.

Chce powiększenia o 85 mln zł kapitału akcyjnego spółki (64 mln zł on, 21 mln zł ARP ), a dodatkowe 100 mln zł, miałoby pochodzić ze sprzedaży głównej hali stoczni na rzecz inwestora prywatnego, który następnie wyleasinguje ją stoczni.

Ale aby do tego doszło ARP powinna zdjąć zabezpieczenia (hipoteki) z hali i przenieść je na należące do stoczni grunty.

Ale to nie wszystkie informacje o działaniach mniejszościowego współwłaściciela Stoczni Gdańskiej.

ARP w 2009 roku narzuciła Stoczni zatrudnienie etatowe 1900 pracowników, a także przerabianie na statki 22 tysięcy ton blach rocznie, bez względu na okoliczności. Te zobowiązania właśnie spowodowały, że stocznia w latach 2010-2012 musiała przynosić straty.

Ponadto ARP jako współwłaściciel innych mniejszych stoczni na Pomorzu, obficie zasila je w środki publiczne, a także proponuje klientom Stoczni Gdańsk, przenoszenie do nich zamówień. Jednocześnie to właśnie z ARP, pochodzą przecieki do mediów, że Stocznia Gdańska upadnie i w związku z tym nie ma sensu wiązać się z nią długoterminowymi kontraktami na budowę statków. Jeżeli więc Stocznia Gdańska upadnie to inwestor ukraiński traci wszystko, natomiast ARP odbiera główną halę (na której ma zabezpieczenia) i dołącza ją do swojego holdingu, a więc to Ukraińcy mają determinację żeby Stocznię ratować, a ARP wręcz przeciwnie.

Trzeba także przypomnieć, że jak ustalili dziennikarze portalu trójmiasto.pl (którym ARP przez pomyłkę wysłała komplet dokumentów związanych z obecną sytuacją Stoczni Gdańskiej), ARP zamówiła w jednej ze znanych agencji PR-owej (agencja Profile pracująca dla kilku ministerstw rządu Tuska), schemat kampanii informacyjnej, która ma zdjąć z niej odpowiedzialność za spodziewaną upadłość Stoczni Gdańskiej.

Na stronie wspomnianego portalu można było zapoznać się z liczącym trzy strony dokumentem pt. „Stocznia Gdańska- Plan działań komunikacyjnych i przekazy”, który nie zostawia żadnych złudzeń, że za publiczne pieniądze państwowa Agencja, zamówiła przygotowanie działań, które mają przekonać opinię publiczną, że upadłość Stoczni Gdańskiej jest jedynym możliwym rozwiązaniem, a jedynym winnym jest ukraiński inwestor.

Minister Rafał Baniak odpowiadając na moją interpelację, potwierdza, że ARP współpracuje z agencją Profile od kliku lat (niestety koszty tej współpracy pominął milczeniem) ale jego zdaniem opracowanie dotyczące przyszłości Stoczni Gdańskiej, nie ma na celu wybielania Agencji.

Niestety cała treść odpowiedzi na moją interpelację przez ministra Baniaka, jest skonstruowana tak jakby w całości bazowała na opracowaniu PR-owej firmy Profile.

A więc w sprawie likwidacji przemysłu stoczniowego w Polsce w działaniach rządu Tuska, bez zmian.

Zbigniew Kuźmiuk

Poseł PiS

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

[fot: CCWikimedia]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook