Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: OFE walczą o życie

21.05.2014

Chodzi bowiem o to, że Fundusze mogą dokonywać zakupów ryzykownych aktywów za granicą ale także narażają środki ubezpieczonych na podwójne ryzyko kursowe – pisze poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) jak niedawno napisałem nie tylko walczą o życie wysyłając do wszystkich swoich klientów (w kwietniu 2014 roku było ich aż 16,7 miliona), gotowy formularz z instrukcją jego wypełnienia i zaadresowaną kopertą zwrotną ale także wyprowadzają z Polski swoje aktywa.

Wysyłanie formularzy ma zachęcić ubezpieczonych w tych Funduszach do pozostania w nich, z kolei inwestowanie w zagraniczne aktywa, zdaniem prezesów Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (właścicieli OFE), ma im zapewnić dostateczną płynność ich papierów wartościowych (przynajmniej tak brzmi oficjalna wersja uzasadniania tych decyzji).

We wczorajszym wydaniu „Dziennika. Gazety Prawnej”, znalazły się informacje, że wyraźnie maleje wartość zaangażowania OFE w akcje na polskiej giełdzie, a rośnie w akcje notowane poza granicami naszego kraju.

W lutym tego roku w akcjach na giełdzie w Warszawie OFE, miały zaangażowane 128,2 mld zł, a już w kwietniu tylko122,9 mld zł. Z kolei wartość akcji notowanych za granicą w aktywach OFE wzrosła z 5,8 mld zł w lutym do ponad 7 mld zł w kwietniu tego roku.

Według przewidywań ekspertów do końca roku Fundusze mogą zainwestować za granicą około 10% wartości swoich aktywów czyli aż 15 mld zł.

Przypomnijmy tylko, że koalicja Platformy i PSL-u, dokonując na jesieni 2013 tzw. reformy OFE, zaadresowała do PTE aż trzy istotne „bonusy”, które teraz są skwapliwie wykorzystywane.

Pierwszy to rezygnacja z tzw. minimalnej wymagalnej rocznej stopy zwrotu, która do tej pory była ważnym instrumentem ochrony interesów ubezpieczonych w OFE. Jeżeli jakiś Fundusz w danym roku takiej stopy nie osiągnął, dopłacić musiał jego właściciel czyli PTE.

Teraz takiego bezpiecznika już nie będzie więc skutki ewentualnych strat obciążą samych ubezpieczonych, nie ulega więc wątpliwości, że to jeden z największych prezentów rządu (kosztem ubezpieczonych na rzecz Funduszy).

Drugi bonus na rzecz Funduszy, to rezygnacja z obniżenia tzw. opłaty za zarządzanie, pobieranej co miesiąc przez Fundusze od całości zgromadzonych aktywów.

Wprawdzie w ustawie znalazł się zapis o obniżeniu o połowę prowizji od wpłacanej składki przez ubezpieczonych (z dotychczasowych 3,5% do 1,75%) ale to nie tutaj, są główne „frukta” OFE.

Otóż to właśnie opłata za zarządzanie była głównym źródłem dochodów OFE i ich właścicieli, przy dotychczasowych aktywach Funduszy w wysokości około 300 mld zł wynosiła około 2 mld zł rocznie więc nawet po umorzeniu 150 mld zł aktywów obligacyjnych, będzie ona sięgała około 1 mld zł rocznie.

Wreszcie trzeci bonus, to możliwość inwestowania przez Fundusze za granicą większej niż do tej pory części aktywów (do tej pory ograniczona do 5% aktywów).

Wprawdzie powiększenie możliwości inwestowania następuje na skutek rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu ale rządowa propozycja aby tą możliwość powiększyć aż do 30% aktywów, jest niewątpliwie kolejnym prezentem dla OFE i ich właścicieli w szczególności tych zagranicznych (a takich jest przecież w Polsce większość).

Po tych zmianach OFE stały się Funduszami podwyższonego ryzyka (w roku 2014 aż 75% aktywów muszą utrzymywać w akcjach), a możliwość inwestowania aż do 30% ich aktywów za granicą, jeszcze to ryzyko podwyższa.

Chodzi bowiem o to, że Fundusze mogą dokonywać zakupów ryzykownych aktywów za granicą ale także narażają środki ubezpieczonych na podwójne ryzyko kursowe.

Chcąc bowiem inwestować za granicą, Fundusz musi zamienić polskie złote na zagraniczną walutę po określonym kursie, a później po ewentualnym wycofaniu się z inwestycji zagranicznej, trzeba przeprowadzić zamianę tamtej waluty na polskie złote.

Całe ryzyko kursowe ponosi Fundusz ale ponieważ zniesiono minimalną stopę zwrotu, to tak naprawdę poniosą je ubezpieczeni w OFE.

I na koniec jeszcze jedna smutna konstatacja: biedna Polska będzie w ten sposób finansowała oszczędnościami swoich obywateli zagraniczne spółki, choć kapitał o charakterze rozwojowym, jest Polsce potrzebny jak powietrze.

Zbigniew Kuźmiuk

Poseł PiS

[fot: sxc.hu]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook