Jedynie prawda jest ciekawa


Kto płacze po generale Jaruzelskim?

03.06.2014

Krótka refleksja w przeddzień "święta wolności". Wojciech Jaruzelski spoczął na Powązkach Wojskowych, pomimo całej lawiny krytyki, której nie dało się przeoczyć, nawet alienującym się mieszkańcom pałacu prezydenckiego i oderwanym od rzeczywistości włodarzom III RP - pisze Katarzyna Kawlewska.

Ceremonii pogrzebu gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a raczej żenującemu spektaklowi, towarzyszyła demonstracja, zdominowana przez gwizdy i krzyki, wyrażające potworny żal do urzędującego prezydenta, który postanowił uszanować komunistycznego przywódcę, ogłoszonego głową państwa w wyniku częściowo wolnych wyborów i zapewnić mu wszelkie możliwe honory. W skutek decyzji uderzających w ofiary ubeckiej braci i ich generała, dyktator swoją ostatnią drogę rozpoczął mszą, co dziwi w przypadku gorliwego ateisty. Niektórzy mówią, że się nawrócił na łożu śmierci. Wystraszył się, że sprawiedliwości stanie się zadość i czeka go takie samo piekło, jakie zgotował ludziom na ziemi? Możliwe. A może jednak był na tyle przebiegły i "nawrócił się" ze strachu przed cichym i skromnym pogrzebem, bez salw, hymnów i trąbek żołnierskich? Tudzież bez naczelnych przywódców wolnej Polski i licznie przybyłych towarzyszy z legitymacjami -dumnie przechowywanymi przez ćwierć wieku?

Prochy, w asyście rodziny, czołowych komunistów, w tym byłego prezydenta Kwaśniewskiego i cudownie uzdrowionego Kiszczaka, złożono na cmentarzu, wśród bohaterów i żołnierzy. Ceremonię zagłuszała demonstracja...słusznie? Pewnie tak, patrząc z perspektywy tamtych czasów, w których rządził dyktator. Oczywiście, można zarzucić demonstrantom brak wyczucia czasu, miejsca czy brak kultury, a nawet niekatolickie zachowanie w czasie ceremonii. Ja jednak nie zarzucę, bo swoje zdanie zaprezentowali wcześniej, tylko, że nikt nie chciał ich wysłuchać. Niewykluczone, że ich reakcję nasiliło przemówienie byłego prezydenta- Kwaśniewskiego, który to obiecał nad grobem, że oczyści imię "generała" .

-Żegnamy więc ciebie, żołnierzu. Żołnierzu, który wytrwale, dzielnie i wiernie służyłeś Polsce. Żegnamy cię żołnierzu i dziękujemy za wszystko. Dobrze zasłużyłeś się ojczyźnie. Wojciechu, żołnierzu, spocznij. Twoja służba skończona, a my baczność. Walka o dobre imię Wojciecha Jaruzelskiego trwa - zapowiedział Kwaśniewski.

I to nie była jakaś tam obiecanka ale OBIETNICA, a jak wiadomo takie należy spełniać. W tej sytuacji, przy takim zlekceważeniu ofiar i bezczelności Kwaśniewskiego, podziwiam stonowanie tych gwiżdżących, i to, że mimo wszystko, zachowali umiar i kolejny raz dzielnie znieśli sponiewieranie. Niestety, nazbyt często przychodzi im to znosić. Kiedy żył generał, oni nie godzili się na dyktaturę i ponosili za to "karę". Kiedy próbowano udowodnić tyranowi zdradę, musieli godzić się na nieudolność systemu i wymiaru sprawiedliwości. Kiedy odszedł, kazano im pożegnać go z honorami należnymi bohaterom. Tymczasem to ofiary komunistycznego kata zasługiwały na salwy a kat, co najwyżej na cichy, rodzinny pochówek.

Z pogrzebu ruskiej marionetki, przebranej w mundur polskiego żołnierza, za pieniądze podatników, w tym i ofiar ubeków, zrobiono tandetny festyn, w którym wzięli udział prominenci tamtych czasów. Obecnych zresztą też, bo nie zabrakło na nim obłudnych karierowiczów, którzy urośli na plecach dyktatora i niezwykle mocno zakorzenili się w wygodnych fotelach, na opłacalnych stanowiskach czy intratnych posadkach, rozdanych im "z urzędu" w Magdalence. To właśnie im najbardziej przeszkadzali na cmentarzu gwiżdżący i skandujący imiona ofiar Jaruzelskiego. Czemu? Bo generał był ich "Don Corleone". Był ojcem chrzestnym ubeckiej mafii, która nieźle się urządziła w wolnej Polsce. A gwizdy niepotrzebnie przypominały im upodlenie, którego musieli się w imię wyższego, bo własnego, dobra dopuścić.

Powązki w piątek gościły dwa obozy. W jednym były ofiary i ich rodziny, dzieci, wnuki i przyjaciele. Ludzie, którzy pamiętają haniebne decyzje generała i zło tamtych czasów, kiedy na rozkaz rosyjskich przyjaciół terroryzował Polaków. Drugi obóz maszerował za urną i składał się z "towarzyszy broni"- jak mówił Kwaśniewski- "współpracowników na niwie rządowej, współtowarzyszy z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej" i "dawnych wrogów, którzy wspólnie podjęli trud przemiany". Nic dziwnego, że obozy starły się z sobą, bo to wciąż dwie strony barykady, przedstawiciele dwóch równoległych rzeczywistości i dwóch różnych światów, mimo wspólnej daty historycznej. Jedni pamiętają puste sklepy, lodówki, czołgi i strajki. Pamiętają godzinę milicyjną, zamknięte granice i smak gazu łzawiącego. Nie zapomnieli do dziś wszechogarniającego strachu i twarzy ofiar reżimu. Inni za to zapamiętali zakupy w "komercyjnych sklepach", należny im "szacunek" motłochu i dzielenie Polski przy okrągłym stole, w oparach markowego tytoniu, firmowej wódki i zimnej zakąski. Niektórzy z nich nadal trzymają ubecką legitymację, która gwarantowała lepszy status za lojalność wobec dyktatorów i dotąd dzierżą prominentne stanowiska otrzymywane w zamian za służbę rosyjskiemu generałowi.

Jutro świętujemy 25 lat wolnej Ojczyzny. Tylko czy mamy co świętować? Kiedyś żyliśmy obijając się o kraty, zewsząd nas otaczające. Mieliśmy ich świadomość i walczyliśmy, by się ich pozbyć. Dziś krat nie widać, co wcale nie znaczy, że ich nie ma. One są, tylko spowite bluszczem, który sadzą i pielęgnują naczelni propagandyści, odznaczeniu medalami za szerzenie wolności. Zatem dumnie brzmiąca w ustach włodarzy ku radości pospólstwa - "wolność", jest ułudą. Dzisiaj nadal jesteśmy niewolnikami władzy, zakładnikami systemu, a do tego suwerenami Unii Europejskiej. Nasza wolność ogranicza się tylko do okresu trwania kampanii wyborczych, kiedy możemy wybrać "mniejsze zło". A najgorsze, że wielu z nas daje się uwieść propagandzie, akceptuje przemysł pogardy i wciąż wybiera bycie niewolnikiem. Tymczasem wolność jest naszym prawem i przywilejem wywalczonym, z narażaniem zdrowia i życia, między innymi przez ofiary ubeckiego dyktatu, którym za patriotyczną postawę podziękowano uczczeniem ich oprawcy.

 

Katarzyna Kawlewska

 

[Fot. wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook