Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kowal: Widać dziś przenikliwość śp. Lecha Kaczyńskiego

11.03.2015

Rozmowa z byłym europosłem Pawłem Kowalem.

Stefczyk.info: W czasie debaty Instytutu Wolności, która dotyczyła zagrożenia wojennego w Europie mówił Pan, że warto słuchać Putina, bo „on właściwie robi to co mówi”. Wspomniał Pan, że w tekstach Jana Nowaka Jeziorańskiego już w latach 90. widać było dobrą diagnozę tego, co będzie się działo wokół Rosji. Można było przewidzieć ruchy Putina?

Paweł Kowal: Nie trzeba było mieć specjalnych zdolności do przewidywania. Przecież to zostało powiedziane dość wyraźnie w kilku dokumentach rosyjskich oraz wypowiedziach Putina. Sądzę, że to jest dojść jasne. Jednak niestety wielu ludzi, wielu analityków przez lata ulegało poprawnościom politycznym. Jestem tego pewien. Problem z polskim stanowiskiem polega na tym, że dwa, czy trzy lata temu opłacało się ekspertom czy politykom dostrajanie swojej narracji do tego, co mówiło się na Zachodzie. Dziś okazuje się, że byłoby lepiej dla nas, gdybyśmy wtedy byli bardziej precyzyjni i przenikliwi. W mojej ocenie wielu polityków i analityków wiedziało, do czego to wszystko prowadzi. I to już kilkanaście lat temu.

Dlaczego zatem nic o tym nie mówiono?

Oni unikali formułowani tego wprost, sądząc, że Zachód ma rację, albo uznając, że wkupią się w ten sposób w czyjeś łaski. Element pewnej autocenzury odgrywał dużą rolę w tej sprawie.

Jak to rozumieć? Politycy i eksperci byli świadomi jak dużą cenę możemy zapłacić wszyscy za przyzwolenie na niebezpieczną politykę Rosji?

Sądzę, że jasne było, w jakim kierunku będzie się rozwijać Rosja Putina. Wojna w Gruzji powinna to pokazać każdemu. To uwidoczniło, jak bardzo realne jest zagrożenie. Widać dziś, jak bardzo przenikliwym był śp. Lech Kaczyński. To on miał rację, widząc, jaka jest skala zagrożeń.

Patrząc szerzej na wojnę w Europie Środkowej, widzi Pan jakąś grę geopolityczną toczącą się obecnie? Jacy są jej bohaterowie?

Dziś wiadomo, że walka z Państwem Islamskim i wojna na Ukrainie są najważniejszymi czynnikami determinującymi konflikt w Europie. Jednak w ujęciu globalnym warto pamiętać, że konflikt na Ukrainie może się wymknąć spod kontroli i objąć znaczną część Europy Środkowej. Wtedy wiele osób prognozuje, że wojna nie przeniesie się na Zachód Europy, ale w region Pacyfiku. Tam są obecnie największe zbrojenia. Dla wielu osób jest jasne, że skala zbrojeń w obszarze Pacyfiku, walka o dominację w jakiś sposób eksploduje w kontekście konfliktu w Europie Środkowej.

Skoro zagrożenie jest wręcz globalne, czy Polska jest pionkiem w wielkiej grze, skazanym niczym plankton na mocarstwa państwowe i ich decyzje?

Polska ma swoje znaczenie, zgodne ze swoimi możliwościami. Wszystko trzeba widzieć w odpowiednich proporcjach. Polska ma na pewne rzeczy wpływ, na coś nas stać. Polska nie jest małym państwem, które niczego nie może. Tak samo niebezpieczne jest twierdzenie, że Polska jest pępkiem świata, jak mówienie, że Polska nic nie może. W ramach swoich możliwości powinniśmy działać na rzecz swojego bezpieczeństwa. I jak będziemy gotowi powinniśmy oczekiwać reakcji sojuszników.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Prezydent.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook