Jedynie prawda jest ciekawa

Krasnodębski: Obojętność świata na Smoleńsk

05.11.2012

Prof. Zdzisław Krasnodębski analizuje na łamach Gazety Polskiej Codziennie obojętny stosunek zagranicy w sprawie katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem, to efekt zarówno niechęci podejmowania tej drażliwej kwestii przez zagraniczne media, jak i pokłosie lekceważącego stosunku do śledztwa przez polskie władze.

Jak zauważa, nowe informacje na ten temat - wykrywane nieścisłości, odmienne hipotezy i wnioski - zamiast budzić zainteresowanie spotykają się z kompletnym milczeniem mediów. Autor zastanawia się co jest tego przyczyną i czy można to wytłumaczyć tylko efektem rosyjskiej propagandy. Zdaniem Krasnodębskiego wiele wyjaśnia artykuł "ekspertów od Europy" Konstantego Geberta i Ulrike Guerot, jaki opublikowali oni na portalu OpenDemocracy, pod znamiennym tytułem: "Dlaczego Polska jest nową Francją Niemiec". Otóż zdaniem tychże autorów, katastrofa smoleńska dała impuls do zmiany w relacjach polsko-rosyjskich i polsko-niemieckich, oczywiście "na lepsze". Przedtem bowiem "relacje te były niszczone przez populizm i irracjonalne spory" - piszą Gebert i Guerot.

Zdaniem Krasnodębskiego, artykuł ten doskonale oddaje charakterystyczne myślenie obecnej polityki zagranicznej Polski, z której tak bardzo zadowolone są Niemcy i przytacza słowa odchodzącego ambasadora Polski w Niemczech Marka Prawdy: "Polska coraz rzadziej jest postrzegana w Niemczech jako problem".

- Co do tego, że 10 kwietnia 2010 r. był punktem zwrotnym zgadzamy się wszyscy - podkreśla Krasnodębski, ale jak zaznacza - dla wielu Polaków był to jednak zwrot w kierunku polityki słabości i podległości. I przytacza słowa Barbary Fedyszak-Radziejowskiej, która wskazuje, że "konsekwencje katastrofy smoleńskiej są takie, niezależnie od jej przyczyny, jakby to był zamach".

Socjolog wskazuje, że "w Europie śmierć polskiej elity w Smoleńsku zamienia się w pozytywne wydarzenie, od którego zaczyna się  zmiana na lepsze  - pojednanie polsko-rosyjskie" i symbioza polsko-niemiecka. I przytacza głosy, które uznawały eksterminację polskiej elity przedwojennej za "brutalny, ale pozytywny w swoich skutkach akt modernizacyjny".

Krasnodębski ostrożnie podchodzi do kwestii powołania międzynarodowej komisji badającej tragedię smoleńskiej. Jak zauważa, bardzo ważny byłby skład takiej komisji, a "w interesie Europy i USA nie leży wyjaśnienie, które mogłoby prowadzić do gwałtownego pogorszenia stosunków z Rosją i konieczności wspierania Polski jako członka NATO".

Dlatego: - Najlepszą drogą do prawdy jest zmiana władzy w Polsce, która ukazałaby światu zewnętrznemu prawdziwą twarz rządów Donalda Tuska - kończy Krasnodębski.

Greg/Gazeta Polska Codziennie
[fot. Wikipedia.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook