Jedynie prawda jest ciekawa


Kownacki: Nie wierzę stronie rosyjskiej

06.11.2012

O ostatnich wydarzeniach związanych z katastrofą smoleńską oraz wiarygodności prac strony rosyjskiej portal Stefczyk.info rozmawia z mec. Bartoszem Kownackim, pełnomocnikiem części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Stefczyk.info: "Gazeta Polska Codziennie" podaje, że Rosjanie sfałszowali opinie pirotechniczną dotyczącą wraku tupolewa, który uległ katastrofie w Smoleńsku. Oficjalnie Moskwa informowała, że nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych. Nie wiadomo jednak, co się stało z częścią próbek pobranych z wraku w 2010 roku i dlaczego nie zostały przebadane. Jak Pan komentuje tę sprawę?

Bartosz Kownacki: Mnie to zupełnie nie dziwi. Ja od dłuższego czasu nie wierzę stronie rosyjskiej. Wszelkie badania, które Rosjanie przeprowadzali, muszą być poddane wnikliwej ocenie. Dla mnie mają one małą wiarygodność. Mówię o tym nie na podstawie odczuć, ale na podstawie dotychczasowej współpracy ze stroną rosyjską. Ta współpraca od pewnego czasu układała się źle. Ostatnio można mówić wręcz wprost o sytuacji, w której Rosjanie w sposób świadomy przesyłają Polsce materiały fałszywe. Wspomnę jedynie o materiałach sekcyjnych. Pierwszy protokół, który do Polski trafił, był fałszywy. On nie polegał na prawdzie, był rozbieżny ze stanem faktycznym. Podobnie było z doniesieniami związanymi z obecnością gen. Andrzeja Błasika w kokpicie tupolewa, czy z wykryciem w jego krwi alkoholu. Próbka w tym przypadku była niezabezpieczona i nie wiadomo, kiedy została pobrana. Zmieniano protokoły przesłuchań kontrolerów lotu, niszczono wrak itd. To pokazuje, że również opinia pirotechniczna może być fałszywa. To nie może dziwić. Moja ocena wiarygodności tej opinii nie jest większa niż innych rosyjskich materiałów.

Jak oceniać w takim razie decyzje, by próbki pobrane ostatnio z wraku tupolewa przekazać Rosjanom?

To można oceniać tylko w sposób jednoznacznie negatywny. Warto przypomnieć, że obecny stan rzeczy wynika z niekorzystnego dla Polski ułożenia relacji polsko-rosyjskich. Nasze interesy nie są dostatecznie chronione. Strona rosyjska kontroluje wszystkie nasze działania. Oni decydują, co my badamy, czy będziemy prowadzić jakieś badania. Zupełnie niezrozumiałe jest przekazanie Rosji próbek pobranych w Smoleńsku. Wiarygodność takich próbek jest ograniczona, bez względu na wyniki badań. Mam prawo podważać wiarygodność badania materiałów, które zostały pozostawione Rosji bez opieki.

Dlaczego?

Wystarczy przypomnieć, co stało się z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jego zwłoki były w gestii strony rosyjskiej przez kilka godzin. I wtedy wykonano szokujące zdjęcia, które potem zostały opublikowane na jednej z rosyjskich stron. Użyto ich do prowokacji w Polsce. Zasadnym wydaje się pytanie, czy w przypadku tych próbek nie będziemy mieli do czynienia z podobnymi wydarzeniami.

Kogo to obciąża?

Fakt, że tak wyglądają stosunki Polski i Rosji w śledztwie smoleńskim, wynika z działalności premiera Donalda Tuska. To jego obciążają te wydarzenia. Fakt, że nie możemy próbek przewieźć do Polski, tylko musimy je przesłać Rosji, wynika z decyzji podjętych przez szefa rządu. To on miał zabezpieczyć interesy Polski w tym śledztwie. I nie zrobił tego. Uniemożliwił nam ustalenie faktów. Obecnie każda czynność rosyjska jest obarczona obniżoną wiarygodnością. Powinniśmy robić wszystko, żebyśmy mogli prowadzić samodzielnie działania. W mojej ocenie była na to szansa. Wszystko jednak zależało na ułożeniu sobie relacji z Rosją. Obecnie nasza współpraca opiera się na prostym narzędziu - wniosku o pomoc prawną. Procedura w tym przypadku może trwać nawet dwa lata. Tak było choćby z materiałami sekcyjnymi, przysłanymi po ponad dwóch latach. To jest bezpośrednia odpowiedzialność premiera Tuska. To on nie zabezpieczył polskich interesów w śledztwie smoleńskim.

Rozmawiał Nal
[Fot. Raport PKBWLLP]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook