Jedynie prawda jest ciekawa

Król: Timmermans - holenderski Kali

20.03.2017

"Kali być gut Europejczyk, czego nie sposób zrozumieć, ale należy zaakceptować, by pozostać w UE".

„Wielu Turków to obywatele Holandii, która od dawna należy do Unii Europejskiej. Na jakiej podstawie ograniczono ich prawa do zgromadzenia, tego nikt nie wyjaśnił” - pisze Marek Król na łamach „Super Expressu”.

Publicysta komentuje sprawę niewpuszczenia do Holandii tureckiego ministra spraw zagranicznych i minister ds. rodziny i polityki społecznej.

„Być może mam problemy ze wzrokiem i słuchem, ale w całej postępowej Europie nie pojawił się nawet jeden sędzia, który zaskarżyłby dyskryminujące mniejszość turecką decyzje rządu holenderskiego. A i postępowy świat europejskich mediów milczał we wszystkich językach” - pisze Król.

Król przypomina, że holenderski komisarz Timmermans nie widział nic złego w dyskryminowaniu holenderskich Turków.

„Unijny komisarz Frans Timmermans słowem się nie odezwał na temat dyskryminacji w jego ojczyźnie obywateli tureckiego pochodzenia. No tak, ale Timmermans z holenderską belką w oku dostrzega tylko źdźbło w naszym polskim oku. Winny temu wszystkiemu jest Polak, Henryk Sienkiewicz, który w "Pustyni i w puszczy" upublicznił doktrynę prawną Kalego. Niestety, jej nie opatentował i teraz Kali, holenderski czy niemiecki, może kraść wolność innych nacji, uważając to za sprawiedliwe” - pisze Król.

„Kiedy temu europejskiemu Kalemu ogranicza się swobodę grabieży, to jest to atak na europejskie zasady. Kali być gut Europejczyk, czego nie sposób zrozumieć, ale należy zaakceptować, by pozostać w UE” - czytamy.

Mly/se.pl
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook