Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kuźmiuk: Expose odpowiedzią na głosy ulicy

03.10.2014

Mimo tego, że „ulica” raczej nie prowadzi rozważań dotyczących przyjęcia przez Polskę waluty euro, to w expose premier Kopacz poruszyła ten problem – pisze europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Wczoraj z programu w TVP 1 „Polityka przy kawie” dowiedzieliśmy się, że liczne obietnice o charakterze socjalnym, które zawarła w swym expose premier Ewa Kopacz, były jej odpowiedzią na „głosy ulicy”.

W programie tym dyskutowali dziennikarz tygodnika „wSieci” Michał Karnowski i specjalista od marketingu politycznego Eryk Mistewicz i to właśnie ten ostatni kilka razy powtórzył tezę, że premier Kopacz ma wyjątkowy „słuch społeczny”.

Niestety wspomniany Eryk Mistewicz nie przyznał się, że od kilkunastu dni jest członkiem 8 osobowego zespołu, który przygotowuje nową panią premier do publicznych wystąpień (oprócz niego w skład tej grupy wchodzą rzecznik prasowy rządu Iwona Sulik, pierwsza rzecznik rządu Tuska Agnieszka Liszka, były dziennikarz gazety Wyborczej i rzecznik polskiej prezydencji w UE Konrad Niklewicz, a także byli ministrowie rządu Tuska Sławomir Nowak i Bartłomiej Sienkiewicz) i to wsłuchiwanie w „głosy ulicy” do jego osobisty wkład w expose szefowej rządu.

Jego zdaniem to ten „słuch społeczny” spowodował, że w expose znalazła się tak duża ilość obietnic o charakterze socjalnym: np. środki na dodatkowe żłobki przedszkola w tym na przyzakładowe żłobki, na które ma pójść aż 2 mld zł, roczne urlopy macierzyńskie także dla rodzin rolniczych, dla niepracujących matek a także dla matek pracujących na umowy zlecenia i umowy o dzieło, czy finansowanie studiów młodych Polaków za granicą.

Tyle tylko, że na ich realizację tylko w roku 2015, potrzeba dodatkowych przynajmniej kilku miliardów złotych, a premier Kopacz nic nie powiedziała o zmianach w projekcie budżetu państwa na 2015 rok.

Projekt ten wpłynął do Sejmu 30 września jednak zgodnie z zapisami Konstytucji nowy rząd może go złożyć jeszcze raz do 30 października ale jak widać nowej pani premier na tym nie zależy, co podważa realność wcześniejszych obietnic w tym tych o charakterze socjalnym.

Mimo tego, że „ulica” raczej nie prowadzi rozważań dotyczących przyjęcia przez Polskę waluty euro, to w expose premier Kopacz poruszyła ten problem.

Takie zadanie postawił bowiem przed szefową rządu, prezydent Komorowski w momencie wręczania nominacji członkom nowej Rady Ministrów.

Bardzo nierealistycznie niestety oceniała sytuację w strefie euro mówiąc, że wyszła ona wzmocniona z kryzysu. Nic bardziej błędnego, kraje strefy euro dotknęła deflacja, a recesji doświadczają jedne z największych unijnych gospodarek: Włochy, a w tym roku prawdopodobnie i Francja.

A już mówienie jednocześnie o konieczności spełnienia przez Polskę tzw. kryteriów z Maastricht, umożliwiających wejście do strefy euro w sytuacji kiedy poprzedni rząd zaproponował na 2015 rok projekt budżetu z deficytem wynoszącym blisko 50 mld zł, zakrawa wręcz na kpinę.

W związku z tym, że pod Sejmem ponad 2 tysiące górników słuchało wystąpienia premier Kopacz, było coś miłego dla nich (choć czy realistycznego, to się dopiero okaże). To była ewidentna reakcja na głos płynący wprost z ulicy.

Premier Kopacz mówiła więc o bezpieczeństwie energetycznym i ochronie polskiego górnictwa przez nieuczciwą konkurencję a także zapowiedziała sprzeciw wobec zaostrzenia polityki klimatycznej przez Unię Europejską.

O ile o stawianiu na polski węgiel zapewniał już od miesięcy górników premier Donald Tusk (szczególnie w okresie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego) i nic z tego nie zrealizował, to sprawa sprzeciwu Polski wobec zaostrzenia polityki klimatycznej przez UE, będzie mogła być sprawdzona już pod koniec tego miesiąca.

Otóż unijny szczyt w tej sprawie ma zdecydować, że celem polityki klimatycznej do roku 2030, będzie redukcja CO2 o 40% (poziomem odniesienia rok 2005), co musiałoby spowodować likwidację w Polsce energetyki opartej na węglu.

Premier Tusk nie protestował wiosną tego roku jak ten cel redukcyjny został zaproponowany przez Komisje Europejską, teraz niezwykle trudno będzie to zablokować, bo Polska będzie najprawdopodobniej osamotniona w swym sprzeciwie.

Reasumując odpowiedzi na „głosy z ulicy” być może dobrze świadczą o społecznym słuchu premier Kopacz (chyba jednak bardziej o słuchu jej doradców), niestety tuż po złożeniu tych obietnic, realność ich realizacji, stanęła pod poważnym znakiem zapytania.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Zbigniew Kuźmiuk

,

Ewa Kopacz

,

expose

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook