Jedynie prawda jest ciekawa

Krytyka wystąpienia Kopacz

12.11.2015

Jako agresywne, żenujące i lekceważące oceniono wystąpienie Ewy Kopacz w Sejmie. Kluby PiS, Nowoczesnej i Ruchu Kukiza negatywnie oceniły słowa byłej premier, która złożył przed parlamentem dymisję.

Elżbieta Witek (PiS) oceniła, że czwartkowe przemówienie premier Kopacz było żenujące; to było straszenie i lekceważenie - mówiła. Zdaniem polityków Nowoczesnej przemowa ustępującej premier była agresywna, a w opinii klubu Ruch Kukiza'15 - nieodpowiednia do chwili. Wystąpienie premier dobrze ocenia PO i PSL.

Premier Ewa Kopacz złożyła w czwartek w Sejmie dymisję. W pożegnalnym wystąpieniu życzyła PiS, by rządził lepiej niż PO. Ale nie będzie wam łatwo - dodała i zapowiedziała, że Platforma w opozycji nie przepuści żadnego kłamstwa i nową władzę rozliczy z każdego słowa.

Kopacz nie szczędziła nowej władzy uszczypliwych komentarzy. "Kiedy oddawaliście władzę, w prestiżowym rankingu Banku Światowego Polska była miedzy Kiribati a Macedonią. Dziś jesteśmy na 25. miejscu na świecie. Wyprzedzamy nie tylko wszystkie kraje regionu, ale także Szwajcarię i Francję" - mówiła m.in. "Jeśli nowa władza wyprowadzi nas z Zachodu na Wschód, jeśli z Europy wyprowadzą nas na swoje urojone manowce, to Platforma Obywatelska będzie miała gotową mapę powrotu do normalności" - powiedziała Kopacz.

Przemówienie ustępującej szefowej rządu skrytykowała w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie kandydatka na rzecznika rządu Elżbieta Witek (PiS).

"My nasze obietnice spełnimy na pewno, bo taka jest nasza rola i po to szliśmy do parlamentu. Natomiast wystąpienie dzisiaj, ostatnie w roli premiera pani premier Ewy Kopacz było naprawdę żenujące, straszenie, w dalszym ciągu straszenie, upominanie, lekceważenie w słowach" - oceniła.

Według niej o tym lekceważeniu Kopacz świadczyło "mówienie: pan Macierewicz zamiast poseł Macierewicz i PiS - bo nie przeszło przez gardło +Prawo i Sprawiedliwość". "To są standardy, których nie chcielibyśmy widzieć w polskim parlamencie" - zaznaczyła.

Witek podkreśliła, że jej zdaniem wystarczy zestawić wystąpienie Kopacz i prezydenta Andrzeja Dudy, który "mówił o tym, że możemy mieć różne poglądy, możemy się spierać, ale możemy to robić w sposób, który nikogo nie będzie dotykał, który nikomu nie będzie uwłaczał".

"Natomiast ten ton pouczający nas - a także obywateli, którzy dokonali wyboru - jest kompletnie nie na miejscu. Szkoda, że taka jest końcówka tego rządu" dodała.

Z kolei przemówienie marszałka seniora - zdaniem Witek - było "mocne". Kornel Morawiecki mówił, że nowy parlament powinien zaproponować Polsce i światu nową konstytucję - "konstytucję nie tylko praw i obowiązków, nie tylko wolności, ale konstytucję sensu".

"Myślę, że długo na to czekał, ale padły słowa piękne i prawdziwe. I stąd otrzymał tak wielkie owacje" - chwaliła Morawieckiego Witek.

Także rzecznik klubu Ruch Kukiza'15 Jakub Kulesza ocenił w rozmowie z PAP, że wystąpienie Kopacz nie było odpowiednie do powagi chwili - inauguracyjnego posiedzenia Sejmu. "Jej wystąpienie za bardzo dotyczyło bieżących rozgrywek politycznych i przytyków do Prawa i Sprawiedliwości, zdecydowanie brakowało w nim pokory" - zaznaczył. Jak dodał, w słowach Kopacz było widać rękę jej doradcy Michała Kamińskiego. "Donald Tusk w takiej chwili nie pozwoliłby sobie na takie
przemówienie" - podkreślił Kulesza.

Zdaniem lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru przemówienie Kopacz było "bardzo agresywne". "Nie rozumiem, czemu było aż tak agresywne. Powinno być tak, że podsumowujemy swoje lata i przekazujemy pałeczkę" - powiedział. "Na tym tle to przemówienie prezydenta Dudy to było niemal sympatyczne" -
zauważył; ocenił, że niepotrzebne były sugestie prezydenta, że wyniki wyborów samorządowych budzą wątpliwości.

Petru podkreślił, że jego zdaniem spór PO-PiS "nie jest jałowy, ale niebezpieczny dla Polski."

Z kolei przemówienie Morawieckiego zdaniem Petru "było sympatyczne, ale oderwane od rzeczywistości". "W konstytucji można pisać naprawdę fantastyczne rzeczy, ale chodzi o to, by je realizować" - powiedział lider Nowoczesnej.

Przemówienia Kopacz bronili posłowie oddającej władzę koalicji. Sławomir Neumann (PO) powiedział, by nie dyskutować o stylu wystąpienia; podkreślił, że premier "oddaje kraj w dobrym stanie". "To są emocje, oddaje się urząd premiera, o stylu nie dyskutujmy, każdy ma swoje emocje i każdy mówi, jak czuje. Pani premier oddaje kraj w dobrym stanie i to powiedziała, +nie czepiałbym się+ dzisiaj, czy powiedziała głośno, czy ciszej, ponieważ nie w tym rzecz" - powiedział Neumann.

Dodał, że PO będzie główną siłą opozycji. "A pani premier Kopacz jedną z głównych twarzy tej opozycji, jest to oczywiste" - zaznaczył.

Urszula Pasławska (PSL) oceniła, że wystąpienie Kopacz było "dobre i merytoryczne". "Być może emocjonalne, ale skoro nie potrafiliśmy w kampanii wyborczej tak precyzyjnie wyliczać naszych osiągnięć. Dobrze, że chociaż dzisiaj to wybrzmiało na sali sejmowej" - podkreśliła posłanka.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook