Jedynie prawda jest ciekawa


Kompromitacja Kowalewskiego: Jak patrzę na Kaczyńskiego, widzę człowieka obłąkanego

24.11.2014

„Jak patrzę na twarze z PiS-u to kojarzy mi się to z „Trybuną Ludu” i twarzami KC PZPR”.

Krzysztof Kowalewski przebojem postanowił wedrzeć się do grona celebrytów znających się na wszystkim, ale zajętych głównie atakowaniem przeciwników władzy. Rozmową z wp.pl aktor udowadnia, że jest polskim celebrytą „pełną gębą”.

Aktor chętnie wypowiada się np. o sprawie tragedii smoleńskiej. Dla niego walka o prawdę o śmierci 96 Polaków to „draka”. „Uważam tę całą drakę, która rozgrywa się wokół tragedii smoleńskiej - pochody, msze - za absolutny fałsz” - dzieli się swoimi refleksjami aktor. Pytany, czy zagrałby w filmie ‘Smoleńsk” Antoniego Krauzego, reaguje jednoznacznie: „Na Boga, nie”.

I kontynuuje swoje smoleńskie wynurzenia. „To jest straszne: ci pseudonaukowcy (…) To kreacja, która nie ma nic wspólnego z prawdą. Jedyne co jest prawdziwe i tragiczne to posługiwanie się rozpaczą tych ludzi, którzy przez stratę bliskich zostali najbardziej skrzywdzeni. Połowa z nich została przez PiS zapędzona w kozi róg” - uważa aktor. Choć do dziś polskie państwo i władze nie zrobiły rzeczy zupełnie podstawowych w tej sprawie Kowalewski błędy i skandal widzi jedynie w PiSie. Może do lekarza, od oczu, należałoby pójść...

Zaskakujące są również refleksje Kowalewskiego dotyczące antysemityzmu w Polsce. Aktor przyznaje wprawdzie, że w kraju nie widzi takiego problemu, ale od razu zaznacza, że są środowiska, które stwarzają w tej mierze patologie. Kogo w tym kontekście wskazuje? „Nie chcę mówić o biednych babciach, które biskupów całują po rękach, Radio Maryja codziennie pracuje, by w ich głowach podtrzymać wieczne ognisko antysemityzmu. Ale, żeby przekonać się, jak to jest z antysemityzmem naprawdę, potrzeba jakiś dramatycznych okoliczności, czego nam nie życzę. Zaobserwowałem, że u młodych nie ma tego problemu, nie mają tego w genach, z tym że są w ogóle odcięci. Do tego stopnia, że niektórzy nie wiedzą, czym był Holocaust. Mimo wszystko to jednak jest nadzieja na przyszłość” - dodaje aktor. Czyli w Polsce jest dobrze, poza jednym środowiskiem, które mąci i sączy jad – Radiem Maryja. Ciekawe rozumowanie aktora III RP.

Widząc, co Kowalewski wygaduje nie dziwi jego podejście do znanego pedofila Romana Polańskiego i jego problemów z prawem. W ocenie aktora sprawa już dawno została zamknięta. Zdaje się, że przez Kowalewskiego...

„Dla mnie sprawą podstawową jest to, że sama pokrzywdzona nie uważa się już za ofiarę. Ma dosyć tego tańca kretynów wokół siebie, mówi: to zdarzyło się dawno temu, dajcie spokój mnie i jemu. Sędzia amerykański, który Polańskiego tak strasznie chciał złapać za gardło już nie żyje. Nie dziwię się producentom, że żądali listu żelaznego. Myślę, że decyzja pana prezydenta jest słuszna, bo że film powstanie w naszym kraju, będzie dla Polski ogromną promocją” - podkreśla, odnosząc się do planów zawodowych Polańskiego związanych z filmem o sprawie Dreyfusa. Jak widać, gdy ktoś jest znany i ceniony przez salon, jego bezkarność jest dla Polski chlubą i powodem do dumy.

Nie dziwią zachwyty nad decyzjami prezydenta. Kowalewski jest zapatrzony w Bronisława Komorowskiego jak w obrazek. „Z pełnym przekonaniem go popierałem. Lubię tego faceta (śmiech). Cenię go za rozum, to punkt wyjścia” - mówi Kowalewski. Jego zachwyt jest wysoki, choć widzi on nieprawidłowości w działaniu Platformy Obywatelskiej. „Nie chodzi o to, że jest z PO, bo widzę ich błędy i rozmaite szemrane interesy, które wyłażą od czasu do czasu, ale dla mnie najważniejsze jest, że to partnerzy do rozmowy” - dodaje.

Jednak nie z każdym aktor chce rozmawiać. PO, choć robi szemrane interesy, to jest partner do rozmów. PiS – już zupełnie nie. „Jak patrzę na twarze z PiS-u to kojarzy mi się to z pierwszą stroną „Trybuny Ludu” i prezentacją nowych twarzy Biura Politycznego KC PZPR. Jak patrzę na Jarosława Kaczyńskiego to widzę człowieka obłąkanego. Bardzo mu współczuję, ale bardziej tym, których dotyka swoim działaniami” - twierdzi Krzysztof Kowalewski.

Czytając wywiad z Krzysztofem Kowalewskim, można dojść do wniosku, że stara się on o jakąś ważną rolę lub stanowisko. Wysmarował ważne dla III RP środowiska tak grubą warstwą wazeliny, że może chodzić o naprawdę ważną nominację. No chyba że Kowalewski ma tak sam z siebie. Wtedy to zdaje się nic mu już nie pomoże...

TK
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook