Jedynie prawda jest ciekawa

Kurski: Odwrócono sens afery taśmowej

10.06.2015

Zamiast ścigania osób odpowiedzialnych za niszczenie państwa, które w ujawnionych taśmach przyznają, że państwo istotnie teoretycznie, ściga się i oskarża osoby, które ujawniają te informacje –podkreślił Jacek Kurski, który sprawę opublikowanych dokumentów nazwał odwróceniem sensu afery taśmowej.

- Sprawa ujawnienia akt śledztwa dotyczącego afery taśmowej obciąża rządzącą Platformę Obywatelską i PSL dlatego, że mamy do czynienia z odwróceniem sensu afery taśmowej, przecież nikt nie ścigał Michnika za to, że nielegalnie nagrywał Rywina tylko wszyscy słuchali tych nagrań. Nikt nie ścigał Sekielskiego i Morozowskiego za nielegalne nagrywanie Renaty Beger - przypomniał Kurski w porannym programie Polsat News.

Zaznaczył jednocześnie, że to „odwrócenie” jest na rękę osobom nagranym, gdyż rozmywa istotę afery.

- Istotą tej afery jest skrajna degeneracja i patologia władzy; kompletny upadek moralny, przyznanie się, że państwo to „ch…, d… i kamieni kupa”, że państwo istnieje teoretycznie, a także ujawnienie szeregu tropów korupcyjnych, którymi powinna się zająć prokuratura. To jest istota sprawy, a nie że pan Stonoga sobie coś tam z jakiegoś portalu „zlinkował” - mówił Jacek Kurski i dodał:

Odnosząc się do pomysłu powołania komisji śledczej w sprawie ujawnionych dokumentów z śledztwa w sprawie afery taśmowej, Kurski podkreślił, że opozycja powinna takie postulaty sprawiać ponieważ tak działa normalnie funkcjonujące państwo demokratyczne.  

- Dobrze, że taki postulat opozycja stawia. Jednakże komisje śledcze mają tylko wtedy sens jeśli opozycja ma w nich większość  - zauważył Jacek Kurski.

Niestety - w jego opinii – taka komisja nie powstanie gdyż sama instytucja komisji śledczej została przez PO ośmieszona.

mmil/Polsat News

[Fot. wPolityce.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook