Jedynie prawda jest ciekawa


Krzyż - In hoc signo vinces!

29.03.2013

Chrystus zmartwychwstał. Alleluja! Gdyby nie ten fakt – próżna byłaby nasza wiara.

Zaczyna się trzecie tysiąclecie odkąd Chrystus wędrował przez Galileę, by dojść na Miejsce Czaszki – na Golgotę. Z klęski ukrzyżowania narodziło się zwycięstwo Zmartwychwstania.

Nim zaświtał poranek Zmartwychwstania Odkupiciel przeszedł Drogę Krzyżową. Na jej końcu był Krzyż. Ze znaku hańby drzewo krzyża stało się symbolem wiary. Dzisiaj wielu chce ten znak wyrugować z przestrzeni publicznej. Tak jak zniknęła gdzieś w odmętach dziejów zabudowa jerozolimskiej Via Dolorosa.

Kultura naszego narodu została ukształtowana w ostatnim tysiącleciu przez wartości chrześcijańskie. Chrześcijaństwo było osnową państwa polskiego. Nie istnieje neutralność światopoglądowa  państwa, na którą powołują się niejednokrotnie przeciwnicy obecności krzyża i innych symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Każde państwo budowane jest na wartościach.

My, Polacy dalej więc będziemy wędrować po Polsce – drogą powrotu do źródeł, do kośćca polskości. Kiedy Mieszko I przyszedł do chrzcielnicy w Wielką Sobotę 966 roku zaczął tkać ową osnowę, na której on i Bolesław Chrobry, zbudowali Państwo Polskie, wprowadzając nas do zbudowanej na chrześcijaństwie Europie.

Symbolika krzyża przewija się – w zaskakujący sposób, ze znakami pradawnych Sarmatów, wielkich stepowych jeźdźców, którzy zniknęli około IV wieku po narodzeniu Chrystusa. To w ich kulturze, o dziwo, pojawia się krzyż przeniesiony z niej do niepowtarzalnej polskiej heraldyki. Te sarmackie insygnia „tamgi” były dla polskiej szlachty dowodem, że jest ona w prostej linii sarmacka. Powstała więc cała sarmacka ideologia i kawaleryjska tradycja.

Czteroramienny krzyż wpisany w koło jest zaś przedchrześcijańskim symbolem światła i słońca. Oznaczał zdrowie i życie. W chrześcijaństwie znaczenie tego znaku w odniesieniu do Chrystusa jako Światłości i Odkupiciela narzuca się samo przez się. 

Wsłuchajmy się więc w opowieść o Jezusie z Nazaretu, zmarłym w 33 roku nowej ery i z martwych Powstałym. O Jezusie, skazanym na ukrzyżowanie za panowania cesarza Tyberiusza, gdy prokuratorem Judei był Poncjusz Piłat, który ugiął się przed żądaniem Sanhedrynu i skazał wędrownego cudotwórcę na śmierć.

Jezus nie rzucał wyzwania władzom imperium, nie pozostawił po sobie tajnej organizacji i politycznego przesłania. Nie dowiedziono mu żadnej winy. Nauczał po prostu „Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”.

Jezus przyszedł na świat w ubogiej grocie koło Betlejem. To był zamysł nieprzypadkowy. Człowiek miał nie bać się Boga, miał go szukać i znaleźć – bez lęku, w ubogim żłobie. Papież Franciszek pokazuje nam tą drogę.

Na końcu tej drogi jest Krzyż – Znak znaków.  Próbuje się go wyrugować z przestrzeni publicznej. Ci  wolnomyśliciele, których drażni krzyż są nie tyle złowieszczy, co groteskowi w swym zapędzie do nowoczesności. Gdy w V wieku po narodzeniu Chrystusa rozpadł się rzymski ład i Cesarstwo Rzymskie przestało istnieć, to depozytariuszem łacińskiego ładu stał się wówczas biskup Rzymu.

Wiara skromnych rybaków, która potrafiła wypełnić duchową pustkę – „ostatecznie rozwinęła triumfalny sztandar Krzyża na ruinach Kapitolu” – pisał Edward Gibbon, autor „Zmierzchu i upadku Cesarstwa Rzymskiego, krytyczny wobec chrześcijaństwa wolnomularz.

Dzisiaj dyktat krzewicieli „kultury świeckiej” doprowadza do defensywy chrześcijaństwa. Co stać się może niebawem z Europą pokazuje przykład Francji, od czasów Karola Młota wielkiej córy Kościoła, w  której dzisiaj kościoły świecą pustkami (może poza Doliną Loary, historyczną Wandeą), a islam kroczy dumnie przez jej terytorium. 

Totalitaryzmy XX wieku, narodowy socjalizm i komunizm, swoją drogę ku władzy zakończyły rozprawą z religią w jej tradycyjnej formule, wprowadzając na jej miejsce własną obrzędowość. Czerwony kolor flag, mumifikowanie nowych „świętych”, parady i pochody oraz symbole – swastykę i skrzyżowane młot i sierp.

Sam krzyż jako symbol chrześcijański był znany i propagowany długo przed Konstantynem.  To wprost wynika z Pism Tertuliana, Orygenesa, Barnaby, Klemensa Aleksandryjskiego. Ba, krzyż przewija się przez całe niemal dzieje ludzkości. Krzyż jest świętym znakiem odkupienia. Znakiem tym Kościół rozpoczyna wszelkie czynności, błogosławi nim i poświęca

Znak krzyża stał się z czasem powszechniej używany niż znak ryby. W sensie mistycznym symbolizuje mękę Chrystusa, wypełnienie dzieła Zbawienia.  W świecie chrześcijańskim jest obecny w kościołach, na nagrobkach, na pomnikach, na tarczach herbowych, na flagach i sztandarach, w miejscach pracy i w szpitalach. Podczas chrztu kapłan kreśli na czole znak krzyża. Księża to nie są kolekcjonerzy antyków – jak mówi papież Franciszek. Mają być pasterzami, dającymi przykład owczarni Pana.

- Aby przez krzyż, który wskutek zwycięstwa Baranka stał się zbawieniem, pasterz zachował na przyszłość nienaruszone stado – mówi tekst modlitewny Pontificale Romanum. 

Pogański cesarz Konstantyn Wielki (272–337), uczynił krzyż  swoim godłem i umieszczał go na monetach i sztandarach wojskowych. To Konstantyn wydał w 313 r. edykt mediolański. Za jego panowania w 325 r. zebrał się sobór nicejski. Przed bitwą przy moście Mulwijskim w roku 312 cesarz miał ujrzeć na niebie krzyż oraz usłyszeć słowa In hoc signo vinces! („Pod tym znakiem zwyciężysz”).

Nim to się stało Neron oskarżył chrześcijan o spalenie Reizmu w 64 r. p.n.Chr. Domicjan skazywał nieugiętych wyznawców Chrystusa na śmierć. Dioklecjan zarządził zniszczenie wszystkich kościołów i spalenie wszystkich zwojów Biblii. Krew męczenników przygotowała więc nawrócenie Rzymu. 

Dzisiaj chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią. Giną, cierpiąc niewyobrażalne męczarnie, wyznawcy Chrystusa w Indiach, w Nigerii, w Sudanie.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nikt chyba nie przypuszczał, że chrześcijaństwo stanie się oficjalna religią Cesarstwa Rzymskiego. Dla wyznawców Chrystusa triumf chrześcijaństwa i Krzyża jest wolą Boga.

Artur S. Górski

fot. YouTube

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook