Jedynie prawda jest ciekawa


Kowalski: Szkoleni w Moskwie decydowali o armii PRL

08.05.2016

- Najwierniejsi, szkoleni w Moskwie i w nią zapatrzeni rozdawali karty w siłach zbrojnych PRL - ocenia historyk wojskowości dr Lech Kowalski.

„Można było zawalić na każdych ćwiczeniach, operacjach, i nie poniosło się takich konsekwencji, jakie ponosiło się za wypowiedzi nie po linii partyjnej. W selekcji generalskiej dominowała ideologia. Najwierniejsi, szkoleni w Moskwie i w nią zapatrzeni rozdawali karty w historii sił zbrojnych PRL” - mówi podczas spotkania w Klubie Ronina o kadrze oficerskiej Ludowego Wojska Polskiego autor książki "Cze.Kiszczak", wydanej przez Zysk i Ska, dr Lech Kowalski.

Kowalski jest również autorem biografii Wojciecha Jaruzelskiego. Mówił, że podczas pracy nad biografią byłego szefa armii i KC PZPR zastanawiał się, dlaczego Czesław Kiszczak, "postać silna i wyrazista, tak spolegliwie podporządkował się zniewieściałemu gen. Jaruzelskiemu, bez szemrania wykonując jego polecenia, w tym te najpodlejsze, nawet uwłaczające godności", stał się wykonawcą działań Jaruzelskiego. Odpowiedzią na to pytaniem zdaniem historyka wojskowości był udział Jaruzelskiego w armii gen. Zygmunta Berlinga powołanej w Sowietach i bycie współpracownikiem Informacji Wojskowej.

W książce „Cze.Kiszczak” autor odtworzył karierę wojskową Kiszczaka w PRL, służbę w Głównym Zarządzie Informacji Wojska Polskiego, udział w Polskiej Misji Wojskowej w Londynie, gdzie rozpracowywał środowiska żołnierzy gen. Władysława Andersa, służbę w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. Potem przeszedł do wywiadu wojskowego, gdzie rozpoczął służbę od szefa Zarządu II Sztabu Generalnego LWP, aby awansować na szefa WSW, i w 1981 r. objąć stanąć na czele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Brał udział w organizowaniu stanu wojennego w PRL oraz rozmów w Magdalence i prac Okrągłego Stołu w 1989 r. Historyk mówił, że zanim Kiszczak rozmawiał z kimś jako szef MSW najpierw czytał jego teczkę, dodał, że zgodnie z tę samą metodą wybierał ludzi na obrady okrągłego stołu.

Lech Kowalski podkreślił, że to zawrotna kariera, jak na człowieka, który skończył zaledwie 7 klas szkoły podstawowej. Kiszczak co prawda twierdził, że miał wykształcenie wyższe, ale nie skończył szkoły średniej, ani szkoły oficerskiej poza Akademią Sztabu Generalnego.

”Do końca PRL-u niszczył, tropił, śledził, przesłuchiwał i zamykał” - mówił o Kiszczaku historyk. Dodał, że udowodnienie mu czynów jest trudne, ponieważ większość została na jego polecenie zniszczona.

Historyk mówił również o ścisłej współpracy Kiszczaka z Jaruzelskim, która rozpoczęła się w 1970 r., kiedy Kiszczak jako pułkownik WSW pomógł generałowi w przeprowadzeniu zmian na stanowisku I sekretarza KC PZPR. Kowalski mówił, że od tej pory byli już nierozłączni. Jaruzelski miał świadomość, że Kiszczak jest niezwykle skuteczny i warto z nim współpracować i go wynagradzać za tę współpracę: ”Kiszczak za dwa lata zostanie generałem, a potem co trzy-cztery lata otrzymuje kolejną gwiazdkę generalską. W ten sposób Jaruzelski wydobył go z otchłani, bo byłby jednym z tysięcy pułkowników LWP. Dlaczego właśnie jego? Kiszczak zdał egzamin już w 1968 roku, kiedy miało miejsce tzw. "odżydzanie" wojska (to określenie używane przez kadrę zawodową)”. Kiszczak brał aktywny udział razem z gen. Kuflem w oczyszczaniu szeregów kadry zawodowej narodowości żydowskiej. Jaruzelski usunął w sumie z wojska 1346 osób, ostatnich jeszcze w połowie lat. 80. wyrzucał z rezerwy wojska. W pierwszej grupie, usuwając oficerów narodowości żydowskiej, Jaruzelski zdegradował i wyrzucił z wojska świadka własnego ślubu.

Drugi moment ich współdziałania to rok 1968, kiedy to LWP u boku Sowietów uderza na Czechosłowację. Kiszczak był wówczas odpowiedzialny za kontrwywiadowczą osłonę wojsk, miał blokować wszystkie informacje o tym, co naprawdę się dzieje, tak, aby nie dotarły one do żołnierzy. Wojsko miało żyć tylko takimi informacjami, jakie podawał im Główny Zarząd Polityczny i Wojskowa Służba Wewnętrzna. Za to samo Kiszczak był odpowiedzialny w 1970 roku, w czasie wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu.

Lech Kowalski wskazał, że w latach osiemdziesiątych Kiszczak cieszył się poparciem tzw. umiarkowanej opozycji dzięki temu rósł jego autorytet w oczach Jaruzelskiego. Przyjazny stosunek wobec Kiszczaka miała również hierarchia Kościoła katolickiego, nawet po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki w październiku 1984 r. Wśród nadawców świątecznych listów do szefa MSW są hierarchowie kościelni.

Opowiadał jak dużą popularnością cieszyły się obchody wybuchu święta rewolucji bolszewickiej, obchodzone w PRL w ambasadzie sowieckiej: ”Jakbym państwu powiedział, jak zabiegano każdego roku o wejściówki na rocznicę Rewolucji Październikowej do ambasady sowieckiej w Warszawie, kto zabiegał i kto tam bywał, i jak dziękował za te wejściówki. Do tej pory ich oglądamy w telewizji, czytamy o nich w prasie, zabierają głos, są wśród nas”.

Lech Kowalski mówił również o teczkach służ PRL przechowywanych w domach generałów, „o postawie prymasa Józefa Glempa w latach 80., o zabójstwie ks. Jerzego i roli Waldemara Chrostowskiego oraz udziale KGB, o Polskiej Misji Wojskowej w Londynie, o koncepcji tzw. matrioszki w kontekście Jaruzelskiego, o grze służb w Libii, czy Kiszczak miał haki na Jaruzelskiego, o ewentualnej współpracy Lecha Wałęsy z WSW, i o tym, czy Kiszczak miał kompleks płk. Ryszarda Kuklińskiego i czym kierowała się wdowa po gen. Kiszczaku oferując IPN teczkę Bolka”.

Kowalski ujawnił również bardzo ciekawą informację: "W trzech miejscach, począwszy od mordu na premierze Piotrze Jaroszewiczu i jego żonie Irenie Solskiej, występują zawsze te same trzy osoby: barczysty mężczyzna, kobieta o krótkich jasnych włosach i mężczyzna średniej budowy. tą trójkę widziano w 1992 roku w Aninie, jak wybiegają z willi Jaroszewiczów (w nocy dokonali żywota, ją zastrzelili w wannie, a jego torturowali aż wyzionął ducha). Te same trzy osoby widziano, jak wysiadały na przystanku końcowym przy parafii powązkowskiej w nocy, kiedy dokonał żywota ksiądz Niedzielak. Te same trzy osoby widziano w Białymstoku, gdzie dokonał żywota ks. Suchowolec. (..) Zdaniem jednego z historyków, istniała grupa wykonująca wyroki na zlecenie resortu spraw wewnętrznych. Resorty siłowe mają to do siebie że są jednopalczaste, tzn. szefowie wskazują, reszta wykonuje".

Dodał, że pochówek Kiszczaka na cmentarzu prawosławnym może wynikać z tego, że jak twierdzi pewien świadek - Kiszczak w latach 1941-43 miał być uczniem szkoły ukraińskiej w Krynicy. "Mogłoby się więc okazać, że wypis z życiorysu Kiszczaka o wywózkach jest fałszywy. Gdyby się okazało, że to Ukrainiec, łatwiej by było zrozumieć jego antypolskie poczynania". - powiedział autor książki "Cze.Kiszczak".

całość na filmie:

https://www.youtube.com/watch?v=cfK1mPEcIf4&feature=youtu.be

źródło: http://blogpress.pl/node/22711

[fot.youtube.com]

tp

 

 

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook