Jedynie prawda jest ciekawa

Ks. Isakowicz-Zaleski: Kanonizacja jest ukojeniem dla dusz

27.04.2014

Ludzie są sfrustrowani, zniechęceni i załamani. Nauczanie papieskie jest bardzo odważne, bo mówi: otwórzcie drzwi Chrystusowi – to przesłania, które umacnia ludzi – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Stefczyk.info: Czy teraz gdy papież Jan Paweł II został świętym, powinien się zmienić stosunek wiernych do jego osoby? Czy do świętego inaczej się należy modlić?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: W myśleniu wielu Polaków od lat zadomowiona jest teza, że kanonizacja papieża nie jest przełomowa. Znam bardzo wiele osób, które od wielu lat modlą się do Jana Pawła II lub starają się angażować w różne dzieła – charytatywne lub edukacyjne. Natomiast kanonizacja jest to impuls do działania dalszego.

W takim razie jak powinniśmy rozumieć nauczanie św. Jana Pawła II?

Często spotykam się z takim obrazem – nauczanie papieża sprowadza się do kremówek, czy postaci takiego dobrotliwego staruszka, a nie mówi się o najważniejszych punktach nauczania papieża Polaka. Wielu świeckich drażni również ilość pomników stawianych św. Janowi Pawłowi II. W Krakowie jest ich 16 – to absolutna przesada. Nie idźmy w budowę pomników, tylko twórzmy żywą pamięć o polskim papieżu i jego nauczaniu w postaci dzieł charytatywnych czy systemów edukacyjnych.

Czyli powinniśmy budować pomniki duchowe?

Tak – duchowe, żywe. Pomniki mogą mieć różne formy. Twórzmy dzieła o charakterze społecznym jak ośrodki dla osób niepełnosprawnych, starszych, czy dla młodzieży. Św. Jan Paweł II był bardzo wrażliwy na cierpienie i dziś papież Franciszek bardzo słusznie podkreślił, że nasz papież był wielkim orędownikiem rodziny. Papież rodzinny, dla którego liczyła się nierozerwalność małżeństwa, więź i dzieci.

Chcąc realizować misję św. Jana Pawła II powinniśmy wspierać rodzinę?

Wszelka pomoc, którą możemy nieść, aby pomagać rodzinom w trudnej sytuacji, to będzie realizacja myśli św. Jana Pawła II. Pomagajmy dzieciom, które są pozbawione rodzin – to będzie najlepszy pomnik, który możemy mu postawić. Każde dzieło charytatywne jest dobre jeśli wynika z inspiracji Jana Pawła II.

Czy Jan Paweł II może być postrzegany jako święty od cudów?

Oczywiście każdy może modlić się do papieża prosząc o cuda, ale to również może być bardzo niebezpieczne. Nie każdy może doznać łaski cudu i zostać uzdrowionym. Nie tylko cuda przemawiają o świętości papieża. Kanonizacja jest ukojeniem dla dusz. Ludzie są sfrustrowani, zniechęceni i załamani. Nauczanie papieskie jest bardzo odważne, bo mówi: otwórzcie drzwi Chrystusowi – to przesłania, które umacnia ludzi i w tym znaczeniu bym patrzył na cuda, które papież czyni w ludzkiej duszy. Dotarła do mnie bardzo istotna rzecz: na początku były wątpliwości dlaczego papież Franciszek podejmuje decyzji o podwójnej kanonizacji, ponieważ tak na ludzki rozum lepiej byłoby rozdzielić obie kanonizacje. Dziś jednak przeżyłem tą podwójną kanonizację jako niesłychane pokazanie uniwersalności Kościoła. Pontyfikat Jana Pawła II jest wpisany w cały cykl wydarzeń, który zapoczątkował Jan XXIII. Dziś mieliśmy do czynienia z czterema papieżami – dwóch wyniesionych na ołtarze oraz dwóch żyjących. Co jest ważne – wyniesieni na ołtarze to Włoch i Polak, a obecni na pl. Św. Piotra to Niemiec i Argentyńczyk. Myślę, że Franciszek osiągnął wielki sukces pokazując uniwersalność Kościoła. Nie ma polskiego papieża, czy włoskiego. Kościół jest jeden jedyny i ciągle się rozwija bez żadnych podziałów.

Rozmawiał Łukasz Żygadło 

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook