Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kuźmiuk: Czy Kopacz przeczyta expose bezbłędnie?

01.10.2014

Przede wszystkim premier Kopacz powinna potwierdzić czy jej rząd zrealizuje dwie obietnice premiera Tuska, które ten złożył w swoim małym expose, które wygłosił pod koniec sierpnia wiedząc już, że zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej – pisze poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Na jednodniowym posiedzeniu Sejmu premier Ewa Kopacz przedstawi expose i będzie zabiegała o poparcie większości parlamentarnej dla Rady Ministrów, którą „tak ciekawie” zaprezentowała na dziedzińcu Politechniki Warszawskiej.

Od kilku dni sprzyjające rządzącym media, próbowały skoncentrować uwagę Polaków na tym co powinno zawierać to sejmowe wystąpienie premier Kopacz, ba niektóre z nich wręcz urządzały zgaduj-zgadule, co w nim ostatecznie się znajdzie.

Rzetelni komentatorzy polityczni jednak, nie wierzą, że znajdą się w nim jakieś przełomowe zamierzenia i zastanawiają się tylko czy premier Kopacz zdoła bezbłędnie przeczytać wystąpienie z kartki?

Przede wszystkim premier Kopacz powinna potwierdzić czy jej rząd zrealizuje dwie obietnice premiera Tuska, które ten złożył w swoim małym expose, które wygłosił pod koniec sierpnia wiedząc już, że zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej.

Przypomnijmy tylko, że ponieważ niska inflacja w tym roku (a od lipca nawet deflacja), oznaczałaby niski poziom waloryzacji emerytur i rent w przyszłym roku (zasadą ich corocznej waloryzacji jest inflacja z poprzedniego roku plus 20% średniego wzrostu płac w gospodarce), premier Tusk zaproponował inny sposób podwyżek tych świadczeń.

Resort pracy policzył, że ta średnia podwyżka wyniosłaby tylko 18 zł miesięcznie, więc zaproponował na następny rok wprawdzie waloryzację procentową ale nie mniejszą niż 36 zł brutto.

Z jego wypowiedzi i aplauzu posłów Platformy wynikało, że to niesamowity gest wobec środowiska emeryckiego ale tak naprawdę mówimy o podwyżce świadczeń o 30 zł netto, a więc o złotówkę dziennie (wartość dwóch bułek kajzerek).

Dalej premier Tusk zapowiedział wprowadzenie możliwości pełnego odliczenia ulg na dzieci w podatku dochodowym od osób fizycznych dla rodzin, których niski poziom dochodów (i w konsekwencji płaconego podatku), na to nie pozwala, a także podwyższenie o 20% kwot ulg w tym podatku na 3 i każde kolejne dziecko.

To propozycja idąca w dobrym kierunku tyle tylko, że poza tym rozwiązaniem pozostają rodziny rolnicze (rolnicy nie są obciążeni tym podatkiem, płacą za to podatek rolny w którym nie ma ulg na dzieci), a także te rodziny w których rodzice nie płacą podatku dochodowego albo płacą podatek zryczałtowany (np. mikro i mali przedsiębiorcy, bezrobotni, rodziny mające dochody tylko z różnego rodzaju świadczeń socjalnych).

Co więcej najwięcej dzieci (w tym trzecich i kolejnych), rodzi się właśnie w rodzinach rolniczych i rodzinach niezamożnych w mieście i w związku z tym one nie zostaną wsparte dodatkowymi środkami pochodzącymi z wyższego poziomu ulg na dzieci.

Może premier Kopacz tak ponoć wrażliwa na krzywdę ludzką (zainteresowała się losem rodzin górniczych, które mogły stracić mieszkania, spotkała się z żonami górników likwidowanej kopalni, co skwapliwie pokazały prorządowe telewizje), zaproponuje wsparcie także dla dzieci w rodzinach, które nie płacą podatku dochodowego od osób fizycznych.

Ciekawe jak premier Kopacz zrealizuje swoiste „zalecenie” prezydenta Komorowskiego dotyczące członkostwa Polski w strefie euro?

Podczas zaprzysiężenia rządu premier Kopacz, prezydent dosyć niespodziewanie określił jako jeden z priorytetów dla jej rządu przeprowadzenie dyskusji, a potem ewentualne decyzje dotyczące wejścia Polski do strefy euro.

Premier Kopacz na tyle przejęła się tym stwierdzeniem prezydenta, że w jej expose, które przygotowują Jan Krzysztof Bielecki i Jan Vincent Rostowski, ma się ponoć znaleźć kalendarz wejścia naszego kraju do tej strefy, a cała sprawa ma ulec przyśpieszeniu.

W tej sytuacji otwartym pozostaje pytanie czy premier Ewa Kopacz świadomie rozważyła wszystkie „za” i „przeciw” w sprawie wejścia Polski do tej strefy, a w szczególności szukania szybkiej ścieżki w tej sprawie w sytuacji kiedy strefa euro ciągle „chwieje się w posadach” (recesja we Włoszech i coraz poważniejsze problemy gospodarcze Francji).

Niezależnie jednak od tego co ostatecznie znajdzie w expose premier Kopacz, coraz poważniejszym dla niej wyzwaniem jest przeczytanie go bez błędów.

Zbigniew Kuźmiuk

europoseł PiS

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook