Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Bezrobotnych będzie więcej

05.02.2013

O niepokojących danych dotyczących bezrobocia oraz przyszłości rynku pisze Zbigniew Kuźmiuk.

Niestety wszystko wskazuje na to, że już w najbliższych dniach dowiemy się, że stopa bezrobocia w styczniu zbliżyła się do 15%, a więc liczba bezrobotnych wzrośnie o blisko 150 tysięcy i zbliży się do 2,3 mln.

Zresztą brak oficjalnych danych resortu pracy dotyczących sytuacji na rynku pracy w styczniu w sytuacji kiedy upłynęło już kilka dni kolejnego miesiąca jest co najmniej zastanawiający.

Dane dotyczące przewidywanego poziomu bezrobocia w grudniu ministerstwo pracy ujawniło wtedy w końcowych dniach tego miesiąca, bazując na danych dostarczonych do resortu przez Wojewódzkie Urzędy Pracy. Ale wtedy bezrobocie wzrosło „tylko” o 0,4 pkt procentowego (stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 12,9%).

A więc już w końcowych dniach grudnia wiedzieliśmy, że resort pracy przewiduje, że stopa bezrobocia wyniesie 13,3% i dopiero kilkanaście dni później GUS, podwyższył ten poziom o 0,1 pkt procentowego.

Gwałtowny przyrost liczby bezrobotnych w styczniu sygnalizuje prasa lokalna na podstawie rozmów z kierownikami Powiatowych Urzędów Pracy (PUP).

Media coraz częściej informują o wręcz szturmie bezrobotnych na urzędy pracy w styczniu tego roku. W szczególności piszą o tym gazety lokalne, które cytują dane z powiatowych urzędów pracy z całej Polski i w tych regionach gdzie bezrobocie do tej pory było wysokie ale i w tych gdzie było niższe.

Kierownicy Powiatowych PUP, przepytywani na tę okoliczność przez dziennikarzy, informują o wręcz 2-3 krotnym wzroście rejestracji bezrobotnych w stosunku do tego, co było w grudniu 2012 roku.

To zjawisko przybrało takie rozmiary, że aby skrócić czas oczekiwania na rejestrację kierują oni do tego zajęcia po kilkunastu dodatkowych pracowników, zabierając ich z innych komórek organizacyjnych swoich urzędów.

Niestety proces gwałtownego wzrostu bezrobocia będzie kontynuowany także w lutym i marcu tego roku i nie da się tego wytłumaczyć tylko czynnikami sezonowymi.

Takie właśnie tłumaczenia prezentuje nie tylko minister Kosiniak-Kamysz, ale także minister Rostowski, który od 3 lat wykorzystuje środki zgromadzone w Funduszu Pracy na finansowanie deficytu sektora finansów publicznych.

Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), które co miesiąc publikuje wskaźniki wyprzedzające koniunktury poinformowało, że Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) wzrósł w grudniu do 89,3 pkt (88,5 pkt w listopadzie) i był to 7 z kolei miesiąc wzrostu tego wskaźnika.

Zdaniem ekonomistów BIEC przyrosty bezrobocia w ostatnich miesiącach są blisko 2-krotnie wyższe od tego, który wynikałby tylko z czynników sezonowych.

Niestety tego rodzaju informacje są spychane możliwie jak najgłębiej, a rządzący jak ognia boją się jakichkolwiek debat w Sejmie dotyczących sytuacji na rynku pracy.

Minister Rostowski między innymi na moje wystąpienie w Sejmie, zwracające mu uwagę, że wiedział o pogarszającej się sytuacji w gospodarce, a w konsekwencji także na rynku pracy przynajmniej od wiosny poprzedniego roku i nic w tej sprawie nie zrobił, odpowiedział bardzo nerwowo, że on to pogorszenie także przewidział.

Tyle tylko, że nam wszystkim na nic jego przewidywania, wolelibyśmy, a w szczególności ci co tracą od paru miesięcy pracę, żeby minister także podejmował działania, które przynajmniej złagodzą dramatyczną wręcz sytuację na rynku pracy.

Zwłaszcza, że zarówno on jak i szef resortu pracy, dysponują pieniędzmi „znaczonymi”, w Funduszu Pracy, które mogą być przeznaczone tylko na 2 cele: wypłatę zasiłków dla osób bezrobotnych i finansowanie aktywnych form ograniczania bezrobocia.

Minister jednak od 3 lat finansuje nimi jeszcze jeden cel – deficyt sektora finansów publicznych, a to jest niezgodne nie tylko z ustawą regulująca funkcjonowanie funduszu, ale także ze zdrowym rozsądkiem.

A przecież zarówno on jak i minister Kosiniak-Kamysz doskonale wiedzą, że dodatkowy 1 mld zł wydany na aktywne formy ograniczenia bezrobocia to udzielenie pomocy około 500 tys. bezrobotnym, przy czym wsparcie najbardziej efektywnych form tego ograniczania dałoby blisko 200 tysięcy stałych miejsc pracy.

Zbigniew Kuźmiuk
[Fot. M.Śmiarowski/KPRM]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook