Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Ks. Lemański i ks. Boniecki pasowali do tego towarzystwa"

31.05.2014

Część Kościoła ma kłopot z relacją z PRL - mówili komentatorzy Salonu Dziennikarskiego.

Poza samą formą - honorową i państwową - pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego, wielki szok wywołała także obecność na Mszy Św.w intencji dyktatora ks. Lemańskiego i ks. Bonieckiego, którzy koncelebrowali uroczystość. Uczestnictwo tych kontrowersyjnych duchownych komentowali w Salonie Dziennikarskim Floriańska 3 dziennikarze i publicyści. 

Jak stwierdził ks. Henryk Zieliński - redaktor naczelny tygodnika "Idziemy", mało prawdopodobne jest, aby ks. Lemańskiego i ks. Bonieckiego zapraszał ktoś z kapłanów ordynariatu polowego. "Sprawdzę to, ale z tego, co z nam sytuację w ordynariacie polowym i tego, jak znam ks. Lemańskiego i Bonieckiego, sądzę że nikt ich tam nie zapraszał. A jeśli już, to nie z ordynariatu, ale z „Gazety Wyborczej” czy rodziny. Według mnie to dobrze, że oni się tam pojawili. Oni rzeczywiście do tego środowiska bardzo pasowali - mówią o tym środowisku jeszcze więcej prawdy – na temat tego, jakie to środowisko" - oceniał duchowny.

Zdaniem ks. Zielińskiego obecność wyżej wspomnianych księży, którzy mają problem z dyscypliną kościelną i starają się odgrywać rolę duchownych-patriotów jest celnym podsumowaniem 25 lat III RP.

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy" podkreślił, że sam pogrzeb był polityczną manifestacją - czego dowodem jest przemówienie Aleksandra Kwaśniewskiego. "Adam Michnik, chwali się, że ledwie samolotem zdążył na pogrzeb - to, że on bardzo chciał być na tym pogrzebie – pokazuje wspólnotę celów i idei, która została mocno okupiona. Mnie zainteresowało w tym jeszcze jedno – to było miejsce manifestacji politycznych, ale nie tylko manifestacji antykomunistycznych. Dowodzi temu to, co powiedział Aleksander Kwaśniewski - sam pogrzeb był polityczną manifestacją" - dodawał ks. Zieliński.

To postawy duchownych kościoła katolickiego w czasie pogrzebu odniósł się także Piotr Zaremba: "Obecność Lemańskiego i Bonieckiego jest bardzo znamienna. Jednak zwrócę uwagę na list abp. Głódzia, który jest z "innej części" Kościoła, a w tej wypowiedzi przekroczył granice. Część Kościoła ma kłopot z relacją z PRL" - stwierdził publicysta tygodnika "wSieci".

Łukasz Warzecha dodawał, że granice przekroczyło też przemówienie bp. Guzdka: "Rozumiem – być może musiał się tam znaleźć, ale ton usprawiedliwania i karcenia: „nie sądźcie!” był niedopuszczalny!"

mc
[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Słowa kluczowe:

pogrzeb

,

duchowni

,

Kościół Katolicki

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook