Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kukiz: „To co robię można porównać do uwłaszczenia chłopów”

21.07.2015

"O czym marzę? Zmienić ustrój Polski, wyprowadzić ją z dołka. Zrepolonizować Polskę. Żeby obywatel miał wpływ na polityków, na władzę – powiedział były kandydat na prezydenta Paweł Kukiz w "Salonie politycznym Trójki".

"Gdybyśmy upodmiotowili obywateli, doprowadziliby oni do ukrócenia roli obcych korporacji w Polsce i skończyłoby się wyprowadzanie kapitału z naszego kraju" - zaznaczył. Jak twierdzi jego hasło wyborcze jest proste: "dość!".

"Ważne jest wprowadzenie zmian, które sprawiłyby, że zagraniczne koncerny musiałyby płacić większe podatki w Polsce. W latach 2008-2012 wydrenowano z Polski 46 mld dolarów. 46 mld dolarów zostało wyssane, jak przez odkurzacz, przez korporacje, które nie płacą w Polsce praktycznie podatków" - wskazał. Muzyk przekonywał, że konieczne są również zmiany w dziedzinie sadownictwa. Na zarzut wywiadującej go dziennikarki, że „to pomysły bliskie PiS-owi”, muzyk zagregował poirytowaniem.

"To nie ma nic wspólnego z PiS’em, to są wnioski, do których dochodzi każdy normalnie myślący człowiek, troszczący się o ojczyznę" - odparł muzyk. „Polskę marzeń” zaś Kukiz zamierza zbudować z „ludźmi, którzy zostaną wybrani, bądź wskazani przez lokalne społeczności”.

"W 16 województwach powstają zespoły zajmujące się sprawami logistycznymi, medialnymi. Członkowie tych zespołów nie mogą kandydować w wyborach i pełnią rolę ciała obserwującego działalność komitetów referendalnych. To są ludzie wyłącznie ideowi. […] Są to ludzie z Solidarności 80, część Ruchu Narodowego, ludzie z KNP. Ci ludzie wskażą 41 mężów zaufania, nie pełnomocników wyborczych, bo to zbyt ciasne określenie. Mezowie zaufania to ludzie, którzy pomagają w konstrukcji list kandydatów do parlamentu" - tłumaczył Kukiz.

"To co robimy można porównać do uwłaszczenia chłopów. Ziemię można odebrać na dwa sposoby. Demokratyczny i nie-demokratyczny. Ja wybrałem drugą opcję" - dodał. Oraz podkreślił, że jest mu zupełnie obojętne, czy komitety referendalne będą tworzone przez kółka różańcowe czy przez kółka złodziei samochodów. W jego ocenie, najważniejsze jest to, żeby obywatele poszli zagłosować.

"Musimy przekroczyć ten zaporowy punkt 50 proc."- mówił Kukiz. Jak dodał jednak, osiągnięcie tego progu jest na pograniczu cudu. Przy okazji porównał sposób traktowania go przez media do sposobu traktowania polskich górników i stoczniowców przez PRL-owskie media w latach 80-tych XX wieku. "O górnikach media nie pisały inaczej, niż o bandytach i agentach imperializmu. Dziś jest podobnie. Na swojego oponenta system reaguje tak jak reaguje" - mówił.  

Ryb, Polskie Radio

Fot.[Facebook.com/Bogusław Ciok]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook