Jedynie prawda jest ciekawa

Kuźmiuk: Małe, nierzeczywiste expose premiera

15.01.2014

Rzucam pomysły, wy je łapcie, a ja wyjeżdżam na narty.

1. W poprzednim tygodniu premier Tusk uczestniczył aż w 3 konferencjach prasowych, przy czym podczas tej ostatniej w piątek 10 stycznia, sypnął tak kolejnymi obietnicami wyborczymi, że dziennikarze nazwali to wystąpienie „małym expose” szefa rządu.   

Obietnice te można scharakteryzować „dla każdego coś miłego”. Była więc zapowiedź likwidacji umów śmieciowych i na tym samym wdechu zmniejszenie bezrobocia poniżej 13%, ogłoszenie roku 2014, rokiem polskiej rodziny (to miałby być już drugi z rzędu rok rodziny), darmowy jeden podręcznik dla dzieci idących do I klasy szkoły podstawowej, zniesienie limitów przyjęć do lekarzy onkologów, ograniczenie liczby Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie o 1,5 mln osób do 2022 roku, wielkie inwestycje infrastrukturalne z udziałem spółek skarbu państwa, wreszcie Polska do roku 2020 ma się znaleźć w grupie 20 najbogatszych państw świata.

Szef rządu wygłosił to małe expose i już w sobotę wyjechał z rodziną na tygodniowy zimowy urlop we włoskie Dolomity.     

2. Tak się złożyło, że byłem wczoraj w Sejmie, ponieważ uczestniczyłem razem z przewodniczącym klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariuszem Błaszczakiem w konferencji prasowej na temat Lasów Państwowych i byłem indagowany przez kilkoro dziennikarzy na temat szczegółów propozycji rzuconych w poprzednim tygodniu przez Donalda Tuska.         

Okazało się, że ci dziennikarze, nie mogą uzyskać żadnych szczegółów przedstawionych przez premiera propozycji ani od ministrów jego rządu ani od posłów Platformy więc biegają po sejmowych korytarzach i wypytują posłów opozycji czy te propozycje szefa rządu będą popierać?

Można więc odnieść wrażenie, że propozycje przedstawione przez premiera zostały przygotowane na przysłowiowym „kolanie” albo też zostały zgłoszone szefowi rządu przez ministrów w ostatniej chwili jako typowe hasła wyborcze, a dopiero teraz rozpoczną się prace rządowe, które je na tyle uszczegółowią aby można je było umieścić w formie odpowiednich zapisów w projektach ustaw.

3. Pierwsza z brzegu likwidacja umów śmieciowych. Umowy śmieciowe to te, od których nieodprowadzane są składki ubezpieczeniowe albo odprowadzane tylko częściowo ale także umowy na czas określony, powtarzane wielokrotnie.

A więc do tej kategorii zaliczane są: umowy o dzieło, umowy zlecenia, przymusowe wypychanie pracowników na zatrudnienie w oparciu o jednoosobową działalność gospodarczą, wreszcie wielokrotnie powtarzające się w stosunku do tego samego pracownika umowy o pracę ale na czas określony.

Premier Tusk nie powiedział, czy działania dotyczące likwidacji umów śmieciowych, mają dotyczyć wszystkich tych kategorii czy też tylko do wybranych z tego zestawienia, a także w jaki sposób będzie odbywała się ta likwidacja?

Czy wszystkie te nie „oskładkowane” umowy, zostaną obciążone składkami na ZUS, NFZ, Fundusz Pracy itd., czy składki te będą pobierane od pełnych kwot na jakie one opiewają, czy też od ich części, wreszcie kto poniesie ciężar tych składek pracodawca, pracownik, czy obydwaj i w jakich proporcjach?

I wreszcie najważniejsze, jak szybko ta operacja będzie dokonywana i w jaki sposób wpłynie na rynek pracy?

4. Druga propozycja o mniejszym ciężarze gatunkowym, a więc jeden podręcznik dla uczniów idących do I klasy szkoły podstawowej.

Tutaj także wątpliwości jest co niemiara. Otóż w sytuacji kiedy przez ostatnie 6 lat resort oświaty rozszerzał ilość propozycji podręcznikowych dla uczniów poszczególnych klas szkoły podstawowej, a w przypadku uczniów I klas tych podręczników i książeczek ćwiczeniowych jest przynajmniej 15, a do tego podręcznik do nauki języka obcego i religii, trudno wręcz sobie wyobrazić, że wszystko to znajdzie się w jednej książce, która co więcej ma być wykorzystana przez dzieci z następnego rocznika.

Nauka dziecka w I klasie polega między innymi na pisaniu malowaniu, wycinaniu, naklejaniu właśnie w tych ćwiczeniówkach więc nie ma najmniejszych szans aby były one wykorzystane powtórnie.

Poza tym sprowadzenie wszystkich tych dotychczasowych pomocy naukowych do jednego podręcznika, jest czymś na kształt rewolucji programowej i powinno być poprzedzone poważnym namysłem co ma on zawierać. Trudno wręcz sobie wyobrazić, żeby wszystko to można było odpowiedzialnie przygotować przez 8 najbliższych miesięcy, które pozostały do rozpoczęcia roku szkolnego.

5. Niestety ta krótka z konieczności analiza, potwierdza tylko pierwsze wrażenie jakie można było odnieść po piątkowej konferencji prasowej premiera Tuska, rzucamy kilka haseł wyborczych i zbadamy jak zostaną przyjęte przez opinię publiczną?

A że te propozycje są kompletnie nieprzygotowane? Zaprzyjaźnieni dziennikarze i telewizje, już się o to postarają, żeby opinia publiczna, się o tym nie dowiedziała.

Ale rachuby premiera Tuska i jego PR-owych doradców w tej sprawie zawiodły. Nawet sprzyjające Platformie media, coraz częściej z tych propozycji rządowych się podśmiewają. Sondaże raczej nie ruszą, a jeżeli już, to w dół.

Zbigniew Kuźmiuk
[Fot. PAP/R.Pietruszka]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook