Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kownacki: Zeznania obciążają Komorowskiego

19.12.2014

Rozmowa z posłem PiS, byłym członkiem komisji weryfikacyjnej WSI Bartoszem Kownackim.

Stefczyk.info: Mało miejsca najważniejsze media poświęciły wczorajszym zeznaniom prezydenta Bronisława Komorowskiego, który jako świadek wystąpił w procesie dot. korupcji przy weryfikowaniu żołnierzy WSI. Czy to mało ważny temat?

Bartosz Kownacki: Jest czym żenującym, że media zajmują się jakimiś trzeciorzędnymi sprawami. Niestety dziennikarze mainstreamu wczoraj emocjonowali się właśnie błahostkami. Tymczasem rzecz, która jest kluczowa, bo dotyczy Prezydenta RP, pozostała niemal niezauważona. Ledwo się zająknięto o tej sprawie. Cała sprawa pokazuje również błędny sposób działania sądów.

Dlaczego?

Zgodę na transmisję z tej rozprawy otrzymały trzy stacje telewizyjne: TVN, Polsat i TVP. Żadna jednak nie transmitowała na żywo tej rozprawy. Tymczasem stacje, które chciały transmitować rozprawę, czyli TV Trwam i TV Republika, takiej zgody nie otrzymały. Mam poważny kryzys tego, co dzieje się w państwie. Jednak dziennikarze zajmują się sztucznymi problemami dotyczącymi polityków. Dziennikarze często najpierw sami podpalają stodołę, a potem ją gaszą. Wczoraj zajmowano się tematami bez znaczenia dla stanu państwa. Natomiast sprawy kluczowe są pomijane.

Jak Pan odebrał samo przesłuchanie prezydenta?

Te zeznania obciążają Komorowskiego. One są dla niego bardzo niewygodne. Jednak mimo tego są przemilczane. Jeśli tak będzie funkcjonowało państwo, jeśli tak będzie funkcjonowała debata publiczna, to niedługo zamiast państwem zaczniemy się zajmować tym, o której posłowie wstali.

Sprawa „afery marszałkowej” obciąża bardziej komisję weryfikacyjną, czy obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego?

Już na obecnym etapie ta sprawa pokazuje, że nie można mieć żadnych zarzutów do komisji weryfikacyjnej. Co więcej komisja była ofiarą ataku, a także inwigilacji. Za tą aferą stoi chęć nielegalnego pozyskania aneksu, ale również szukanie pretekstu do inwigilowania opozycji, w tym przewodniczącego Antoniego Macierewicza, który już wtedy był posłem opozycji. Również innych polityków opozycji inwigilowano. Ta sprawa pokazuje jednak w dobrym świetle komisję weryfikacyjną, a rzuca cień na oficerów WSI, ale również polityków PO.

Dlaczego na nich?

Oni wykorzystywali tą sprawę do walki politycznej i działali w sposób niejasny. Nie postępowali w tej sprawie tak, jak powinien działać funkcjonariusz publiczny.

Sądzi Pan, że sprawę WSI uda się pokazać Polakom w odpowiednim świetle?

Mam nadzieję, że tak. Jednak do tego należałoby ujawnić rolę prezydenta Komorowskiego w tych sprawach. Jeśli Polska będzie państwem demokratycznym to uda się ujawnić prawdę o WSI. Jeśli jednak media będą się zajmowały jakimiś błahostkami, zamiast tym, co jest ważne, to ta sprawa zostanie ukręcona. To kolejny przykład, jak się wycisza niewygodne dla mainstreamu wiadomości. Dziś prezydent Bronisław Komorowski cieszy się osłoną medialną.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/KPRP/Wojciech Grzędziński]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook