Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kowaliow: Jaki przykład dajecie Kremlowi?

18.03.2015

Czy ktoś jeszcze pamięta, że Rosja dokonała nielegalnej aneksji Krymu? - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Siergiej Kowaliow, rosyjski obrońca praw człowieka, dawny sowiecki dysydent. Jak podkreśla, Europa jest wobec Putina za mało stanowcza, co pozwala mu sądzić, że „pragmatyczny Zachód znowu stchórzy”.

- To nie początek wojny. Putin nie jest najmądrzejszym politykiem, ale nie jest samobójcą. Liczy, że znów zaszantażuje NATO. Stąd te wielkie manewry" - stwierdził Kowaliowa, podkreślając, że gdyby Rosja zrzuciła małą bombę jądrową np. na Bydgoszcz, Zachód nie zrobiłby nic. Zwraca uwagę, że „ekipa Putina posługuje się kryminalną logiką”, w której recydywiści uważają za frajerów i tchórzy ludzi kulturalnych, traktujących ich z szacunkiem. Kryminaliści uważają, że nie należy się z nimi liczyć, trzeba ich straszyć.

- A jaki przykład dajecie Kremlowi? Czy ktoś jeszcze pamięta, że Rosja dokonała nielegalnej aneksji Krymu?" - pyta Kowaliow, podkreślając że sama Polska nie jest w stanie postawić oporu Rosji.

- Sami Rosji nie powstrzymacie. Czy ktoś się za wami wstawił podczas rozbiorów? A we wrześniu 1939 r.? Putin zrozumiał ten mechanizm w 2008 r., gdy zabrał Gruzji Osetię Płd. i Abchazję. Wszyscy się oburzyli, po czym wrócili do interesów — mówi, podkreślając, że „Europa nie jest zjednoczona i nie myśli w szerszej perspektywie”.

- Jesteście egoistami skupionymi na swoich małych problemach. Zachodni politycy patrzą przez pryzmat kadencji. By was nastraszyć, wystarczy potrząsnąć szabelką — dodaje Kowaliow. Jak zaznacza, Europa powinna „szukać wyjścia, które nie prowadzi do wojny jądrowej, ale pozwoli pokonać agresora”.

Kowaliow skrytykował też brak stanowczości wobec Putina, który do tej pory może swobodnie podróżować po Europie. Jego zdaniem powinien się znajdować na czarnej liście jak Łukaszenka. W opinii Kowaliowa, Rosja nie zdoła samodzielnie rozprawić się z Putinem. - To wciąż naród radziecki, wyselekcjonowany przez Stalina. Ale nie zgadzam się, że Putin to tylko rosyjski problem i że Rosjanie mają sobie z tym poradzić. To przecież was putinowska Rosja straszy i upokarza. Nie wstyd wam za bezczynność wobec aneksji Krymu i wojny na wschodniej Ukrainie?

mall /wyborcza.pl
[Fot. PAP/EPA]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook