Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kukiz: Partyjni odlecieli absolutnie

24.01.2015

„Nie siedzę jednak w domu, tylko o nią walczę. O Polskę dla naszych dzieci i wnuków”.

Paweł Kukiz, znany muzyk i samorządowiec, uważa, że problem polskiego górnictwa nie został rozwiązany. Pytany przez „Polskę The Times” czy zamierza walczyć o prezydenturę Polski, wskazuje, że są ważniejsze sprawy. „Na Śląsku od jakiegoś czasu dzieją się znacznie ważniejsze sprawy niż spekulacje, czy Kukiz stanie w szranki z Ogórek. Bo wciąż nie jest do końca powiedziane, że "problem kopalniany" został definitywnie rozwiązany. Wciąż nie ma absolutnej pewności, czy w Polsce na fali górniczych protestów nie dojdzie do zmian systemowych. Jeśli do takich dojdzie, nie ma sensu żadna rozmowa o moim ewentualnym kandydowaniu. Dla mnie kluczową sprawą jest zmiana systemu, poprzez zmianę ordynacji wyborczej na jednomandatową, i rozbicia partyjnego "układu zamkniętego". Musimy zrobić wszystko, żeby przywrócić Polskę jej obywatelom” - tłumaczy.

Dodaje, że obecna Polska nie jest obywatelską. „To raczej "republika kolesi". Zespół partio-urzędniczych klanów rywalizujących między sobą o podział łupów. Walczących o władzę nie po to, aby służyć ojczyźnie i obywatelom, a po to, by dobrze ustawić siebie i swoje rodziny za nasze pieniądze” - tłumaczy.

I dodaje: „To, co się dzieje w kraju, to skandal”. „Nie wiem teraz, co mam powiedzieć dziecku, kiedy pyta mnie, czy ma zostać kraju, czy wyjechać. Rozsądek podpowiada mi, że jeżeli nic się nie zmieni, to powinienem odpowiedzieć: Pakuj się dziecko, póki czas. Wierzę jednak głęboko, że to się jeszcze zmieni. Jeżeli zmiany nie przyniosą protesty górnicze, to musimy zrobić wszystko, żeby państwo odzyskać dla obywateli” - podkreśla.

Zaznacza, że kluczowa dla zmian w Polsce jest reforma ordynacji wyborczej. „Sposób wybierania przedstawicieli jest kluczowy dla jakości życia tak politycznego, jak i społecznego. Wprowadzenie JOW byłoby rewolucją na miarę zlikwidowania liberum veto czy Konstytucji 3 Maja. W dzisiejszej, proporcjonalnej ordynacji "oni" wybierają się sami spomiędzy siebie. My głosujemy tylko na partie, które już przed wyborami zdecydowały, kto będzie nas "reprezentował". Ja mówię o systemie, w którym poseł odpowiada przed wyborcą, a nie przed wodzem partii. Podstawowa rzecz, o jaką mi chodzi, to przywrócenie podmiotowości obywatelom i Polsce na świecie. W naszym kraju jest wielu specjalistów, wspaniałych ludzi, o których mało kto wie, bo eksperckie stanowiska przydzielane są z klucza partyjno-biznesowego. Promowana jest partyjność, a nie fachowość” - wskazuje Kukiz.

Odnosząc się do tego, co dzieje się w sejmiku dolnośląskim Paweł Kukiz wskazuje: „Oni, czyli partyjni, odlecieli absolutnie. Tutaj radni mówią i głosują pod dyktando partii. Nie ma dyskusji, są tylko partyjne rozkazy”.

Na pytanie, czy żona nie pyta go o sens działalności politycznej, Kukiz wskazuje, że takich pytań żona mu nigdy nie zadaje. „Znamy się od ponad 30 lat i doskonale wie, że zawsze byłem tam, gdzie odbywała się walka o dobro i elementarną sprawiedliwość. Czy to na małą, czy na dużą skalę. Wie, że jestem tam, gdzie komuś dzieje się krzywda. Teraz krzywda dzieje się naszemu państwu. Praktycznie - oprócz beneficjentów systemu - wszystkim. Bartłomiej Sienkiewicz nie bez przyczyny powiedział, że Polska istnieje tylko teoretycznie. Tak jest. Ale ja dodaję, że "jeszcze nie zginęła". I nie siedzę w domu, tylko o nią walczę. O Polskę dla naszych dzieci i wnuków. Nas wszystkich” - kwituje Paweł Kukiz.

ez
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Paweł Kukiz

,

Polska

,

polityka

,

rząd

,

samorząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook