Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ks. Isakowicz-Zaleski: Premier nie ma poczucia honoru

04.04.2014

Rozmowa z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim.

Stefczyk.info: W Sejmie trwa protest rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy domagają się wsparcia ze strony państwa. Ksiądz mieszka wraz z rodzicami w parlamencie. Dlaczego zdecydował się ksiądz na taki krok?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Od ponad trzydziestu lat opiekuję się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie i ich rodzinami. Prowadzę również Fundację im. Brata Alberta, która ma 30 placówek na terenie całej Polski. Nasza Fundacja od samego początku popierała postulaty strajkujących. Już na początku przyjechałem do Sejmu z listem poparcia od naszej Fundacji oraz Fundacji Anny Dumnej. Gdy zobaczyłem na miejscu, jak to wygląda, w jakich warunkach muszą mieszkać rodzice z dziećmi, że leżą na tych marmurowych posadzkach, wróciłem do Krakowa i po rozmowie z władzami Fundacji zdecydowałem się towarzyszyć protestowi. Jestem tu już dziewiąty dzień.

Jak się tu księdzu żyje?

Mam swoje doświadczenia sprzed 26 lat. Byłem wtedy kapelanem strajku w Hucie w Krakowie, która nosiła wtedy imię Lenina. Wtedy wydawało mi się, że tamte warunki są trudne, ciężkie, niebezpieczne. To, co jest tu, w Sejmie, robi na mnie gorsze wrażenie. To coś niewyobrażalnego, by po 25 latach istnienia III RP rodzice musieli leżeć na marmurowych posadzkach, protestować w warunkach skrajnie nieprzyjaznych. I to – co dla mnie uderzające – nie wywołuje żadnej empatii ze strony polityków.

Niektórych posłów jednak często widać wśród protestujących.

Oczywiście są posłowie, którzy popierają strajkujących. I oni pochodząc z różnych klubów, różni ludzie angażowali się i popierali protestujących. Jednak w czasie głosowania w komisji widać było jednoznacznie, że na zasadzie automatu odrzucano wszystkie propozycje i pomysły rodziców. To jest rzecz skandaliczna. Może wyniki głosowania coś zmienią, ale ten protest na pewno będzie trwał.

Dlaczego rządzący podchodzą w ten sposób do rodziców. Mieliśmy lata obietnic, potem puste spotkania i ostra walka z władzami...

Obecna ekipa rządowa nie spełnia wielu obietnic. To jednak, co najgorsze, to fakt, że rząd nie traktuje obywateli jako partnerów. Społeczeństwo jest dla tych polityków, a nie odwrotnie. W ostatnim czasie odrzucono przecież bardzo wiele wniosków społecznych, dotyczących referendów, projektów społecznych. Premier już pięć lat temu obiecywał tym ludziom coś, ale obietnic nie zrealizował. Donald Tusk nie ma poczucia honoru. To on swoimi głupimi decyzjami i wypowiedziami doprowadził do tego strajku. Rodzice przyszli, ponieważ uwierzyli mu parę lat temu. Uderza mnie, że znaczna część posłów PO i PSL odwołuje się do wartości chrześcijańskich. Oni mówią dużo o katolickiej nauce społecznej.

Co księdza w tej sprawie uderza?

Ci ludzie wiele mówią, ale w decydującym momencie, gdy przychodzi do głosowania, to jak roboty podnoszą rękę, gdy wódz każe. To, co oni deklarują, nie przekłada się na konkretne działanie działanie.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook