Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: Rozbójnik Sawicki

31.07.2014

Z listu Sawickiego wynika, że to on sam i jego doradcy, mają poważne kłopoty ze zrozumieniem sytuacji na rynkach rolnych w Polsce albo też są na tyle cyniczni, że mieniąc się reprezentantami polskiej wsi, tak naprawdę interesy rolników mają w pełnej pogardzie – pisze Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS.

Tydzień temu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wystosował list do premiera Donalda Tuska, w którym zwrócił uwagę na poważne nieprawidłowości na rynkach rolnych, co stanowi ogromne zagrożenie dla setek tysięcy gospodarstw rolnych w Polsce.

W liście prezes Kaczyński, zwraca uwagę na dramatycznie niskie ceny skupu owoców miękkich głównie porzeczek i wiśni, które są niższe nie tylko od pełnych kosztów ich produkcji, a nawet od kosztów zbioru i sprzedaży w związku z czym wielu rolników zaniechało nawet zbioru.

Sygnalizuje również z wyprzedzeniem spodziewane problemy na rynku zbóż, co zapowiadają dramatycznie niskie ceny skupu rzepaku, a także spadek cen zbóż z ubiegłorocznych zbiorów i sugeruje w większym niż ubiegłym roku zakresie, wykorzystanie potencjału magazynowego i finansowego spółki Elewarr w skupie zbóż.

Porusza również sprawę kar dla polskich rolników za przekroczenie limitów produkcji mleka i zachęca do zaangażowania na forum Rady aby te kary zawiesić lub wyraźnie je zmniejszyć w związku z tym, że limitowanie produkcji mleka ustaje od roku produkcyjnego 2015/2016.

Zwraca także uwagę na bardzo trudną sytuację rolników producentów trzody chlewnej, którzy na skutek zagrożenia afrykańskim pomorem świń, ponoszą straty nie tylko na terenie województwa podlaskiego (gdzie wykryto wirusa wśród dzików, a ostatnio także w jednym z gospodarstw rolnych położonym tuż przy granicy z Białorusią) ale w całej Polsce na skutek spadku cen skupu przynajmniej o 30%.

Na ten wyważony w tonie list, przesiąknięty autentyczną troską o przyszłość wielu tysięcy polskich gospodarstw rolnych w tym w szczególności tych o charakterze rozwojowym sprzedających dużą część swojej produkcji na rynek, odpowiedział wczoraj w imieniu premiera Tuska, minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki i to w tonie niezwykle aroganckim.

Już w pierwszym zdaniu sugeruje, że prezes Kaczyński zwracając uwagę na problemy polskich rolników, wkracza na nieznany mu grunt, grunt rolny, choć powinien wiedzieć, że w latach 2006-2007 gdy premierem był Jarosław Kaczyński, dochodowość gospodarstw rolnych, była najlepsza w całym ostatnim 25-leciu.

A w kolejnych akapitach, żadnego opisu działań, które podejmie jako urzędujący minister rolnictwa aby sytuację na rynkach rolnych poprawiać ale inwektywy, pouczenia i sugestie, że to opozycja powinna poprawić los rolników w Polsce.

Co więcej z listu Sawickiego wynika, że to on sam i jego doradcy, mają poważne kłopoty ze zrozumieniem sytuacji na rynkach rolnych w Polsce albo też są na tyle cyniczni, że mieniąc się reprezentantami polskiej wsi, tak naprawdę interesy rolników mają w pełnej pogardzie.

Jak bowiem mając w swoich rękach taką spółkę jak Elewarr, która posiada powierzchnie magazynowe rzędu 640 tysięcy ton, można napisać, że minister rolnictwa nie wpływu na ceny skupu zbóż już na początku okresu skupowego.

Otóż to właśnie ta spółka rozpoczynając skup po godziwych cenach (pokrywających pełne koszty produkcji i małym procentem zysku), wyznaczyłaby poziom cen dla innych podmiotów w tym w szczególności zakładów zbożowych i innych przedsiębiorstw przetwórczych dla których zboża są surowcem produkcyjnych.

Podobnie jest z brakiem reakcji ministra Sawickiego na dramatycznie niskie ceny skupu owoców miękkich. Minister zakończył swoje zainteresowanie tym problemem, wysyłając list to szefowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zawiadamiając ją o zmowie cenowej przedsiębiorstw skupowych.

Tyle tylko, że UOKiK, żadnych działań nie podjął ale to już ministra rolnictwa specjalnie nie zainteresowało, problem od siebie odepchnął.

Szczególnie bezczelne jest przypominanie, że prezes Kaczyński wystąpił na kijowskim Majdanie obok szefa ukraińskiej partii Swoboda Tiahnyboka, a ten kraj w dalszym ciągu nie zniósł embarga na polską wieprzowinę.

Szkoda, że minister Sawicki nie potrafi wykorzystać, szczególnie dobrych relacji jakie Polska ma obecnie z Ukrainą i wypada mu tylko zwrócić uwagę, że to w jego kompetencjach są sprawy związane ze wspieraniem polskiego eksportu żywności na zagraniczne rynki, a nie może się tym zajmować lider partii opozycyjnej.

Wychodzi więc na to, że Sawicki to nie tylko nieudacznik, którego nic nie robienie kosztuje polskich rolników olbrzymie straty ale także rozbójnik polityczny, który chciałby, żeby sprawy leżące ewidentnie w jego kompetencjach i za które pobiera przecież duże pieniądze z kasy państwa, załatwiała opozycja.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. minrol.gov.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook