Jedynie prawda jest ciekawa


Kownacki: Prokuratura wykluczyła presję

30.01.2013

Prokuratura stwierdziła jednoznacznie, że gen. Błasik śledczych nie interesuje, ponieważ on był jedynie jednym z wielu pasażerów, nie wykonywał żadnych zadań i nie ma żadnych dowodów, by wywierał on jakąkolwiek presję na pilotów - mówi portalowi Stefczyk.info mec. Bartosz Kownacki.

Stefczyk.info: W czasie trwającej debaty o filmie National Geographic, który w sposób kłamliwy pokazuje sprawę katastrofy smoleńskiej, pojawiło się oświadczenie prokuratury, która stwierdziła, że gen. pilot Andrzej Błasik nie naciskał na załogę tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Te sprawy się wiążą ze sobą?

Bartosz Kownacki: W sprawie decyzji prokuratury zorganizowaliśmy we wtorek konferencję, na której pokazaliśmy pisma prokuratury. Chcieliśmy w ten sposób uciąć i zakończyć sprawę rzekomych nacisków ze strony gen. Błasika. Sprawa nacisków i filmu oczywiście wiążą się ze sobą. To bowiem są dwie zupełnie inne narracje dotyczące katastrofy, one się wykluczają. Mamy film oparty o dokumenty urzędowe - raport Millera i raport Anodiny. Oficjalnym argumentem za tym, że nie są przedstawiane inne stanowiska w filmie NG jest fakt, że inny przebieg wydarzeń nie jest oparty o dokumenty urzędowe, a jedynie opiera się na pracy czynników nieoficjalnych. Teraz mamy oficjalny dokument państwowy, czyli pismo prokuratury. To jest dokument, który ucina wszelkie spekulacje dotyczące nacisków gen. Błasika. To jest dokument, który podważa wersję zaprezentowaną w filmie, o którym mówimy. Główną wersją sugerowaną w filmie jest sprawa presji pośredniej wywieranej na załogę. Film mówi o błędzie pilotów, którzy byli poddani presji.

To jednak obecnie stwierdzenia nieuprawnione.

Okazuje się, a trudno kwestionować działania prokuratury, szczególnie stronie popierającej oficjalną wersję wydarzeń, że nie było nacisków ze strony gen. Błasika. Prokuratura stwierdziła jednoznacznie, że gen. Błasik śledczych nie interesuje, ponieważ on był jedynie jednym z wielu pasażerów, nie wykonywał żadnych zadań i nie ma żadnych dowodów, by wywierał on jakąkolwiek presję na pilotów. Myśmy składali pewne wnioski dowodowe w tej sprawie, a prokuratura uznała, że żadnych wniosków dowodowych nie należy badać, ponieważ one nie mają znaczenia. Prokuratura sprawy nacisków nie widzi. Dziś wiemy, że naciski gen. Błasika to fantazje komisji Jerzego Millera. W raporcie tej komisji podano, że to gen. Błasik doprowadził pośrednio do katastrofy, ponieważ wywierał presję na załogę. Prokuratura powiedziała zupełnie co innego. I jej stanowisko może się zmienić jedynie w przypadku pojawienia się nowych okoliczności w tej sprawie. To z kolei wydaje się mało możliwe.

Co to orzeczenie oznacza dla postępowania?

To oznacza, że gdy postępowanie prokuratury się zakończy, sprawa gen. Błasika nie będzie w ogóle w żaden sposób brana pod uwagę. Dla prokuratury nie ma takiej kwestii, jak rola gen. Błasika w doprowadzeniu do tragedii. To były wyssane z palca tezy. Wiadomo było już od dawna, że nie ma dowodów na naciski, jednak dopiero dziś mamy jasne stanowisko oparte na piśmie prokuratury. Dla śledczych sprawa Błasika jest bezprzedmiotowa.

Jaki to ma związek z filmem National Geographic?

To pokazuje kolejny raz brak rzetelności. Skoro autorzy postanowili robić film o katastrofie smoleńskiej to powinni zrobić to rzetelnie. Tymczasem oni nie zainteresowali się rodzinami i ich spojrzeniem na śledztwo i katastrofę. Co więcej, nie wzięli pod uwagę opinii i orzeczenia prokuratury, która jasno mówi, że nie ma mowy o naciskach na pilotów. Dlaczego nie pokazano tez i opinii, firmowanych przez oficjalne instytucje państwa polskiego? Ten film jest skandaliczny i jest konsekwencją zaniedbań polskiego rządu. Komisja Millera, rząd Tuska pozwolił na formułowanie kłamliwych tez o naciskach, błędach pilotów itd. Przecież urzędnicy i politycy obozu rządowego do dziś powtarzają, że komisja Millera już zakończyła prace i nie ma potrzeby weryfikować czegokolwiek.

Jakie możliwości prawne oświadczenie prokuratury otwiera panu jako pełnomocnikowi rodziny gen. Błasika?

Możliwości prawne dawały już wcześniejsze ustalenia, jednak wydaje się, że mamy moment pewnego przełomu. Dziś można powiedzieć, że każdy, kto będzie powtarzał tezy o naciskach gen. Błasika na załogę, może spodziewać się procesu. Są odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego i karnego, które umożliwiają kierowanie takich spraw do sądów. W mojej ocenie mamy bardzo duże szanse na powodzenie i sukces w takich procesach. Mamy urzędowe dokumenty, które przeczą tezom raportu Millera. Obecnie możliwe jest także wyciągniecie odpowiedzialności od autorów raportu. Jest dla mnie sprawą niepojętą, że prokuratura umorzyła postępowanie dot. niedopełnienia obowiązków przez komisję czy fałszowania dokumentów. Należalo choćby zbadać, dlaczego tam się pojawiły rzeczy sprzeczne z prawdą. Być może obecne stanowisko prokuratury otwiera drogę do rewizji postanowienia prokuratury. Być może w tej sprawie należy skierować kolejne pisma do prokuratury.

Rozmawiał TK
[Fot. Cezary p/Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook