Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: marsz pokazał, że Polska się obudziła

30.09.2012

Poseł PiS jest pod wielkim wrażeniem mobilizacji Polaków podczas marszu w obronie Telewizji Trwam. Kuźmiuk uważa, że rządzący nie mogą pozostać obojętni na głos tak wielkiej części narodu.

1.Jak tysiące z nas uczestniczyłem we wczorajszych uroczystościach odbywających, się pod hasłem „Obudź się Polsko”.

Najpierw odbyła się w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki konwencja Prawa i Sprawiedliwości na której mieli wystąpienia: przedstawiciel rolników uprawiający paprykę Stanisław Kowalczyk, który mówił, że do tej pory mimo upływu ponad 2 lat, nie udało się usunąć skutków huraganu, który zniszczył wiele upraw, przedstawiciele firm podwykonawców przy budowie autostrad, którzy nie tylko nie odebrali zapłaty za wykonane prace ale od tych środków muszą zapłacić podatek VAT, co doprowadzi ich do upadłości, przedstawiciel tych młodych ludzi którzy wyjechali za granicę i chcieli wrócić zgodnie z obietnicami rządzących ale nie mają ku temu warunków, europoseł Janusz Wojciechowski, który mówił o konieczności wyrównania dopłat bezpośrednich w rolnictwie i postawie rządu w tej sprawie, który raczej obawia się o los rolników niemieckich i francuskich, którzy na tym wyrównaniu by stracili, poseł Krzysztof Szczerski, który mówił o pierwszym raporcie Zespołu ds. obrony demokratycznego państwa prawa.

Przemawiał także prezes Jarosław Kaczyński, który skoncentrował się na prawie społeczeństwa do prawdy, jako podstawowego elementu składowego procesu demokratycznego, a w konsekwencji wolności dla mediów i w związku z tym miejsca na multipleksie dla telewizji Trwam.

Zapowiedział także kontynuowanie ofensywy programowej, której częścią była głośna już debata ekonomistów, a także zgłoszenie w najbliższy poniedziałek, kandydata na premiera rządu technicznego, który po odsunięciu od władzy ekipy Donalda Tuska, przygotowałby w ciągu najbliższych kilku miesięcy przedterminowe wybory.

2. Następnie uczestnicy konwencji przeszli na Plac Trzech Krzyży, gdzie dołączyli do dziesiątków tysięcy pątników, którzy oczekiwali na rozpoczęcie mszy świętej. Uroczystości religijne trwały ponad 2 godziny i od godziny 15 rozpoczął się marsz Traktem Królewskim na Plac Zamkowy, który trwał blisko 3 godziny.

Kiedy czoło pochodu znalazło się już na Placu Zamkowym, ostatnie grupy wychodziły jeszcze z Placu Trzech Krzyży a więc miał on przynajmniej 2 kilometry długości i według organizatorów wzięło w nim udział przynajmniej 200 tysięcy uczestników (według Policji największa od lat demonstracja w Warszawie).

Na Placu Zamkowym przemówienia wygłosili prezes Jarosław Kaczyński i przewodniczący Solidarności Piotr Duda. Jarosław Kaczyński mówił o największych problemach gospodarczych i społecznych naszego kraju i znowu o wolności dla mediów w tym o multipleksie dla telewizji Trwam.

Piotr Duda, o ogromnym bezrobociu, milionach pracowników na umowach śmieciowych , którzy mimo lat pracy nie mają odprowadzonej ani złotówki składek ubezpieczeniowych, wreszcie o podwyższeniu wieku emerytalnego co oznacza konieczność pracy aż do śmierci.

3. Przeszedłem cała trasę w grupie polityków ale kiedy już wracałem z Placu Zamkowego ciągle jeszcze Traktem Królewskim przemieszczały się tłumy ludzi z biało-czerwonymi flagami i transparentami, w tym dużo rodzin z małymi dziećmi wiezionymi w wózkach.

Wielu z maszerujących z niepokojem pytało o najważniejsze polskie sprawy, bezrobocie i brak perspektyw dla młodych ludzi, co ciągle powoduje ich emigrację, dramatyczną sytuację w ochronie zdrowia, wydłużenie wieku emerytalnego kiedy obecni 50-latkowie bardzo często są pracy pozbawiani i nie mają szans na znalezienie nowej.

Zwracano uwagę na ogromny deficyt prawdy w mediach „mętnego” nurtu (jak to wcześniej określił Ojciec Tadeusz Rydzyk), na tym tle odrzucenie możliwości nadawania przez Telewizję Trwam na multipleksie, określano jako szczególnie niepokojące, wręcz jako obawę rządzących przed prawdą.

Takiego ładunku patriotyzmu i troski o dobro wspólne, dawno już nie doświadczyłem w jakichkolwiek rozmowach.

Jeżeli więc tysiące ludzi z własnej nieprzymuszonej woli przez wiele godzin najpierw jadą do Warszawy aby publicznie zaprezentować takie postawy, a później przez wiele godzin będą do swoich miejsc zamieszkania wracać, to oznacza ich ogromną determinację, aby naprawiać Polskę.

Te tysiące ludzi wczoraj na ulicach Warszawy, świadczą o tym, że Polska się obudziła.

Zbigniew Kuźmiuk

fot. PAP/Tomasz Gzell

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook