Jedynie prawda jest ciekawa

Ks. Kloch: Pigułka "dzień po" to zło

21.01.2015

Rzecznik episkopatu twierdzi, że Polska nie ma żadnego obowiązku wprowadzenia tabletki bez recepty.


„To rozregulowuje organizm kobiety. Dziewczyna nie może kupić w kiosku chipsów, piwa wina, a taką pigułkę mogłaby kupić” – mówi rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch, komentując sprawę tzw. pigułki dzień po, która w Polsce będzie dostępna bez recepty.

„Dla nas, katolików, jest to coś złego. Niszczenie życia ludzkiego jest czymś złym” – mówi ks. Kloch.

Powołując się na casus Węgier, które znowelizowały odpowiednią ustawę, ks. Kloch udowodnił, że nie ma żadnego unijnego obowiązku udostępniania tego typu środków, bez recepty.

„Dla mnie jest bardzo przykre, że rzecznik Ministerstwa Zdrowia próbuje nam wmówić, że to jest obowiązek” – podkreślił rzecznik episkopatu.

Ksiądz Józef Kloch uważa, że wspomniana tabletka nie jest tylko środkiem antykoncepcyjnym, ale może mieć działania wczesnoporonne. Choć Światowa Organizacja Zdrowia za początek ciąży uznaje dopiero zagnieżdżenie się zarodka w macicy, to ks. Kloch nie uznaje takiej wersji, uznając ją za nieetyczną. Pigułka dzień po powoduje przerwanie życia, zanim zarodek zagnieździ się w macicy.

„Kiedy jest nasionko, to wystarczy gleba, żeby urosło. Od strony etycznej sprawa jest jasna, jest to uniemożliwienie dalszego życia.”

mly/radiozet.pl

fot. YouTube

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook