Jedynie prawda jest ciekawa


Kreatywna księgowość Rostowskiego

18.04.2013

Przed kilkoma dniami pojawił się komunikat ministerstwa finansów prezentujący podstawowe dane dotyczące wykonania budżetu państwa za I kwartał 2013 roku. I jak można się domyślać może on przyprawić ministra Rostowskiego o poważny ból głowy.

Upływ czasu wynosi bowiem dokładnie 25% natomiast spływ dochodów podatkowych i niepodatkowych po I kwartale jest zaawansowany na znacznie niższym poziomie.

Wpływy z VAT wyniosły zaledwie 27 mld zł czyli tylko 21% rocznego planu, z akcyzy niecałe 13 mld zł czyli 20% rocznego planu, z PIT 9 mld zł czyli 21,2% rocznego planu i z CIT 6 mld zł czyli 21% rocznego planu.

Jeszcze gorzej są realizowane wpływy niepodatkowe, które wyniosły po I kwartale 2013 roku tylko 5,4 mld zł czyli zaledwie 17,8% rocznego planu.

Minister Rostowski już wie, że podstawowe wielkości makroekonomiczne, które przyjął do tworzenia budżetu na 2013 roku, są w dużej mierze nieaktualne.

Wzrost gospodarczy miał wynieść 2,2% PKB, a teraz nawet najwięksi optymiści twierdzą, że jeżeli przekroczy 1%, to będzie bardzo dobrze (ostatnio nawet zwykle optymistyczny MFW, obniżył prognozę wzrostu dla Polski do 1,3% PKB).

Zatrudnienie miało wzrosnąć o 0,3%, natomiast już teraz wiadomo, że spadnie ono o 1-1,5%, popyt konsumpcyjny miał wzrosnąć o 2%, a obecnie przyjmuje się że wzrośnie śladowo od 0,1 do 0,2%, inflacja miała wynieść średniorocznie 2,7%, a obecnie nawet NBP szacuje ją na 1-1,5% i wreszcie bezrobocie na koniec roku 2013 miało wynieść 13%, teraz już wiadomo, że przekroczy 14%.

Mniejszy niż planowano wzrost gospodarczy i wyraźnie niższa inflacja to w oczywisty sposób cios w dochody budżetowe, szczególnie w odniesieniu do podatku VAT. Do tej pory w Polsce raczej się nie zdarzało, żeby rzeczywista inflacja była niższa od tej przyjętej w budżecie.

Spadek zatrudnienia zamiast planowanego wzrostu, to uderzenie w przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a tym samym konieczność zwiększenia dotacji do tego Funduszu, a ponieważ nie jest to możliwe bez nowelizacji budżetu więc jedyne wyjście to zwiększenie poziomu kredytowania z budżetu albo też konieczność zaciągania przez Fundusz kredytów komercyjnych.

Wreszcie wyraźnie niższy niż planowano poziom konsumpcji to załamanie podstawowego czynnika wzrostu polskiego PKB. Do tej pory konsumpcja odpowiadała za 2/3 wzrostu PKB w naszym kraju, teraz będzie miała neutralny wpływ na ten wzrost.

Wszystko to zdaniem ekonomistów spowoduje, że dochody budżetowe będą niższe od tych planowanych przynajmniej o 20 mld zł, choć ostatnio NBP ogłosił, że osiągnął za rok 2012 zysk w wysokości 5,5 mld zł, a ponieważ zgodnie z ustawą ma obowiązek wpłaty do budżetu aż 95% tego zysku, to około 5,3 mld zł nieplanowanych dochodów pojawi się dodatkowo w budżecie.

Na razie jednak minister finansów przed katastrofą broni się kreatywną księgowością. Ponieważ dochody budżetowe idą zdecydowanie poniżej oczekiwań, to trzeba za wszelką cenę ograniczać wydatki.

Zamiast więc przekazywać dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych co powodowałoby powiększanie deficytu, przekazał w marcu do tego Funduszu prawie 3 mld zł kredytu budżetowego, a ten nie liczy się do deficytu bo przecież kredyt ma to do siebie, że powinien być zwrócony (choć FUS tych kredytów nie spłaca i za jakiś czas minister je umorzy).

Mimo tego zabiegu deficyt budżetowy wyniósł po I kwartale prawie 69% deficytu rocznego, a gdyby nie zabieg z kredytem dla FUS zamiast dotacji, wyniósłby prawie 77%.

Kreatywna księgowość jest więc stosowana na coraz większą skalę byleby tylko nie przyznać się publicznie, że budżet się wali.

Nowelizacja budżetu na 2013 rok, wydaje się jednak nieuchronna tylko trzeba wybrać jakiś dobry PR-owsko moment na jej ogłoszenie.

Pewnie jak jakiś kolejny kraj strefy euro, będzie potrzebował dużej pomocy finansowej od MFW, EBC i KE, to wtedy się ogłosi, że Polska daje sobie radę w kryzysie samodzielnie, a potrzebna jest tylko mała korekta budżetu.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook