Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: „Gospodarskie” wizyty Tuska

30.07.2013

"Oby się za jakiś czas nie okazało, że konsolidacja Azotów Tarnów i Azotów Puławy, która zablokowała wrogie przejęcie przez Rosjan, ostatecznie jest dla nich błogosławieństwem."

Premier Tusk mimo urlopowego sezonu rozpoczął gospodarskie wizyty w różnych częściach kraju.

Nie są to wprawdzie wojaże „Tuskobusem” jakie zapowiadał jeszcze parę miesięcy temu ale zamknięte spotkania z bardzo ograniczoną ilością uczestników które dają premierowi możliwość pokazania za pośrednictwem zaprzyjaźnionych mediów, że jednak interesuje się ważnymi sprawami gospodarczymi naszego kraju.

Pod koniec poprzedniego tygodnia wizytował Zakłady Azotowe w Puławach (wchodzące już w skład grupy Azotów Tarnów), skąd wywodzi się nowy minister skarbu Włodzimierz Karpiński, a nie dalej jak wczoraj uczestniczył w otwarciu nowo wybudowanej kopalni gazu ziemnego i ropy naftowej Lubiatów, Międzychód, Grotów, której właścicielem jest PGNiG.

Wizytę w Azotach premier Tusk wykorzystał do zwrócenia uwagi jak ważne dla wzrostu gospodarczego są inwestycje dokonywane przez publiczne spółki skarbu państwa tyle tylko, że tych inwestycji ostatnio tyle co kot napłakał.

Drugi wątek jaki poruszył, to zablokowanie wrogiego przejęcia grupy Azoty przez rosyjski koncern Acron.

Sprawa przejęcia Azotów przez rosyjskiego biznesmena Wiaczesława Mosze Kantora stała się głośna po tym jak Gazeta Polska Codziennie napisała o zaangażowaniu w to przedsięwzięcie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i szefa doradców premiera Tuska Jana Krzysztofa Bieleckiego.

W Sejmie obyła się nawet debata na ten temat. Biorący w niej udział wiceminister skarbu Paweł Tamborski wielu wątpliwości niestety nie rozwiał. Posłowie dowiedzieli się, że Rosjanie mają już w skonsolidowanej grupie Azoty (a więc po połączeniu z Azotami Puławy) 15,34% akcji i są gotowi kupować kolejne pakiety akcji.

Minister mówił wprawdzie o zapisach w statucie spółki, które blokują możliwość wykonywania praw z akcji po przekroczeniu 20% udziału w kapitale dla wszystkich akcjonariuszy poza Skarbem Państwa ale nie jest jasne czy tego rodzaju ograniczenia są zgodne z prawem unijnym.

Obecnie skarb państwa ma grupie Azoty tylko 33% akcji i oby się za jakiś czas nie okazało, że konsolidacja Azotów Tarnów i Azotów Puławy, która zablokowała wrogie przejęcie przez Rosjan, ostatecznie jest dla nich błogosławieństwem, bo za jednym zamachem przejmą cały przemysł nawozowy w Polsce, a w konsekwencji także będą decydowali od kogo będzie nabywane 20% zużywanego w naszym kraju gazu ziemnego.

Niestety wszystko wskazuje na to, że ten czarny scenariusz może się już niedługo materializować. Niedawno wiceminister Paweł Tamborski zaledwie po upływie 2 miesięcy od tamtej debaty stwierdził „nie jest już pewny czy zapisy statutowe dają pełną gwarancję zabezpieczenia przed Rosjanami”.

Z kolei chwalenie się przez premiera Tuska inwestycjami dokonywanymi przez spółki skarbu państwa na otwarciu nowej kopalni gazu i ropy naftowej PGNiG, to niestety eksponowanie przeszłości.

Inwestycja została przygotowana za rządów Prawa i Sprawiedliwości, a fizycznie rozpoczęta w 2008 roku. PGNiG przeznaczyło na nią przez ponad 5 lat kwotę 1,7 mld zł ale w ostatnich latach spółki skarbu państwa mogą tylko o takich przedsięwzięciach pomarzyć.

Polityka dywidendowa ostatnich 3-4 lat, to nieprawdopodobny wręcz drenaż tych spółek. Dość powiedzieć, że w 2012 roku minister finansów wyjął ze spółek skarbu państwa kwotę blisko 7,5 mld zł i pochwalił się w sprawozdaniu z wykonania budżetu ,że to aż o 44% więcej niż w roku ubiegłym.

Tyle tylko, że w swoistym „rewanżu” na przykład spółki energetyczne zrezygnowały z rozpoczęcia w 2013 roku wszystkich inwestycji w nowe bloki energetyczne.

Premier Tusk obywa więc te swoje „gospodarskie” wizyty tyle tylko, że tak naprawdę nie jest w stanie pochwalić się przy tej okazji, żadnymi swoimi decyzjami, które potwierdzałyby długofalową politykę prorozwojową jego rządu.

Do 23 sierpnia kiedy mają się zakończyć wybory przewodniczącego w Platformie będzie ich pewnie jeszcze sporo, życzliwe media pokażą kolejne przecinane wstęgi, tyle tylko, że tak naprawdę dla przyszłości naszego kraju, niewiele z tego będzie wynikać.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. PAP/Lech Muszyński]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook