Jedynie prawda jest ciekawa


Kto się boi święconej wody?

15.04.2012

Radość, z jaką „Gazeta Wyborcza” obwieściła zaprowadzenie w Warszawie nowej świeckiej tradycji, zasługuje na głębszą refleksję.

W artykule „Otwieranie bez kropidła” GW komplementuje panią prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że „bez rozgłosu, przynajmniej w tej sprawie, zaprowadziła w Warszawie normalne porządki”. A ta „normalność” według standardów „Wyborczej”, polegać ma na tym, że nie zaprasza się duchownych z posługą religijną na otwarcie mostów, linii metra, ulic i innych obiektów miejskich. Pozbycie się kardynałów, biskupów i księży z tych uroczystości „Wyborcza” przyjmuje z taką ulgą, jakby chodziło co najmniej o wyjście Armii Czerwonej. „Woda święcona na mosty i drogi już nie spada” – wypisano czerwoną czcionką nad tytułem.

Radość „Wyborczej” z powodu uchronienia dróg i mostów przed wodą święconą nie ma chyba nic wspólnego z troską o ich nawierzchnię. Nie ma bowiem dowodów, jakoby poświęcona woda szkodziła im bardziej niż zwykła deszczówka. Wątpię także, aby ateiści, antyklerykałowie i dziennikarze GW wyjątkowo cierpieli, jeżdżąc wcześniej poświęconymi mostami i nadkładali po kilka kilometrów jedynie w tym celu, by korzystać z przeprawy nietkniętej kropidłem.

Nie jestem zwolennikiem kropienia wodą świeconą wszystkiego, co się nawinie. Do poświęceń, a ściślej błogosławieństw – bo ten obrzęd stosuje się wobec przedmiotów nieprzeznaczonych wprost do kultu – nie można podchodzić w sposób magiczny ani świętokradczy. Podejście świętokradcze to takie, w którym obrzęd liturgiczny jest jedynie środkiem do osiągnięcia bardzo przyziemnych, często politycznych korzyści. Księża też czasem zapraszają biskupa nie dlatego, że nowy płot wokół kościoła bardzo wymaga poświęcenia, tylko aby móc się czymś pochwalić. Z podejściem magicznym mamy zaś do czynienia wtedy, kiedy obrzęd liturgiczny traktowany jest jako rodzaj polisy na bezpieczne korzystanie z rzeczy pobłogosławionych. Tymczasem modlitwa odmawiana przy okazji błogosławieństwa odnosi się raczej do osób, które będą z danych przedmiotów korzystać, niż do samych rzeczy. To zaś, czy na pobłogosławionej arterii będzie mniej wypadków, zależy w znacznym stopniu od szacunku jej użytkowników dla Bożych przykazań. A na to, czy będzie ona trwała i bezpieczna, niemały wpływ ma sumienność jej budowniczych. Modlitwa błogosławieństwa ma nam uprosić u Boga, abyśmy do rzeczy materialnych nie podchodzili jak do wieży Babel, ale korzystali z nich w zgodzie z Bogiem.

Zaproszenie duchownych do udziału w ważnych wydarzeniach publicznych jest również rodzajem uznania dla znaczącej roli Kościoła w społeczeństwie. I to głównie bywa dla niektórych solą w oku. Dlatego środowiska, którym marzy się laicyzacja Polski, w ostatnich latach szczególnie zintensyfikowały swoje wysiłki. Punktem zwrotnym była niewątpliwie katastrofa smoleńska. Uświadomiła im ona bowiem, że Kościół ma jedyny klucz do wspólnotowego przeżywania najważniejszych wydarzeń, również na płaszczyźnie narodowej. W Polsce nie da się zorganizować uroczystości żałobnych na skalę ogólnonarodową bez Kościoła. Żadna świecka tradycja nie była konkurencyjna wobec Mszy Świętej na placu Piłsudskiego. Nie pomogły biadolenia naszych sztandarowych laicyzatorów. Postanowiono zatem na przyszłość taką świecką tradycję wypromować, aby już więcej nie oddawać niczego Kościołowi walkowerem. Dlatego ci, którzy najbardziej boją się święconej wody, w poczynaniach obecnych władz Warszawy upatrują taki powód do radości. Nie wiem, czy taki cel chciała osiągnąć Hanna Gronkiewicz- Waltz.

ks. Henryk Zieliński

Idziemy nr 16 (345), 15 kwietnia 2012 r.

[Fot. okładka tygodnika "Idziemy"]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook